Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641452 razy)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 17:14:12 »
czyli np regularne bieganie ? :) i wtedy obserwować czy nadal występuje problem zimna :) jak dalej to wtedy trzeba szukać na płaszczyźnie emocjonalnej :)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-12-15, 17:07:58 »
Od strony emocji, to zdaje się że o lęki chodzi (nie pamiętam co dokładnie), jest też kwestia układu krążenia, to drugie można przetestować, jak się poćwiczy regularnie parę tygodni/miesięcy

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 16:55:35 »
Może ktoś z was się spotkał z problemem wiecznie zimnych rąk, nóg. Pewnie jest to spowodowane niewłaściwym rozprowadzeniem energii do niektórych cześci napewno napływa więcej i nie starcza dla rąk nóg? Moze poprzez moje stany lękowe organizm bardziej działą na płaszczyznę płuc, serca ? co myślicie ? napewno chodzi o jakies blokady ;p wszystko ciepłe a ręce i nogi jak lody ;pbrrr

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 15:53:10 »
Jola:-)),
Właśnie zaczynam przyciagać innych ludzi do siebie, innych mężczyzn (co jest oczywiście piekne) dlatego m.in widze inaczej ojca, bo mam porównanie:)))
Do tej pory nawet w terapii nie pozwalałam sobie na takie uczucia do ojca jak nienawiść, niechęcitp(chciałam byc lojalna - myslałam jak można tak myslec o wlasnym ojcu).
A tu w końcu bańka pęka. Ja sie ciesze.. Z ojcem nigdy nie miałam kontaktu, i nigdy mi na nim nie zależało do momentu kiedy sie rozwiodłam. Nigdy nie pozwalałam sobie okazywać słabosci przy ojcu, że go potrzebuje (jego wsparcia). Był czas kiedy cholernie go potrzebowałam (jednak nie miałam na co liczyc z jego strony). Ten cieżki czas wdla mnie już minął:))))Chodzi teraz na trzeźwe spojrzenie na mężczyzn:))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 14:25:04 »
Kinga

:) No ja właśnie coś takie prześwity miałam, zaraz po wywałce, wygląda na to że moja pś to mieli:)
Że to jest kwestia intencji, trochę poczułam nawet ten stan w sensie pozytywnym i różnice, ale moje 3 oko jak zwykle nie nadąża z jasnym widzeniem sprawy, zrozumieniem, czucie jest pierwsze:)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-15, 14:24:28 »
Poledwica...to przykre, ze masz do przerobienia przykra sprawe z Twoim tata. To bliskie relacje...ale jestem pewna, ze musialo tak byc, abys go zobaczyla prawdziwego.
Wiem z doswiadczenia, ze srawy wyklaruja sie same i jesli Ty bedziesz na wyzszym poziomie....to przyciagniesz ludzi pozytywnych do siebie, negatywnych odepchniesz. Moze sie to zakonczyc naturalna rozlaka z Tatusiem- jesli powierzysz to Bogu wszystko sie samo i dobrze rozegra i nie bedziesz w jego otoczeniu...bedziesz mogla sie zajac soba i nikt nie bedzie cie draznil.
 Mozesz naturalnie zaczac od uzdrawiania swoich intencji wobec taty w modlitwie, czy medytacji...zobaczysz co bedzie sie dzialo...jednak musisz byc na wszystko przygotowana...dasz rade...idzie ku lepszemu....i "cokolwiek sie stanie niech sluzy najwyzszemu dobru Twojemu i nnych ludzi" ;)))

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-15, 12:39:07 »
Mi tam dzisiaj pierwszy raz wywala nienawiść do ojca, gniew(wrecz nie moge na niego patrzeć). Taki luz w pracy, pochwały itp, i nadchodzi weekend i znowu szara rzeczywistość. Ojciec, który chodzi jak lord i mówi tu brudno, tam syf, a on stoi z papieroskiem, szkoda, że jeszcze pejcza nie ma. I po raz pierwszy widze ojca innymi oczami. Takich meżczyzn znam tylko dwóch( moj ojciec i były mąż).

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-12-15, 12:06:57 »
Laka,
Ja mam ostatnio takie przemyślenia na ten temat. Póki człowiek kreuje z intencją braku i lękami z nim związanymi, póty jest zachłanny i ciągle mu mało. Gdy pojawia się spełnienie, pojawia się również poczucie wystarczająco dużo, ale i ŚWIADOMOŚĆ, że mogę mieć więcej i lepiej jeśli tylko chcę. MOGĘ MIEĆ, a nie MUSZĘ.  To naprawdę duża różnica :). Gdy czujemy, że możemy (wewnętrzna zgoda z sobą i Bogiem) to własnie poczucie spełnienie daje nam przestrzeń do realizacji kolejnych marzeń, a nie wewnęrzny niedosyt je nakręca :).



Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 10:33:34 »
Afkuje ze Bog ma dla mnie bogactwo, dostatek dobrobyt i spełnienie marzen i wyszło mi z pś takie zachamowanie, by w ogóle marzyć, by coś chcieć, z obawy że to spowoduje, coraz więcej i wiecej chcenia różnych rzeczy i coraz wieksze niespelnienie. Więc lepiej juz nic nie chciec, uważac, że wszystko się ma wystarczająco. No niby fajna idea z tym ostatanim, ale intencje głebsza chyba jednak nie do konca czysta.
To przekonanie, że im wiecej czlowiek chce, tym gorzej bo to taka studnia bez dna. Wydaje mi sie ze to mysl z jakiejś szkoły "rozwoju duchowego", a za tym idzie wyrzeczenie, rezygnacja z przyjemności ( zachłanności?) materialnego świata, postrzeganych  jako pułapkę, odciągającą od Boga i oświecenia. Bo przecież "szczęście i radość, miłość są bezwarunkowe i poza materią".

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-14, 17:22:48 »
No właśnie dlatego człowiek ma opory przed przyjmowaniem - bo mu wpajano poczucie winy i inne bzdury za to. A wystarczy na logikę pomyśleć - ktoś sam z siebie chce mi coś dać, więc to on podjął decyzje i to jego sprawa. Mogę przyjąć, bo czemu by nie.

A co do poczucia zadłużenia - jeżeli ktoś mi coś daje i jednocześnie nie warunkuje tego w żaden sposób, to ja mam prawo nie odwdzięczać się - mogę to zrobić jeśli mnie najdzie ochota, ale nie muszę. Jeśli ktoś chce czegoś w zamian za coś, to powinien jasno dać do zrozumienia, zanim to coś da. Za cudze oczekiwania nie odpowiadamy.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-14, 17:17:35 »
Musze zacząc nad tym pracować. Chyba w jakiegos rodzaju autohipnozie byłam wychowywana. Zawsze mi wpajano, że za duzo wymagam, że tylko chce a w zamian nic nie daje, że takich ludzi to nikt nie chce. Niezły bałagan w tym temacie ( zreszta jak w każdym)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-14, 17:07:15 »
poledwica
Przyjmowanie nie czyni jeszcze nikogo egoistycznym dupkiem, który tylko bierze, a nic od siebie nie da.

Jest ogromna różnica między swobodnym przyjmowanie tego, co inni chcą nam dać sami z siebie, a wymuszaniem i żądaniem.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-14, 17:02:50 »
No ja też teraz w pracy siedze i od czasu do czasu pomysle i jeszce mi płaca wiecej niż w poprzednich gdzie musiałam sie naharować  - i jeszce był opieprz, że ciagle cos źle. To kwestia pracy, która jest oczywiście szybsza do przyjecia przeze mnie. A jeżeli stworzysz sobie Clint zwiazek, to w nim też bedziesz nastwawiny tylko na branie - u mnie ten aspekt jest bardzo kulawy. Do tej pory robiłam wszystko za mężczyzne (obowiazki i moje i jego) z obawy przed odrzuceniem nadskakiwałam i spełniełam każde zachcianki (oczywiście, że już tak nie będzie) ale chciałabym znaleźć środek! No bo kurcze nie będzie tak, że każdy sobie  rzepkę skrobie.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-14, 16:47:12 »
Witek  - to ja sie dam potarmosic  szczęsiu:))) -  Tylko jak ono tarmosi?

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-14, 16:43:56 »
Witek dobrze prawi. Ja miałem kiedyś duże opory przed przyjmowaniem, źle czułem z tym, że miałbym od kogoś tak po prostu coś dostać.

Wystarczyło jednak zmienić nastawienie i po prostu przyjmować to co przychodziło, jak się miało na to ochotę i z czasem człowiek się przyzwyczajał i dostawał coraz więcej.

Nawet w tej chwili jestem w takiej sytuacji - siedzę u ciotki, jakieś 100 metrów od mojego domu i dostaje dychę za każdą godzinę robienia tego co i tak bym robił w domu. Na starcie dostaje coś słodkiego, pyszną herbatkę i rozkładam się z laptopem. Dzieciaki, z którymi mam siedzieć zajmują się same sobą (ciotka sama im puszcza tv i mówi, że normalnie nie mogą oglądać, więc będę miał spokój), a mi jest płacone za samą obecność (chłopacy boją się sami zostawać w domu). Żyć nie umierać, choć niedługo jak się uwinę z grubsza z magisterką (ahh, trzeba zacząć pisać) to będę musiał poszukać czegoś ambitniejszego :P