Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640351 razy)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-12, 15:13:22 »
Wazektomia podobno tez nie jest w 100% bezpieczna i trzeba się sprawdzać, bo czasem się zrasta ;)  (swoją drogą podobno cały zabieg trwa z 15 minut) Wystarczy kupować dobre prezerwatywy, umiejętnie je zakładać i nie robić głupot  w stylu dwóch na raz. A nawet jak gumka strzeli czy się zsunie, to nadal są pigułki "po". Nie wiem jak ze skutecznością tabletek antykoncepcyjnych, ale wiem że tu cały czas medycyna idzie do przodu. Znane mi wpadki opierają się chyba tylko na niewiedzy lub ryzykowaniu.

Zresztą, zawsze możesz powiedzieć partnerce że chcesz być bardzo ostrożny bo zależy Ci na waszym dobru, i tu chyba każda racjonalnie myśląca się z Tobą zgodzi :)

Now go out there, soldier, and make us feel proud! :D

PS 10x to co napisała Felicite. Kiedy jest miłość w związku, to naprawdę wiele "strasznych" rzeczy z zewnątrz staje się banalne.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-12, 15:10:22 »
Eh, no właśnie. Trochę się boję, że będę wchodził rolę jakiegoś uświadamiacza, a potem czekał aż się dziewczyna ogarnie i skapnie, że to nie ona chce słodkiego bobasa, ale jej mamusia czy coś w tym stylu.

Nie dziwię się, że masz takie lęki, bo... jeszcze nie kochasz :)) To naturalne, że nie masz ochoty poświęcać się dla jakiejś abstrakcyjnej osoby, zanim nie pokochasz tej konkretnej. Wtedy to będzie wyglądać zupełnie inaczej (mówię to z własnego doświadczenia) :))
Nie dziwię się też, że teraz taka osoba, którą trzeba w czymś tam uświadamiać wydaje Ci się zbędnym balastem, że chciałbyś już taką idealną, ostatecznie ukształtowaną, bez większych problemów.
Trudno to sobie wyobrazić, gdy tego nie czujesz, bo to będzie działać dopiero wtedy, gdy ta osoba już będzie przy Tobie, a Ty będziesz żywić do niej prawdziwe uczucie.
Będziesz chciał dla niej nieba przychylić, a ona dla Ciebie (bo na tym polega miłość), a co tam dopiero jakieś głupie uświadamianie :P
A jeśli Ci się nie będzie chciało, to po co z kimś takim być? To wtedy lepiej zrobić przestrzeń dla kogoś, kto będzie dla Ciebie na tyle cenny, że wcale nie poczujesz, że uświadamianie czegoś to wyrzeczenie, ale będziesz się autentycznie cieszył, że możesz jej pomóc :))
Teraz pozostaje Ci tylko zaufać, że to możliwe :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-12, 14:39:16 »
Lynd
Cytuj
Często też mogły nie zastanawiać się głębiej nad tą kwestią. "Pewnie chcę, ale to najwcześniej za 5 lat."
No coś w tym jest, nie pomyślałem o tym od tej strony. Z powodu moich lęków szukałem gwarancji w drugiej osobie, że tego dziecka nie będzie - coś na zasadzie, że jak ona będzie mieć poukładane w temacie, to jej nie spotka przykra niespodzianka, a ja się załapie przy okazji i będę miał święty spokój :P

Cytuj
Na brak wpadki się nie liczy, przed wpadką się zabezpiecza.
Tu się też nasłuchałem, że nie ma 100% skutecznych zabezpieczeń. Gumki mogą nawalić, tabletki być nieskuteczne jak organizm kobiety rozreguluje, itd. Do wazektomii nie chciałbym się posuwać, bo mi się robi słabo na samą myśl :D

Cytuj
Co do sprzedania się, to uważam że przytoczyłeś akurat dobry tekst;) Zrozumiał bym go tak, że owa konkretna osoba wymieniła to, jak jej konkretność była krytykowana. Czyli odfiltruje wszystkich takich, którzy mogliby znowu powiedzieć podobnie.
<przynajmniej tak na to idealistycznie patrzę;)>
Haha, daj spokój, naprawdę naciągana teoria :P Zresztą wystarczyło spojrzeć na samą twarz, żeby zobaczyć że to jedna z tych osób, co to ma charakterek i jej dobrze z tym, więc tu jest raczej reklama na zasadzie "jestem taka i owaka, jak nie pasi, to idź do diabła". Oczywiście taka bezpośredniość jest lepsza niż lukrowanie kupy, ale mimo wszystko nie jestem zainteresowany ofertą :P

