Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640552 razy)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-18, 10:00:24 »
Kaja,:)
Super - prawo gospodarcze (miałam mozliwosc poznac na studiach bardzo okrojona wersje) dla mnie osobiscie jest za nudny (nie ma dreszczyku emocji) zbyt spokojny ( co nie oznacza mniej interesujacy).
Ja zdecydowanie wole prawo rodzinne - cywilne  - spadkowe:)) karne jest juz troche za agresywne - brutalne.

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-17, 22:00:17 »
Tak sobie myślę czy ja może nie realizuje swoich ambicji w taki sposób. W końcu na sali rozpraw też mogę byc czesto.
Haha, ja się dokładnie w taki sposób realizuje bo prawo przez jakiś czas było moim marzeniem i w sumie to nie wiem czemu nie poszłam na nie. Ja się akurat w sprawach gospodarczych realizuje - niestety,  bo po poznaniu realiów mam całkowicie dość i mam nadzieję że się za niedługo to skończy.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-17, 21:35:41 »
poledwica
ja C chyba nie powinnam radzić skoro nie mam męża i lubię prawo:D

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-17, 20:28:47 »
Tak na prawde to prawo, psychologia i ekonomia są dziedzinami które najbardziej mnie interesują. Jednak  z racji tego, że pochodzenie jest patologiczne i za dużo tematów do przerobienia moje marzenia z prawem sie nie spęłniły. Tak sobie myślę czy ja może nie realizuje swoich ambicji w taki sposób. W końcu na sali rozpraw też mogę byc czesto.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-17, 20:13:01 »
Iustitia,
Nie pomyslałam jeszcze, że kij ma zawsze dwa końce - dzieki za podpowiedź:)
Jeżeli chodzi o proces sądowy to nie wyglada to tak wspaniale w naszym kraju ( są nie jest sprawiedliwy - sad jest wysoki). Moja sprawa na ograniczenie kontaktów toczyła sie ponad rok, gdzie wytrwale walczywał o to - dziecko musiało być poddane terapi itd. Niestety na sali ojciec dziecka przekonywał sedzine, ze łaczy go z córka głęboka wieź emocjonalna i ja bardzo kocha. Po wielu badaniach psychologicznych i moich nie podważalnych dowodach rzeczywiście stwierdziła, że ojciec musi wziąć sie w garść -ale ja musze mu dać na to szanse i zasadzila według swojego widzimisia.
W sprawach rodzinnych nie widzi sie sędziów jak Anna Maria Wesołowska tylko stare panny, które nie maja zielonego pojecia.
Prawo nasze niby idzie po stronie matki - natomias jest tak, że jeżeli jest zasadzone w takie dni widzenie i matka dziecka nie puści to grozi jej od kilku do klilkudzisieciu złotych
(w zależności od dochodów) kary.
Dlatego wole stosować modlitwe - oczyszce jeszcze intencję:))


Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-12-17, 19:32:19 »
poledwica
po pierwsze zwróciłabym się do sądu o widzenia u Ciebie, szkoda dziecka na przechodzenie regularnej traumy w ramach raz zasądzonych kontaktów z dzieckiem, wcześniej możesz porozmawia z exem i powiedzieć, że jeśli nie zmieni swojego podejścia trzeba będzie w to zaprząść sąd.
 Po drugie dzieci często utożsamiają się z główną intencją rodzica, więc spróbuj poczuć się bezpieczna w nowej przestrzeni porozstaniowej w kontaktach z exem na tyle by dać dziecku przestrzeń do poczucia się bezpiecznym w przestrzeni porozstaniowej w relacji z ojcem.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-17, 18:45:18 »
Strasznie mi wywalało wczoraj w kwestii mężczyzn i na ten dzień to zabrało mi się wiele doświadczeń z wieloma mężczyznami. Najgorsze było z ex - co drugi tydzien ma widzenia z córka i za każdym razem moja córka wraca z płaczem i coraz większa agresją. Bardzo źle ja traktuje (co mnie bardzo dziwi - ona cierpi - natomiast bardzo do niego ciagnie) Jakiś czas modle si eo oczyszczenie tej relacji jakis uzdrowienie(bez skutku) Niestety sprawa zachodzi już za daleko ja na pewne sprawy po prostu nie jestem w stanie pozwolić(ani zrozumieć) jednak nie chce by  doszło do egzekwowania tej sprawy na drodze sadowej. Być może źle się modle - nie wiem. Może ktoś przedstawiłby mi jakąś formę modlitwy ukierunkowana na uzdowienie relacji córka - ojciec.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-12-16, 18:50:47 »
Miałam nadzieję, że w nadchodzącym tygodniu już będę mogła odpocząć i wyluzować ...
Ale nie ... znów muszę się spiąć i przetrwać ... byle do 21.12.12


Pomodlę się i będę mieć nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze ...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-12-16, 17:28:38 »
Grudzień się na mnie uwziął.
Oby dzisiejsze wydarzenia były ostatnimi z jakimi przyjdzie mi się w tym miesiącu zmierzyć ...

