Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640518 razy)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-23, 23:54:09 »
Lynd
Też właśnie czuje ten ból. Chodź, pójdziemy na kilka kompromisów, zostaniemy gejami i stworzymy sztuczny związek, który zapełni nam pustkę w sercu! ;D

Jutro te głupie święta, więc brak kochających ludzi wokół męczy jeszcze bardziej.

Kilka godzin temu dowiedziałem się o co w ogóle chodziło z tą całą wiadomością z portalu randkowego, że jestem dupkiem - otóż ta kobita wzięła mnie jakoś wyszukała na Facebooku, zaprosiła do znajomych (ja przyjąłem, zobaczyłem że nie znam człowieka i odrzuciłem), a potem mi wysłała wiadomość, którą głupi Facebook wrzucił do zakładki Inne, więc zobaczyłem ją dopiero dzisiaj, po tygodniu. O ile pierwsza wiadomość była normalną odpowiedzią na to co jej wysłałem, to druga brzmiała tak "a myslalam ze dostane odpowiedz" - została ona wysłana 8 minut po pierwszej wiadomości. Następnego dnia już na portalu randkowym dostałem tą informacje o byciu dupkiem. Będąc ciekawym czy to przejaw zwykłego DDA czy może w głowę się uderzyła i jej się mózg uszkodził, odpisałem jej wyjaśniając nieporozumienie, ale w zamian dostałem jakąś oschłą odpowiedź sprawiającą wrażenie jakby czekała, aż będę się kajał i przepraszał. Kiedyś może bym nawet tak zrobił, ale teraz się szanuje na szczęście.

Kobiety kierujące się w swoim życiu i relacjach z ludźmi swoim DDA to największe zUo jakie może istnieć. Z jakiegoś powodu właśnie na takie trafiam. Mam swoje problemy, ale daleko mi do takiej niedojrzałości i wkurwiających zachowań, jakie potrafią przejawiać te osoby - czemu nie mogę trafiać na osoby tak samo powalone jak ja, zamiast spotykać ludzi z dużo większymi problemami? Co to za durne mechanizmy jeszcze mi w głowie siedzą?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-23, 23:43:42 »
Lynd - za pięknymi ideami czasami kryją się blokady świadomości, przez które trzeba było tworzyć te wzniosłe idee. Wierzę że jest dla Ciebie możliwy spełniony związek. Też jestem unikatem, takim totalnie jak cholera, więc wiem co mówię. Wierz mi, to możliwe :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 23:41:02 »
Polędwica,
Ach, żeby to jedna, tudzież następna! A to sama platoniczna idea partnerstwa i równości została roztrzaskana lodowoświetlistym młotem Rzeczywistości, na tysiące drobnych kawałków, niczym zmrożone łzy roztrzaskanych harf chórów anielskich..! Czego dowodem jest ma marna, samotna egzystencja tu, w świecie bolesnych form..!

<możliwe że trochę dramatyzuję:P>

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-23, 23:39:21 »
Spełniłem też niespełnienie z dzieciństwa. Pograłem na gitarze mojemu tacie. Zobaczyłem że on w ogóle nie potrafi odebrać tego co gram, że jest zmęczony życiem i że wartości jakie niesie muzyka w ogóle z nim nie rezonują. To tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu żebym już szukał tylko ludzi z którymi rezonuję. Czuję że jestem w trakcie procesu, który pierwszy raz w życiu pozwoli mi się otwierać w pełni na najlepsze dla mnie znajomości. Jednocześnie wzrasta mi samoocena. Wcześniej byłem krnąbrny, z wielkim uporem chciałem wszystko sam. Teraz zaczynam czuć że zasługuję na ludzi wokół siebie, którzy wesprą i pomogą mi realizować najlepszą drogę życia i potrzebuję takich wokół siebie, żebym już więcej się nie tracił (choć zdarza się to coraz rzadziej i mam coraz więcej pewności tego co robię).

I od miesiąca gram na gitarze. Cieszę się że zyskałem nową pasję. Ona podnosi moją samoocenę i daje mi dużo przyjemności.

