Inga
Z doświadczenia Ci powiem, że raz na jakiś czas mam tak, że wydaje mi się coś niemożliwe do przekroczenia. A potem okazuje się, że jest możliwe. Tylko czasem ja za długo czekam, myśląc właśnie, że jest nie możliwe. U mnie na takie stany działa afka," że jest to możliwe i łatwe". A z każdą kolejną taką sytuacją jest łatwiej bo się już wie, że wiele niemożliwych wyobrażeniowo rzeczy zostało uzdrowionych i rozwiązanych. Nie wiem na co chorujesz. Ale miałam ochotę Ci to napisać. Jeśli nie dopuszczasz myśli, możliwości podświadomie, żeby coś było możliwe, to nie ma szans przejawić się uzdrowienie i okoliczności do uzdrowienia. Nie spotkasz odpowiedniej osoby, nie poznasz metody, albo sobie nie pozwolisz.
Z perspektywy czasu widzę, jak bez sensu się ograniczałam takimi przekonaniami i nawet długo nie robiłam nic z tym dalej. Bo jak "nie możliwe", to już zamyka temat. I nic nie pozostaje jak cierpieć, albo się znieczulać.