Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640505 razy)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-21, 01:45:01 »
o, to mi się podoba :)))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-21, 01:43:30 »
jakaś Ty niemądra ;) bardziej jakiejś serii ciuchów typu Reserved

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-21, 01:39:13 »
dzięki :)
może środka na zatwardzenie ?:P

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-21, 01:35:08 »
Indra,
świetnie wyglądasz, jak z reklamy.. tylko nie wiem czego :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-21, 00:13:03 »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-20, 18:04:15 »
Fajną sesję dziś miałam- zdjęciową ;) Byłam Indianką i królową Saaby :D  jak będę mieć zdjęcia, pochwalę się :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-20, 16:54:04 »
Wysłałam prezent mamie oraz bratu. Z resztą rodziny nie mam na chwilę obecną kontaktu. Już opadły ze mnie emocje i nie przeżywam tego. Wolę prawdę w moim zaufanym gronie niż się do czegokolwiek przymuszać ;) Szczere zmiany i intencje są zawsze wyczuwalne. Za to na Sylwestra udam się gdzieś, gdzie jest ciepło i miło ;) można posłuchać muzyki i popatrzeć na cieszących się ludzi. Myślę, że w okresie świątecznym najważniejsze jest to co się dzieje w sercach, o przemianach mówią czyny zarówno w Święta i po Świętach. Tak więc do dzieła ;)

Przyznam, że najbardziej lubię pieczenie ciast i choinkę, podoba mi się to jak świeci gdy jest już ciemno. To jedyne co sobie na pewno zafunduję ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-12-20, 16:53:25 »
Ja lubię ubierać choinkę i za każdym razem tworzyć nowe inne dzieło sztuki. Potem patrzeć jaka jest piękna.

Zrobiłam 2 choinki z szyszek do pracy i wyszły mi takie ładne że jedną z nich koleżanka zabrała do domu a na drugi rok zamówiła sobie taką jak ta która została w pracy.
Jedna z nich czerwona, wygląda jak księżniczka a druga, niebieska, jak królowa.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-20, 16:46:34 »
Inga wypoczynkowo i relaksowo! super,że potrafiłaś taką atmosferę stworzyć ! mi się marzy taka kiedyś jak będziemy z synem tworzyć osobny team ! i dużo lasu, wycieczek, morza(uwielbiam każdą porą roku), zdjęcia i relax!
:))

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-12-20, 16:45:09 »
Ja spędzę wigilię i święta tylko z córką. Mimo to robię świąteczne porządki, gotuję wigilię, piekę ciasto, ubieram choinkę i cały dom świątecznie.
Lubię taką świąteczną atmosferę, wystrój domu, odmianę od codziennych dni.
Nie ma jednak u nas przdswiątecznego szaleństwa, zakupów, prezentów, zmęczenia. Jest wypoczynkowo i relaksowo.