Felicite
Ja wiem, że ten lęk się prosi o uwagę, a z drugiej strony za pół roku kończę studia, chciałbym się wyprowadzić z domu, znaleźć pracę i takie tam, a jestem na etapie gdzie nie mam zielonego pojęcia co mógłbym ze sobą zrobić i co będzie, więc mnie to z lekka rozprasza :P Spróbuje się zmierzyć z tym, tak jak piszesz i zobaczę co z tego wyjdzie. :)

Cytuj
Po I, to kwestia tabu, po II, osoby w Twoim wieku często jeszcze nie wiedzą czego tak naprawdę chcą; często powtarzają to, czego się nauczyły.
Eh, no właśnie. Trochę się boję, że będę wchodził rolę jakiegoś uświadamiacza, a potem czekał aż się dziewczyna ogarnie i skapnie, że to nie ona chce słodkiego bobasa, ale jej mamusia czy coś w tym stylu. No, ale dobra, może rzeczywiście powinienem dać więcej przestrzeni w tej kwestii, szczególnie że w tym wieku to jeszcze nie każda dąży do natychmiastowego rozpłodu.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-12-12, 14:01:20 »
Lynd dobrze prawi o zabezpieczaniu się :)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-12, 13:59:00 »
Clint,
rozumiem z tym lękiem przed dziećmi i przed kobietami, które deklarują, że chcą mieć dzieci.
Ja też myślą, że ten lek (przed wpadką) może Cię powstrzymywać przed stworzeniem związku. Choć może nie tylko o to chodzić, ale jest to na tyle ważne (sądząc po tym, co ostatnio piszesz na forum), że warto by się tym zająć.
Nie wiem, co takiego przerabiasz, ale ewidentnie widać, że ten lęk masz na wierzchu i aż prosi o uwagę ;) Możesz się zapytać, co jest ważniejsze od tego? Zresztą nie wiem tak naprawdę o co całe halo, że jak nad czymś pracujesz, to nie możesz zająć się czym innym, bo ja tak nie robię :P Dla mnie najważniejsza jest elastyczność :)
Poza tym, żeby przepracować lęk, to nie trzeba pisać afirmacji. Można dużo szybciej :) Po prostu trzeba w niego wejść, zmierzyć się z nim, wytrzymać (bez uciekania) i przetrzymać/zaakceptować/poddać się. Przy okazji zobaczyć, po co się go trzymałeś. Jak się złapie kontakt z lekiem, to ta świadomość przychodzi sama. Jeśli tylko się na to pozwoli. No ale trzeba mieć odwagę się z nim zmierzyć :P
[to taka "medytacja" na lęk ;) Można to robić niezależnie od tego nad czym pracujesz, a od czego nie chcesz się odrywać ;)]

PS
Zgadzam się z Lyndem w kwestii preferencji odnośnie posiadania dzieci. Po I, to kwestia tabu, po II, osoby w Twoim wieku często jeszcze nie wiedzą czego tak naprawdę chcą; często powtarzają to, czego się nauczyły. A przynajmniej ja nie wiedziałam, mimo tego, że nie pałałam chęcią posiadania dzieci.
Pamiętam, że zbieraliśmy z mężem wszystkie wycinki z gazet o naturalnym porodzie i tego typu rzeczach dobrych kilka lat po ślubie ;) Tak na przyszłość i na wszelki wypadek ;) Uzbierała się z tego cała gruba teczka. Żal było wyrzucać, hehe ;))
« Ostatnia zmiana: 2012-12-12, 14:04:01 wysłana przez Felicite »

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-12, 13:47:19 »
Clint,
Weź pod uwagę że piszą to, co jest społecznie oczekiwane. Napisanie "nie" mimo wszystko jest sporym tabu. Często też mogły nie zastanawiać się głębiej nad tą kwestią. "Pewnie chcę, ale to najwcześniej za 5 lat."

Co do sprzedania się, to uważam że przytoczyłeś akurat dobry tekst;) Zrozumiał bym go tak, że owa konkretna osoba wymieniła to, jak jej konkretność była krytykowana. Czyli odfiltruje wszystkich takich, którzy mogliby znowu powiedzieć podobnie.
<przynajmniej tak na to idealistycznie patrzę;)>