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-16, 15:58:34 »
Podażanie duchową ścieżką jest dla mnie korzystne, atrakcyjne i wartościowe ;))

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-16, 15:36:25 »
Jestem już można powiedzieć w pół kroku do nowej ścieżki(tak czuję) z jednej strony moje lęki się wyciszają, jest miejsce na upragnione bezpieczeństwo, umysł jest bardziej wyciszony, czuję jakbym już tylko miała sięgnąć po uzdrowienie, już je mam. I teraz co? przestaje mnie motywowac do rozwoju lęk o moje umysłowe szaleństwo, karę itd. Wiem,ze Bóg uzdrawia i podał mi rękę właściwymi ludzmi spotkanymi na drodze. Czuję ,że wyszłam z tego obłędu. I czuję tęsknotę ,że miałabym to wszystko puścić, imprezy zakrapiane, to nicnierobienie w kreacji i narzekania, picie piwka na ostródzie gdzieś jeszcze jest we mnie tęsknota za tym co było chociaż już nie biorę żadnych używek! nawet kawe rzuciłam od 5 dni ;) Czuję się coraz lepiej i czuję,że w dobrą stronę idę. Ale teraz mam lęki przed nowym, otwarciem się na duchowe doświadczenia. I mam takie myśli ze oni nie muszą się rozwijac a ja muszę charować jak wół ,żeby coś mi zaczęło wychodzić. Wiem,że nie muszę dalej iść, że Bóg nie zabierze mi zdrowia i szczęścia bo nie idę dalej, nie wkurzy się. Mam wolną wolę przecież ;) i on to akceptuje a z drugiej strony czuję jak mnie do siebie woła, chodź dalej, idz, rozwijaj się. Wyciąga rękę ale czy będę miała odwagę by zaufać i ją chwycić , poddać się?
To jak rzut na taśmę- idziesz albo nie, albo stoisz i dalej cieszysz się pociechami tego świata - tanim winem, imprezami do rana, czczym gadaniem o dupie marynie. No dobra Boże czekaj już idę. :))))) Chcę Cię znaleźć w sobie ;))
I nie chce powiedzieć ,że chciałabym dostać rozwojowego kopa bo chcę siebie w lustrze poznawać ;) a z drugiej strony widzę już zmiany na lepsze- więc znaczy ,że idę w dobrą stronę.
I tak nie zrezygnuję z tej drogi, silnie będę dążyć do doskonałości takie mam tylko z pś wywałki. Ale mogę się od nich zdystansować i poobserwować je. Te tęsknoty za tamtym. Bo teraz mam jakieś przeczucie ,ze już jest dobrze więc mogę wrócić do starego życia towarzyskiego.. do życia towarzyskiego to napewno chcę wrócić ale raczej już do nowego. Przydałby się ktoś w mojej okolicy na żywo kto idzie podobnym tempem :P byśmy się nawzajem wspierali! ale w sumie mam WAS i myślę,że mogę dostać jakieś wsparcie tu od Was:)
moja ps mówi zebym jej dała dowód aby było warto dalej iść ściezką - a ja do niej - może maryjka mi się ukazać i śmiać się zaczęłam. No dobra może nie mam jakichś mega mistycznych doznań maleńka pśko ale przecież czujesz się lepiej więc cichosza i słuchaj się jak ja afkuję, modlę sie i kocham :)))


Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-15, 22:06:54 »
muszka 91

kiedys miałam z tym duzy problem, z rekoma i stopami. odreagowałam w regresingu:) Tzn nie pamietam czy sesje dokladnie tego dotyczyly ale coś wspominałam i problem zniknął:)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-15, 21:04:11 »
Długi czas próbowałem wszystko przerobić z zamkniętą drugą czakrą. Tak żeby innych nie urazić, żeby nie pokazać o co mi chodzi - to kreatywna energia która przez gardło wychodzi do innych ludzi. I że potem jak to przerobię to dopiero otworzę drugą czakrę. Ale tak się nie da!:) W końcu pootwierałem i zaczynam nową drogę życia, bardziej otwartą, ale też bardziej odpowiedzialną.


Poza tym przerobiłem dzisiaj wzorzec spełniania - który budowałem na frustracji seksualnej. Że jak jakoś zapełnię frustrację seksualną, to będę spełniony w związku. Masakra, takie coś całkiem ogranicza wszystko w związkach! Może jak trochę mocniej wejdę w temat, to wreszcie ogarnę co to znaczy przyciągnąć partnerkę o czystych intencjach. Bo do tej pory frustracja i potrzeba jej zapełnienia była solidną furtką na przyciąganie kobiet o nieczystych intencjach. Póki co kręci się w główce na hasło "partnerka o czystych intencjach"
« Ostatnia zmiana: 2012-12-15, 21:06:22 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-15, 20:43:28 »
jest dobre ćwiczenie na czakrę serca -> bieg w miejscu, z wyrzucaniem kolan na wysokość podbrzusza i naprzemienne "uderzanie" rękami przed siebie. Kundalini Joga zaleca 5 minut, 1:25 w każdym kierunku świata.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-12-15, 17:40:14 »
Ja mam ten problem (jeśli chodzi o dłonie szczególnie), robię sobie bieg w miejscu raz-dwa razy dziennie po paręnaście minut (nie codziennie) no i jakieś ćwiczenia rąk:) Coś tam się poprawia