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-20, 16:40:08 »
BR
ja też nie lubię tej szopki. Prezent kupuję tylko siostrze i synkowi bo najbardziej ich lubię. Reszcie nic i dobrze mi z tym,że nie muszę. U mnie też picie wódki, nerwówa przy garach- Wy nic nie pomagacie, Ale się narobiłam a i tak wszystko zjecie. Wpędzanie w poczucie winy. Później udawanie jak to my się kochamy, a jak za dużo wleją to lecą po kimś. EEh.
W nastolęctwie z kuzynem też szliśmy się nawalić poza dom, przynajmniej ich nie słuchaliśmy ale przykład braliśmy z rodzinki. Tyle że piliśmy na plaży, przy gwiazdach i gadalismy o marzeniach :) teraz już nie chcę pić i marzyć, ale żyć i tworzyć z pasją na trzeźwo i przytomnie.
W tym roku zaplanowaliśmy z ekipą młodszą domowników- gdy planszowe (dużo śmiechu) , wycieczka na plażę lasem i jak się uda jakąś grę terenową. Bardzo lubię kuzyna, siostrę i jej koleżankę, która też będzie! Fajne istotki. Aż chcę z nimi spędzić ten czas:)
Będziemy wszyscy razem :)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-20, 16:31:32 »
Ja spędzę Wigilię tylko z partnerem. Oboje nie jesteśmy religijni, mamy kiepskie doświadczenia w temacie z naszymi rodzinami. Ciekawe jak to wszystko przebiegnie. Zamierzam zrobić coś do jedzenia. Być po prostu wyciszoną, miłą, otworzyć się na dobre energie i zmiany. Raczej nic poza tym. Damy sobie drobne upominki. Bardziej sprawia mi przyjemność obserwowanie śniegu, atmosfery, tego co poprawia nastrój. Bardzo nie lubię tej sztucznej szopki, przedmiotów na pokaz, przepychania się po sklepach. Święta do niedawna kojarzyły mi się tylko z awanturami w rodzinnym gronie, nerwówą przy ubieraniu choinki, zabijaniu karpia. A na drugi dzień picie wódki. Nie ma to jak pierwszy dzień Świąt. Nie lubię sztuczności, kiedy ludzie na siłę udają że są mili, że muszą się pogodzić, pojednać, coś zrozumieć.


muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-20, 16:29:58 »
tylko zasada: spokojnie, bez presji i agresji :)))))))))))

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-20, 16:25:31 »
Ingo, do kościoła nie chodzę, chodzić nie zamierzam,nie będę! chyba,że na pogrzeb kogoś z rodziny. Ostatnio był pogrzeb i poszłam z synem do domu ( on jest mały więc to też inaczej). Ojciec mnie nie zmusza do kościoła już. Zwłaszcza,że moja starsza siostra też nie chodzi a ojciec jest jej posłuszny(wszystko co ona powie jest święte) ! Więc mam ją po swojej stronie można powiedzieć, kochana istotka! :)
Z tym chrztem to ojciec mnie pocisnął i uległam ale co niedzielę nie śmigam :) ufff.
Wiesz, mam to gdzieś niebawem (mam nadzieję) pójdę do pracy, ogarnę się i nie będzie miał nic do powiedzenia. Już mu ucinam wszystko co z synem związane w bierzących sprawach. Zapytał czy wierzę w Boga to powiedziałam,że tak ale do kościoła chodzić nie będę. Zobaczymy jak sprawy wynikną jak konflikt sie będzie zaostrzał i nie zaakceptuje tego ,ze z synem nie chodzimy to jego sprawa. Wtedy postawię definitywnie na swoim i szukam chaty i pracy. Nie mogę dac się stramsić, nie teraz, nie w tym życiu, nigdy.
Czas się wyzwolić. Wczoraj spotkałam kolegę geja i on też nie moze się w rodzinie ujawinić, gryzie się, mówi,że by go wyśmiali ! Także tego , nie jestem sama bo z przyjaciółmi i z Bogiem- tym co nie ogranicza :)))
Myślałam,zeby spokojnie powiedzieć ,że ja nie dzielę się opłatkiem i nie tłumaczyć się, jak będzie jazda to po prostu przeproszę , wyjdę i wrócę jak się uspokoją . ZJem i miło spędze czas. Jak wypiją za dużo to znów się będę ewakuować żeby się nie narażać na ich "trzeźwość i przytomność" czyli ich racje. To będzie dla mnie niezły sprawdzian :D

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-12-20, 16:12:55 »
W takich zaostrzonych sytuacjach jaką masz, najlepiej jest nie prowokować, nie dyskutować i nie robić niczego ostentacyjnego typu że wszyscy się dzielą a ja zrobię po swojemu.
Widzę to po sobie.
Kiedyś też chciałam pokazać że zrobię to co ja uważam za słuszne i szczerze mówiłam co myślę i religii. Byłam ciągle nawracana  a modlitwy o moje nawrócenie trwały przez 10 lat.
Teraz okłamuję mamę że chodzę do kościoła i mam święty spokój.
No ale ja z nią nie mieszkam.