Autor Wątek: Kwestia duszy i rozwoju  (Przeczytany 50330 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-21, 20:29:34 »
Mariusz
Do boskiego wzorca akceptacji przyszło do mnie:
Akceptacja bez oczekiwań
Akceptacja, która nie tworzy marazmu i pasywności, tylko kreuje decyzje i działania przez pozytywy i czyste intencje
Akceptacja bez przywiązań
Akceptacja, która nie tworzy przywiązań
Akceptacja bezwarunkowa
Akceptacja bez kontroli
Akceptacja, że coś jest takie jakie jest
Akceptacja, która jest manifestacją bezwarunkowej miłości
Akceptacja z poziomu światła, które jest przepływem bez stagnacji
Akceptacja, że Bóg w nas jest tą akceptacją, czyli energia akceptacji jest Bogiem (wyobraźnia
Akceptacja mocy zmiany, dzięki takiej akceptacji




Olga
A dlaczego się cieszysz? To jest bezpieczne i korzystne, gdy jest intencja jak tutaj, czyli w celu uzdrowienia i z ochroną Boga.
Może spytaj się kilku osób, które są niezależne od siebie i od ciebie, czy nie przychodzą;)
Albo obserwuj swoje sny i myśli, czy są w pełni twoje.



Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-11-21, 19:26:39 »
Cieszę się że do mnie nikt nie przychodzi:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-21, 19:08:54 »
Sylvia
no wypróbuję tą wersję akceptacji "razem z tym" , chociaż wcześniej miałem takie odczucie, że to prowadzi w odwrotnym kierunku niż np afirmacje uwalniające

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-21, 15:27:59 »
Karina
Ty to jesteś zaawansowana w pracy z duszami jeżeli nawet potrafisz rozmawiać ze swoją i widzisz że twoja próbuje się zbliżyć do mojej.
Nie wiem co ją może przerażać, może moje ciężkie wzorce..
Widzisz jakieś pokrewieństwo miedzy nami? hm...... zastanawiające:)


małgosia

  • Gość
[#]   « 2012-11-21, 13:53:09 »
Do mnie też wraca jedna osoba w myślach. Czego chce? Chce mnie zmienić pod siebie i wysyła presje, bym uległa. Rozmawiałam z nią, a właściwie nim, by sobie poszedł już i żył swoim życiem, ale jakiś uparty :P. Tak mają tyrani i despoci.
Zrobiłam przecięcie więzów karmicznych i odzyskiwanie fragmentów duszy i poprawiło się, jest to mniej intensywne.
Ale coś zostało, jakby te presje na zmianę, były atakami jednocześnie i zostały kody, takie implanty. Powyciągałam to sobie właśnie jedząc zupę, zobaczę, czy zadziała ;)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-21, 12:38:06 »
Bezwarunkowo kochać i akceptować razem z tym i pomimo tego czegoś:)
Jest to też indywidualne, co lepiej wpływa na proces uwolnienia. W EFT stosuje się formułki "pomimo, że....", "nawet jeśli..."
Jeśli ta miłość, akceptacja jest z poziomu bezwarunkowego i światła, to tylko wspiera uzdrawianie. Jeśli to jest miłość z poziomu warunkowego, to zasila się przywiązanie do tego czegoś. Ważna jest intencja odpuszczenia sobie tego wzorca w całym procesie i wtedy jest to odpowiedni rodzaj akceptacji:)
Często jest tak w EFT, że warto najpierw popracować z akceptacją. Teraz, dzięki Theta Healing, popracowałabym z boską definicją akceptacji, żeby było szybciej z przepracowaniem intencji dot. akceptacji i kolejnych warstw wyobrażeń, emocji i przekonań w podświadomości.  I wtedy wróciła bym do odczuwania akceptacji na innym pułapie w EFT.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-21, 11:46:52 »
a jeszcze miałem Sylvia do Ciebie pytanie odn EFT i tej całej akceptacji w procesie. Tzn jak ty widzisz granice akceptacji w uzdrawianiu - czy kochać siebie RAZEM z czymś(wrednym)) czy POMIMO tewgo czegoś ?? :-))

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-11-21, 11:45:02 »
Fajne ;p

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-21, 11:42:37 »
Zaobserwowałam coś podobnego w komunikacji z duszami w Theta Healing. Gdy się robi jakieś uzdrawianie odbywa się spontanicznie właśnie taki proces, że czasami przychodzą dusze, czy też inaczej reprezentacja czyjejś podświadomości, i chce brać udział w uzdrawianiu. Przebiega to bardzo pozytywnie i bywa wzruszające, jak to wpływa na uzdrawianą osobę i na tę duszę.