W ogóle dziękuję temu i byłemu forum, że pomogło mi przetrwać najcięższe lata mojego życia. Teraz będzie u mnie jak po dawnemu, a że jestem mądrzejszy, to jeszcze lepiej.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-23, 23:42:11 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-23, 23:26:47 »
Ostatnio przywykam coraz bardziej do tego że mam wokół siebie ludzi którzy akceptują mimo tego że popełniam błędy i że czasem się gubię. Mam nadzieję że moi znajomi wytrzymają ze mną do czasu aż całkiem się odnajdę :))

A w temacie odnajdywania się, pojechałem na święta do rodziny, coś mnie bardzo ciągnęło na "wizytę kontrolną", żeby zobaczyć ile pooczyszczałem i na ile czuję się od nich niezależny. Widzę że bardzo dużo oczyściłem, nie ma konfliktów, dokonałem wielkiej ilości pracy przez te lata, ojciec chce dla mnie dobrze, mama chce dla mnie dobrze, nie zmuszają mnie już do niczego, szanują moją wolę itd itd. Myślałem że kiedy to wszystko uzdrowię to będę wreszcie miał kochającą rodzinę, a jednak... Kiedy przebywam z nimi i widzę jak oni ze sobą rozmawiają, nawet kiedy się nie kłócą, to zaczynam się czuć coraz gorzej i gorzej. Zrozumiałem że ze mną jest wszystko w porządku, tylko wciąż na siłę chcę być w wysokich wibracjach z moją rodziną, a tak się nie da.

Zastanawiałem się ostatnio nad Drogą Życia. Jestem na etapie, w którym mam świadomość że coś takiego jak droga życia wybrana przed wcieleniem istnieje, i w zasadzie niewiele więcej. Pomodliłem się mocno i szczerze o oczyszczenie mojej drogi życia i otwarcie mi dostępu do najlepszej i najkorzystniejszej dla mnie drogi życia. Coś zaczęło się dziać a chwilę później poczułem że teraz powinienem się nimi zająć, zacząłem rozważać nawet powrót na stałe do Katowic i że teraz będę się nimi zajmował i o nich dbał. Zastanawiałem się czy to rezonuje z moim sercem i wydawało mi się że jednak nie... Przestało mi się wydawać, a zacząłem to czuć naprawdę, kiedy wróciłem do domu ze spaceru z psem na którym wypowiedziałem tą modlitwę. Lepiłem z mamą pierogi i czułem jak bardzo się męczę przebywając z nimi w zadymionym pomieszczeniu, zmęczonymi życiem. To mnie ściąga w dół:((( Wciąż nie mogę się pogodzić że nie mam kochającej, zdrowej, świadomej rodziny. Jak zmieni mi się ta droga życia to będę to przywiązanie do rodziny próbował czymś zastąpić, na przykład grupą szczerych przyjaciół. Mam ogromną potrzebę bycia w grupie, jestem stadnym zwierzęciem i potrzeba mi dużo miłości wokół siebie żebym mógł wzrastać. Dlatego jestem bardzo wdzięczny osobom które ostatnio pojawiły się w moim życiu i mimo że nie jestem nauczony otwartości i ufności, i czasem się łapię na moich nieczystych intencjach, to będę poświęcał dużo uwagi na pielęgnację tych znajomości. Samemu bez pozytywnego otoczenia po prostu sobie nie poradzę. Wiele razy próbowałem coś stworzyć całkiem sam i nie wyszło:(

Poza tym pierwszy rok w moim życiu wszedłem do domu, powiedziałem że nie kupiłem nikomu w tym roku prezentów, że jestem egoistą bo sprawiłem sobie samemu na święta wypasione słuchawki z Sennheisera. I o dziwo zostałem zaakceptowany:)))

Wyznaję jeszcze że wróciłem do rozwojowej techniki starej jak świat, którą ostatnio zaniedbałem, a jest prosta jak konstrukcja cepa, i korzysta z niej wielu ludzi nie mających pojęcia o rozwoju duchowym. Słuchanie swojego serca. Nawet jak czasem jest głucho, to czekam i cierpliwie słucham co w sercu gra. Ono mnie prowadzi ku lepszemu życiu.

