Tak, to naprawdę czas cudów

Czas gdzie cały rok dobiega końca i człowiek zatrzymuje się by przemyśleć całe swoje dotychczasowe życie. Okres świąt i koniec roku w moim przypadku bardzo sprzyja moim wewnętrznym głębokim przemyśleniom a wręcz medytacjom na temat mojego całego życia, tego jak ono wygląda i co udało mi się osiągnąć.
Wyznaje że byłem uzależniony od jednej gry online do tego stopnia że zapomniałem o afirmacjach, siłowni a nawet jedzeniu. Dziś nareszcie dostałem bana na wszystkie konta i cały mój zgromadzony dobytek poszedł w piździelec

Źle się z tym czułem że nie pracuje nad sobą od dłuższego czasu albo tylko pobieżnie żeby jak najszybciej zagrać.
Podświadomie chcąc żeby coś się wreszcie zmieniło w moim życiu zacząłem okradać ludzi w tej grze, oszukiwać, kłamać, zastraszać i robić dużo syfu ale zamiast dostać za swoje, ciągle wychodziłem bez szwanku i coraz bardziej się bogaciłem, aż do dzisiaj.
Ciesze się że tak się stało. Oszukując liczyłem sie z tym że mogę wpaść i to wszystko stracić w jednej chwili a mimo to wkładałem w tą grę bardzo dużo energii, czasu i pieniędzy bo gra sprawiała mi dużo radości i satysfakcji.
A teraz gdy to wszystko straciłem ciesze się jeszcze bardziej !

bo zyskałem coś lepszego.
Uświadomiłem sobie że nigdy nie ma czego żałować. Wszystko czemuś służy. Te złe wybory a zwłaszcza te złe, uczą najwięcej. Zawsze doświadczamy rozwoju. Nawet gdy pozornie jest stagnacja i dupa z kiszką to ona i tak prowadzi do zmiany. Wiele razy coś zaczynałem i nigdy tego nie kończyłem wracając potem do tego wiele razy.. Zmarnowany czas ? Nie. Bo to doprowadziło mnie do momentu w którym jestem teraz, do chwili gdzie wreszcie się zatrzymałem i zdałem sobie sprawę że pewna sytuacja powtarzała się już wiele razy więc trzeba coś wreszcie zmienić. Jeśli bym tego nie doświadczył to nigdy bym nie zrozumiał. A więc nie ważne jak wolno się idzie do celu, czas nie gra roli. Nie zdążę w tym to zdążę w następnym wcieleniu.
No i takie wyznanie na dzisiaj

Aż mi się radośniej zrobiło

Wesołych świąt !!