Moje 2  pierwsze próby dogadania się na razie skońcvzyły się niepowodzeniem.
Obie się czyją winne i dlatego chcą się mścić.
Tak, wiem, nie da się tego zrozumieć.

Da się zrozumieć:)
To się nazywa przeniesienie - termin stosowany w psychologii, a w rozwoju nazywane jest to projekcją i wyparciem. Mają w sobie poczucie winy ("czują się winne"), więc jako mechanizm obronny,a  może ochronny dla ego, stosują przeniesienie i widzą powód do ataków, żeby swojego nie ruszyć, czy wręcz wzmocnić. Mszczenie się jest formą ataku.
Może też są przywiązane do tego poczucia winy i w ten sposób mogą je podtrzymać. Może też czekają na coś, co im się obiecało, albo są zobowiązania np. czują się zobowiązane.  Warto z nimi tak porozmawiać, że cokolwiek czują, to dawać temu akceptację.
Jak nie zmiękną i nie przyjmą uzdrowienia z poziomu bezwarunkowej miłości, to odesłać do światła to wszystko i Bóg to załatwi na takim poziomie jaki jest odpowiedni.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 11:25:07 »
Inga
Jak moja dusza próbuje się zbliżyć do Twojej to czuje jakies przerażenie, nie wiem dlaczego ?.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-21, 11:32:26 wysłana przez Karina »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 11:19:44 »
Inga

Chociaz powiem szczerze, że przeraża mnie kilka Twoich wzorców np. przywiązanie do cierpienia, ale pewnie dlatego że sama to jeszcze mam. Brrr :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-21, 08:14:11 »
StArfire

No właśnie przyklejamy oddzieloną część przez wybaczenie i pokochanie, wierząc że taki trudny dla nas przypadek jest dla nas ni mniej ni więcej jak Uzdrawiającym Aniołem.:)

Inga
coś w tym jest, bo od jakiegoś czasu postrzegam Cię jako bratnią duszę.:)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 16:55:55 »
W takich rozmowach ważne jest to co te osoby chcą nam powiedzieć. I całą uwagę należy nastawić na to aby wychwycić to czego one chcą.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-20, 16:47:24 »
To ciekawe, ale ja przylapalam sie tez niedawno na rozmowie w myslach z innymi ludzmi - swiadomie. Tak jak pisaliscie ....to co w danym momencie przyszlo mi do glowy (jakis temat) odpowiadalam mentalnie tej osobie ....to co bym chciala jej powiedziec, gdyby stala obok. Nie wiem czy przychodzily mi do glowy odpowiedzi...od tych osob, ale ten sposob byl dla mnie jak zabawa w wyrazaniu moich emocji i ....robilam to calkiem swiadomie i naturalnie. Nie wiedzialam, ze to moze rzeczywiscie byc az tak skuteczne w naprawianiu relacji. Nieraz bylam bardzo ta rozmowa pochlonieta i przejeta, ze zapominalam o calym swiecie wokol. Dzieki na naprowadzenie - teraz bede bardziej swiadoma tego mechanizmu i moge wiecej zaobserwowac skutki takich rozmow ;)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 15:54:10 »
Karina
Pozdrawiam bratnią duszę:)
Cieszę się że potrafisz rozmawiać z duszami.

W kwestii podejścia do duszy najważniejszy jest szacunek, bo w ich świecie to jest najwyższa wartość.

Leszek
W takim przypadku można próbować tłumaczyć tym duszom że zemsta im nie pomoże, że przez nią nie uzyskają tego czego chcą. Czasami trzeba tłumaczyć przez kilka dni po to aby dusza miała czas na przemyślenia.

Ja tak się zachęciłam że obserwuję czy mi w głowie nie zaczyna się jakaś rozmowa z kimś. Ale w głowie pusto. A kiedyś rozmawiałam z ludźmi w myślach na okrągło.