Chciałbym podziękować za wcześniejszą dyskusję odnośnie mojej wybredności na portalach randkowych. Przemyślałem sobie kilka rzeczy i zmieniła mi się perspektywa - jest teraz we mnie więcej akceptacji, otwartości, a mniej wybredności i szukania ideału pod każdym względem. W połączeniu z prezentacją z innego tematu na temat porażek, zacząłem swobodnie pisać wiadomości tam, gdzie mnie coś zainteresowało, przymykając oko na pewne nie do końca odpowiadające mi detale. Na razie bilans jest taki, że 3 wiadomości zostały całkowicie zignorowane (za moich czasów to się chociaż poświęcało chwilę, że kazać komuś spadać na drzewo

), jedna (tam gdzie akurat najciekawiej jest) została prawdopodobnie niezauważona (status wiadomości jest nieprzeczytany, a na mój profil też nie weszła, mimo że potem była online). Ale się nie zrażam, właśnie wysłałem do piątej osoby i zobaczymy jak będzie

A więc tak to wygląda jak się żyje - działa, podejmuje wyzwania, robi cokolwiek aby osiągnąć swoje cele, zamiast wegetować i czekać ze strachu przed porażkami. Podoba mi się to, muszę to wdrożyć we wszystkich dziedzinach mojego życia
