A skoro wątek barsu się przewija znowu przez pryzmat zarzutów , to ostatnio rozmawiałem z kobietą która zarabia na tym robiąc ludziom zabiegi i przyznała że wiele z tego zwłaszcza w tej warstwie ideowej jest delikatnie mówiąc wg niej popieprzone, i zwyczajnie to pomija, dowiedziałem się od niej że dobrze że o tym piszę , możesz wierzyć albo i nie :-)
Intencją nie jest tutaj krytykowanie ale zachęta, żeby zacząć samemu odróżniać co jest korzystne a co wynika z realizacji cudzych interesów niekoniecznie zgodnych z prawdą i z naszymi osobistymi interesami, - to mogą być zupełnie inne wnioski od moich, ale gdy pojawia się pytanie : czy jesteś pewien/pewna w co wchodzisz, zapodane w takiej czy innej prowokującej formie, to gdy odpowiedzią jedyną są zarzuty, nakładki i przytyki , świadczy to o tym że nie ma tej pewności albo że jest się tak wkręconym że nie odróznia się tego i łyka wszystko jak leci,
Itd. Itp.