Tyle na teraz.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-23, 23:36:32 wysłana przez Sebastian »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-23, 23:26:34 »
Lynd,
Nie smuć się - będzie następna, ta widocznie była nie dla Ciebie:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 23:21:44 »
Wyznaję, że przedwcześnie zmieniłem awatara. Partnerstwo umarło, iz ded X(
Jestem tak unikalny że mogę zapomnieć w tym wcieleniu, i w sumie pewnie w każdym aż do oświecenia, o jakimś spełniającym związku, takich modeli się nie produkuje :P
Pozostaje tylko opanować sztukę kompromisów ewentualnie wspólnej samotności. Moje serce z lodu zamieniło się w kamień, z kamienia w skałę, ze skały w białego karła a z białego karła w zdegenerowane neutrony, przekraczając wszelkie skale wyrażalne przez gotyk czy nawet poezję śpiewaną. Nawet najkrótsze spojrzenie na nie, sprowadziłoby młodego Wertera na drogę prowadzącą do diamentowej rocznicy małżeństwa, po długim życiu spędzonym jako założyciel organizacji telefonów zaufania we wszystkich krajach świata.

"I oto wyrusza, jeden z prototypów spod dłuta samego Pana Boga. Zbyt dziwny by żyć, lecz zbyt rzadki by umrzeć." :P

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-23, 22:52:19 »
Uświadomiłam sobie dzisiaj ,że totalną złośc na ojca,że mnie presjonuje i nie akceptuje mnie takiej. Najchętniej zapakowałby mnie w całun katolicki, całun niesprzeciwiania się, całun kontroli. Złość, żal i smutek,że mnie nie akceptuje. NIgdy nie czułam się przez niego kochana. NIe potrafi okazywać uczyć, jest zimny  , zamknięty. Sam siebie zresztą nie lubi tak myślę. I chodziłam taka rozdrażniona i wkurzona,że syn ,że to ,że tamto. JAk sobie uświadomiłam to co wyszło, minęło rozdrażnienie i mniejsze napięcie na 3cim oku.
Mam więcej energii by poafirmować bo przecież nie pójdę tak spać.
Tak tylko napisałam nie żeby się zalić czy coś bo fajnie,że mi napięcie trochę zeszło po uświadomieniu sobie. Szybko się w tym rozeznałam. Fajnie. Ciągle mnie ciekawią takie zabiegi jak wy sobie fundujecie- to dopiero musi być czad, jak napięcia schodzą hurtem ;) . Mnie tam tylko troszkę ulżyło, ale ulżyło.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-23, 08:46:24 »
Wyznaję, że Ico :)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-22, 21:52:06 »
Wyznaję że strasznie wkurza mnie mój awatar, ale jeszcze nie wiem na co go zmienić:P

http://bit.ly/Te8vow

(Attention, fnords ;])
http://www.youtube.com/watch?v=8AOfbnGkuGc

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-22, 21:10:38 »
Hahaha <kciuk w górę>:D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-22, 21:00:56 »
Proponuje drzewo. Ja zmieniłem na drzewo i jestem bardzo zadowolony.

:D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-22, 20:53:15 »
Wyznaję że strasznie wkurza mnie mój awatar, ale jeszcze nie wiem na co go zmienić:P

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-22, 14:11:43 »
Cytuj
Anyway, jakie macie pomysły na przejawienie tej anielskiej natury i świadomości na codzień :)?
A co do tego - myślę, że rozwiązaniem jest budowanie poczucia bezpieczeństwa i niewinności w przejawianiu siebie, tak jak się ma na to ochotę. Jak zejdzie lęk przed wyróżnianiem się i byciem "innym" (i inne opory) to ta anielska natura powinna sama z siebie wyjść na światło dzienne.

Po prostu trzeba się uczyć jak być sobą, jak przejawiać swobodnie swoje potrzeby, itd. - usuwamy wszystko co sztuczne, zostawiamy to co naturalne i jest :)
« Ostatnia zmiana: 2012-12-22, 14:18:13 wysłana przez Clint »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-22, 12:37:26 »
Dobry pomysł z tym advertem - dorzucę do tego jeszcze świąteczne życzenia i powinno przynieść efekty :P

Cytuj
że ten biologiczny twór, którym posługuję się w obecnym wcieleniu po prostu się 'przepali'
Hehe, pś ma wiele ciekawych wyobrażeń na temat ludzi i ludzkich, materialnych ciał. Jak się wierzy np. w to że ludzie to generalnie brudne małpy, dla których szczytem możliwości poznawczych Boga to bezmyślne czytanie świętych książeczek z jakimiś bzdurami - to łatwo sobie wkręcić że ludzkie ciało to twór tak prymitywny i niegodny Boga, że nie ma opcji aby On się przejawiał przez nie. :D