EDIT:
Na brak wpadki się nie liczy, przed wpadką się zabezpiecza. Nie ma zabezpieczenia -- nie ma penetracji (co nie znaczy że nie można się pobawić na wiele innych sposobów:)
« Ostatnia zmiana: 2012-12-12, 13:52:10 wysłana przez Lynd Seagull »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-12, 13:35:17 »
Wg mnie wszechświat daje ci potworne wsparcie i doradztwo. Mysle, że to forum jest jak najbardziej bezpiecznym miejscem, gdzie takie problemy możesz rozwiazywać. Ze swojej strony nie pisze,Żeby cie umoralniać, oceniac nie takie sa moje intence. Sama mam taki problem czytajac co piszesz z dystansu, moge przedstawić ci jakies propozycje, wtedy bardziej przytomnie mozesz spojrzec na sprewe. Rzecz jasna, że możez przebierać -  wybierac - o to właśnie chodzi i masz do tego prawo.
Rzeczywiście jezeli chodzi o spawe wpadki to już jest ogromny lęk i oczywiscie bariera, która ciezko przekroczyc w tworzeniu zwiazku. Dlaczego ty tez sie tak zafiksowałeś na te portale? Nie jest tak, że tez troche jakbyś z góry zakladał, że wszystkie kobiety chca miec dzieci - to nie prawda. Jest duzo w ogóle bezpłodnych kobiet. Pracuj nad tymi lękami, które ci wychodza bo tu jest pies zagrzebany.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-12, 13:21:18 »
Witek
No ok, zgadzam się, choć przede wszystkim daje obraz, że seks z kobietą, która chce dzieci jest tak ryzykowne, a nie ogólnie ze wszystkimi kobietami (choć wiem, że i tak lęk się tyczy wszystkich kobiet).

Tylko co ja mam z tym zrobić? Czekać aż skończę inne tematy, które na teraz są ważniejsze, potem produkować kolejne afirmacje i czekać aż to przerobię? Czy też pakować się w takie relacje i trzęsąc się ze strachu liczyć na to, że nie będzie wpadki?

Serio pytam, bo już naprawdę nie wiem co ze sobą zrobić.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-12-12, 13:15:21 »
Clint
Sprawdź może czy lęk przed tym nie jest wymówką - zwróć uwagę na efekty końcowe jakie chcesz produkować - "nie będę z kobietą żeby nie zaliczyć wpadki". Dajesz swojej podświadomości obraz tego że bycie z kobietą, seks, są ryzykowne, a w takich warunkach trudno tworzyć związek z osobą, z którą będzie to częścią codziennego życia. Podświadomie będzie cały czas napięcie, a żeby go uniknąć - nie będzie tworzenia związku.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-12, 13:04:55 »
Felicite
Z tymi wymaganiami to się w gruncie rzeczy wszystko rozbija o kwestie tych dzieci. Zdecydowana większość kobiet deklaruje że chce i teraz kiedy ja dobrze wiem, że nie chce, a na dodatek mam jakieś lęki przed przypadkowym zrobieniem sobie dzieciaka, to raczej bez sensu by było wchodzenie w związek z taką osobą - szczególnie że prędzej czy później pojawiłaby się kwestia seksu, a wg mnie to było dość nieodpowiedzialne, żeby go uprawiać z kobietą, która tych dzieci chce - jej podświadoma potrzeba + jakieś moje lęki i podatności = możliwość wpadki. Też nie mogę się nastawiać, że Bozia ochroni, bo jednak trzeba brać jakąś odpowiedzialność za swoje decyzje, szczególnie gdy się nie czuje bezpiecznie w kwestiach seksu.

Źle bym się czuł z taką kobietą co wie, że chce dzieci. Od samego początku wiedzieć że związek jest bez przyszłości czy też wzajemne nastawianie się, że druga osoba zmieni zdanie to nie jest coś, czego bym chciał doświadczyć. Więc z miejsca odpada mi zdecydowana większość profili. Zostają mi te, gdzie wpisano "nie" lub "nie wiem", albo też nic nie wpisano. Niestety te z kategorii "nie" to nie tylko bardzo nieliczne wyjątki, ale też istna śmietanka, same kobiety z serii "nie chce dzieci, bo ćpie" i inne totalnie zdezelowane przypadki z problemami. Przykładowy opis (cały jaki jest!): "cyniczna, wredna, arogancka, bezczelna, rozkapryszona, konkretna ". Ludzie tam naprawdę próbują w taki sposób sprzedać :D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-12, 12:47:07 »
Lyndzik,
e tam, gorzej. Lepiej. Łatwiej będzie to znieść ;P

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-12, 12:36:55 »
}w sumie co ma się do stracenia? Niewiele. Tylko jeden kiss ;))

Gorzej jak będzie halucynogenna...:P

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-12, 12:34:27 »
Dzięki za rady, ale ja właśnie dokładnie to robię, stąd w ogóle ta cała dyskusja :D

