Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 643311 razy)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-07, 22:03:09 »
Wczoraj zacząłem pisać afirmacje na przytomność umysłu. Zapisałem już dziesiątki kartek na ten temat. Kiedy poczuję się przytomniej to biorę się za to co zacząłem dzięki temu dostrzegać. Potem na kilka miesięcy zapominam o temacie, i w końcu do mnie przychodzi żeby popisać afki na przytomność i zawsze cieszy mnie to uczucie rozjaśniania się umysłu które za tym idzie. Niech już oprzytomnieję całkiem:)))

Dzisiaj podczas pisania afek na przytomność, oprócz w jasności w głowie, otwierało się serducho i pojawiała się tam radość, że podejmuję taką decyzję żeby oprzytomnieć.
« Ostatnia zmiana: 2012-12-07, 22:06:55 wysłana przez Sebastian »

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-07, 20:00:10 »
Kocham was :* :))

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-06, 18:58:37 »
Hahaha ;)) Niewątpliwie coś w tym jest ;)))

lukaszlm

  • Wiadomości: 734
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-12-06, 18:00:52 »
Felicite,

as they say "With great ERD, comes great responsibility"

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-06, 16:01:50 »
No co Ty Feli, bywa całkiem zabawnie.

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-05, 14:13:09 »
Właśnie sobie poczytałam stary Cud. Jak żeśmy sobie miło i przyjemnie figlowali (słownie, oczywiście) ;))))
Tutaj to zupełnie co innego. Starość nie radość? A może nam erdy na mózg siadły? ;D

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-12-04, 19:04:46 »
Clint,
to powiedziałeś Ty, czy Twój uwewnętrzniony rodzic (o Tobie)? ;)
A tak serio, to zbyt duże uogólnienie.
Mój mąż ma brata młodszego od niego o prawie 20 lat. Ponieważ po ślubie pomieszkiwaliśmy sobie u teściów co jakiś czas, to miałam okazję przebywać z nim całe dnie. Praktycznie dorastał z nami. To był jedyny bezkonfliktowy i miły we współżyciu członek rodziny :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-12-03, 20:07:15 »
Dżizas, dzieci są naprawdę męczące - nie wyobrażam sobie żeby tyle czasu, uwagi i energii poświęcać na co dzień. Sfiksowałbym :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-03, 18:37:26 »
Kornelia
Dziękuję, będę dbała :) do końca roku i finito. Potem będe szukała czegoś lepszego

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-03, 18:31:34 »
Indra
Jak juz postanowilas, ze nie dalej jak do konca roku, to daje Ci kolejna porcje luzu ;) dbaj o siebie :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-03, 17:55:47 »
W tym miesiącu to już nie znajdę nic sensownego, pod koniec roku to nie bardzo to widzę. Jeden kolega z zespołu już odszedł bo lepsza praca sama go znalazła, koleżanki się na niego boczą bo trochę przez to jesteśmy w dupie, a ja się tam cieszę, że trafiło mu się coś lepszego. Gdybym jeszcze ja teraz odeszła to by moje koleżanki z zespołu miały mega problem. Co nie zmienia faktu, że gdyby mi się nawinęło coś innego to bym odeszła.
Jeżeli nic lepszego się nie pojawi to wytrzymam do końca roku i koniec, potem odchodzę bez względu na wszystko.

Ale praca tam teraz to straszna harówka, do tego atmosfera coraz gorsza, koleżanki z pracy są bardzo pracowite, zapierniczają jak małe samochodziki, z jakiegoś powodu czują przymus żeby napracować się jak najwięcej i tego samego oczekują ode mnie. Ja niestety nie mam do tej pracy motywacji, a z natury działam niestety wolniej i nie pracuję ani tak dobrze, ani tak dużo, ani tak szybko, jak one. No i boczą się o to na  mnie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-12-03, 13:11:31 »
Indra, szukaj czegoś innego. Czasami taka sytuacja przejściowa wiele uczy.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-12-03, 09:34:43 »
why don't you leave it?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-02, 23:08:42 »
wykończy mnie ten kołchoz fizycznie i psychicznie

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-12-02, 21:44:54 »
Tak. Poczucie bezpieczeństwa to nie stagnacja. Poczucie bezpieczeństwa odbywa się w ruchu ;-) w działaniu ;-) gdy dobrze sobie radzisz z prosperowaniem to znaczy,że czujesz się bezpieczny by spuścić się z łańcucha. Stagnacja to jak stanie na łańcuchu niedaleko budy, ruszanie się w najbliższej przestrzeni z obawy- 'ten wrogi świat za rogiem'. Bezpieczeństwo zawsze kojarzyło mi się z domem, trzymaniem za rękę, na kolanach , na fotelu - a to nie ma z tym nic wspólnego. Przynajmniej teraz patrzę na to inaczej. Chcę poczuć kiedyś taką wolnośc i bezpieczeństwo (zazdroszczę tym którzy mają swobodę bycia , istnienia tą lekkość i nieorganiczenie) też chciałabym taka byc;-)