Martinus
No właśniw chodziło mi o to, czy można przekroczyc plan karmiczny, czy jest to w ogóle wykonalne. Wiem, że w pewnych dziedzinach życia mam mocno nabrudzone, pomieszana, trudna karma, itp. Nie wiem, czy moja dusza na to wcielenie nie wybrala sobie, ze ja sie w tym życiu w tej dziedzinie nie spełnię, tylko będę się nieustannie zmagac ztrudnosciami i rozczarowaniami, przeszkodami. Spełnienie ewentualnie w jakims następnym wcieleniu.. zatem zaczęlam się zastanawiac, czy w takiej sytuacji ja w ogóle jestem w stanie cokolwiek na to poradzic, czy tez moje starania i tak wpadną w próznie i zdadzą się psu na bude.,
Czyli uwazasz, ze wyjscie z takiej pętli jednak jest mozliwe?
Magic
Dziękuję, Newtona jeszcze nie czytałam, może się zapoznam, bo jednak mnie to ciekawi i to coraz mocniej. Dzięki za slowa otuchy