Wiem, wiem, ale jakoś tak zachciało mi się napisać, że wg mnie robisz dobrze :)) To taki rodzaj wsparcia miał być :P
A z drugiej strony tak sobie myślę, że to, co P. napisała o wyglądzie i wpisach w profilach jest dość cenne i warto wziąć to pod uwagę. Bo często jest tak, że jesteśmy zbyt sztywni, zbyt mało elastyczni (w ocenach, postawach, itp.) i przez to czasem tracimy okazję na coś fajnego. Dotyczy to zwłaszcza relacji międzyludzkich. Wiem z doświadczenia ;)
Oczywiście też jestem zdania, że nic na siłę, ale swoje horyzonty myślowe zawsze można rozszerzyć i dopuścić coś nowego. Bo może się to coś okazać cenne :)

A tak prościej to chodzi o to, żeby w tych sprawach nie nadużywać szkiełka i oka, ale po prostu patrzeć sercem, albo jeszcze prościej - iść na żywioł :)) Kto nie ryzykuje, ten nie żyje (prawdziwe) :P
Gdzie jak gdzie, ale własnie w sprawach sercowych serce trzeba otworzyć :) A nie da się tego zrobić nie ryzykując. A czasem bywa tak, że trzeba pocałować brzydką ropuchę, by zyskać piękną księżniczkę ;)
Oczywiście niekoniecznie zaraz trzeba szukać wśród ropuch ;), ale też nie ma co zamykać się na taką możliwość. Bo w sumie co ma się do stracenia? Niewiele. Tylko jeden kiss ;))

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-12, 12:33:10 »
Dla mnie to co piszesz o możliwości idealnej partnerki gdzieś tam daleko to też jedna z tych pięknych bajek o tej jedynej.

Mi przez bajkę chodziło o to, że Bóg już teraz ma dla Ciebie kogoś "od jutra do grobowej deski", więc osobę nie dość że podobnie pomieszaną, to która po "odmieszaniu" będzie zdążała tą samą drogą. Chodziło mi o pokazanie, że osoba z którą kiedyś tam "będziesz do grobowej deski" (wiem, upraszczam:) mogła mieć np. zupełnie fajne dzieciństwo, i jeszcze przez  najbliższe lata nie bylibyście w stanie skorzystać z wzajemnej inspiracji. I oczywiście, na teraz najlepszą partnerką będzie ktoś zupełnie inny.

A skala porównawcza się sama zrobi od spotykania się z fajnymi osobami -- wiadomo że na niefajne nie ma co marnować czasu, w końcu to nie jest skala niefajności ;) Najważniejsze jest, aby pś dostrzegała że może być lepiej, lepiej i lepiej.

EDIT:
Właśnie do mnie dotarło że z takim avatarem daję rady na temat związków :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-12, 12:05:57 »
Dzięki za rady, ale ja właśnie dokładnie to robię, stąd w ogóle ta cała dyskusja :D Z tym, że jednak jakoś tam selekcje robię, bo jednak 99% kobiet ma w swoim profilu takie rzeczy, że mnie z miejsca odrzuca, więc nie będę robił nic na siłę.

StArfire
Ja zaprzeczę żadnemu z obciążeń, które wymieniasz, ale co z tego że one są? Nie będę się z ich powodu ograniczał z działaniem, a one się uzdrowią i tak w odpowiednim dla tego czasie. Od strony technicznej szukanie związku to jak szukanie pracy - gdybym przy pracy liczył na samo oczyszczanie intencji i kreacje bez działania to bym został wyśmiany.

Zresztą w tym wszystkim jest ważna tak naprawdę jedna rzecz, którą się kieruje. Po prostu naszła mnie ochota, aby to zrobić. Niczego więcej nie potrzebuje. I to działa też w drugą stronę - nie zamierzam teraz z kolei umawiać się na dziesiątki randek z kim popadnie, szczególnie że ja mam daleko do miasta i jest zimno - nie mam ochoty na takie marnowanie czasu dla jakichś porównań czy cokolwiek w tym guście.

Lynd
Dla mnie to co piszesz o możliwości idealnej partnerki gdzieś tam daleko to też jedna z tych pięknych bajek o tej jedynej. No bo sorry, ale jeśli ta kobieta jest niedostępna dla mnie w najbliższych latach przy moich obecnych możliwościach, to na chwilę obecną nie jest idealną dla mnie partnerką - choćby już przez samą, ogromną rozbieżność celów życiowych. Być może kiedyś się nią stanie, ale to też nie musi się tak stać, bo oboje cały czas podejmujemy różne decyzje na bazie naszej wolnej woli i nasze drogi mogą się wręcz jeszcze bardziej rozejść (nawet jeśli są to decyzje zgodne z ND).

Kwestia idealnej partnerki to rzecz bardzo dynamiczna, bo w zależności jak my się zmieniamy i jak się zmieniają inni ludzie - to naszymi idealnymi połówkami mogą się stawać różne osoby.