Autor Wątek: Kwestia duszy i rozwoju  (Przeczytany 50335 razy)

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 15:53:48 »
No właśnie: oddzieloną. Jak takie coś 'przykleić'? Jakaś duchowa ośmiorniczka :P?

(sorry za mały offtop, ale w sumie w temacie)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 13:01:18 »
Jeszcze w takiej pracy z drugą duszą pomaga, gdy nie można sie dogadać mówienie formułki z hoopoono "Wybacz mi, Przepraszam, Dziękuję, Kocham Cię". Pracujesz tak jakby z oddzieloną częścią Twojej duszy.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-11-20, 11:37:29 »
A jednak rozwój istnieje
Na naszych oczach widzimy jak w świecie materialnym, społecznym, ekonomicznym - nabierają na znaczeniu wartości duchowe. To precedens na skalę ludzkości - wcześniej liczyła się głównie kasa i seks ;)) Przykładów można mnożyć mnóstwo a daję słowo że będzie można niedługo mnożyć ich jeszcze więcej - jakby Bóg promował włąśnie teraz te wartości, ponieważ to stare już się przejadło i trzeba stworzyć coś nowego.
A może to tylko moja projekcja - bo tak właśnie czuję w swoim wnętrzu. Ale uważam że nie tylko.
« Ostatnia zmiana: 2012-11-20, 11:40:03 wysłana przez Sebastian »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-20, 10:24:46 »
Trzeba poprobować dalej :)

WojtekD

  • Wiadomości: 131
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 10:22:23 »
Leszek

Nie oczekuj racjonalnego myślenia duszy, która utkwiła w świecie astralnym, bo nawet w świecie materialnym podobnie się zachowują.

Czasami trzeba przeprosić  za to czego się nie zrobiło i prosić o wybaczenie, uznając niekiedy że ta druga strona jest "silniejsza" - "wygrała".

Absurdalnie to brzmi, ale często to działa, bo duszyczka osiągnęła satysfakcje że cię "pokonała" :)
Fakt że wzorce i intencje zostały i pewnie zacznie się mścić na kimś innym, ale nam odpuszcza.

Ponoć można zwrócić się z prośbą do naszego Wyższego Ja aby Wyższe Ja danej osoby odzyskało tą część siebie ze świata astralnego. Skuteczności tego sposobu nie znam.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-20, 09:04:28 »
Moje 2  pierwsze próby dogadania się na razie skońcvzyły się niepowodzeniem.
Obie się czyją winne i dlatego chcą się mścić.
Tak, wiem, nie da się tego zrozumieć.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-20, 07:38:14 »
Inga, rozmawianie z duszami praktykuję od jakiegoś czasu i skutkuje nawet przy egzorcyzmach i innych trudnych sprawach. Ale fajnie to opisałaś tak zwyczajnie, bo to można załatwić wszystko zwyczajnie, a nie tak jak myślą ludzie, że niestworzone historie i w ogóle. Pozdrawiam Cię.:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-11-19, 22:10:18 »
Inga
 Fajny pomysł. Chyba wypróbuję :)

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-11-19, 17:46:00 »
Zdziwiłam się jak szybko można załatwić pewne sprawy postępując zgodnie z mentalnością duszy.
Pewna osoba przez 10 lat wspólnej pracy ciągle mnie krytykowała, pouczała i drwiła ze mnie usiłując nakłonić mnie do swojego stylu życia który m.in. polegał na wypożyczaniu i oglądaniu dużej ilośći filmów.
Chociaż już nie mam z nią kontaktu od kilku lat to ona ciągle mi się przypominała i w myślach nadal mnie krytykowała, a ja się przed nią tłumaczyłam tak jak kiedyś. Nie potrafiłam się od tego uwolnić.
W końcu doszłam do wniosku że ona jest moim strażnikiem. Odwoływałam ją i dawałam jej wolność, tak jak to jest zalecane ale to nie pomagało.
Pomyślałam że to jej dusza nadal mnie strażnik uje. Znając trochę mentalność duszy domyśliłam się czego ona oczekuje. Ona chciała aby jej podziękować za tak długotrwałą i dobrze wykonywaną pracę na moją rzecz. Bo przecież to ja ją kiedyś zatrudniłam do tego strażnikowania mnie a ona bardzo dobrze z tego obowiązku się wywiązywała.
Ja byłam na nią wściekła za tyle lat obniżania mi poczucia wartośći i negowania mnie takiej jaka jestem. Z wielką niechęcią podziękowałam jej i jeszcze ją pochwaliłam że taka była solidna. Robiłam to wszystko w myślach podczas domowych zajęć.
I pomogło.  ta kobieta wreszcie przestała mnie dręczyć. Już nie pojawia się w moich myślach.

Drugi przypadek to kobieta z którą pracowałam przez 5 lat.
Szyję ubrania dla siebie i w trakcie tego szycia ta kobieta  mi przyszła na myśl. Poczułam że ona chce mi zrobić coś złego, czyli uzyskać coś moim kosztem. Tak postępowała przez te wszystkie wspólne lata pracy jadąc na moich plecach.
Przypomniałam sobie że ona mi nieraz mówiła że też chciałaby umieć szyć bo na swoją tuszę niczego nie może ładnego kupić. I że mi jest tak dobrze że ja potrafię.
Teraz mocno się zastanawiałam o co może chodzić. Bałam się jej bo ona jest bardzo silna psychicznie i zawsze uzyskuje to co zamierza.
Usłyszałam jej myśl, że ona zrezygnuje z tego pod warunkiem że ja ją przeproszę. Nie miałam za co jej przepraszać. Po chwili do mnie doszło że ona chce abym ją przeprosiła za to że ona mi zazdrościła. Tego bym się nigdy nie spodziewała. Przecież powinni przepraszać ci którzy zazdroszczą a nie ci którym jest zazdroszczone. Przecież zazdrość należy do grzechów głównych.
A ona przeżywała katusze z powodu zazdrośći, tak bardzo się z jej powodu męczyła, a powodem zazdrośći byłam ja. Nigdy bym się nie spodziewała że ktoś może żądać z tego powodu przeprosin. I żaden człowiek by nie żądał a dusza ich potrzebowała.
Przeprosiłam i przestałam czuć się zagrożona z jej strony.

Tak niewiele trzeba aby dusza poczuła się usatysfakcjonowana.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-02, 22:29:38 »
hydrozagadka,
Cytuj
ok, a jak uważasz rozwijali się i rozwijają ludzie? Zawsze są na tym samym poziomie (samo)świadomości?

nie, uważam, że u ludzi następowały spore zmiany na przestrzeni ich istnienia, ale wg mnie jest to bardziej poszerzanie świadomości, nie jej rozwój, poszerzanie tej świadomości i coraz bardziej przejawianie boskiej świadomości

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 23:26:40 »
hydrozagadka,
Cytuj
Nic nie wspominałam w pytaniu, na które odpowiedziałaś, o aniołach czy porównaniu ludzi do innych istot ;)
 Zapytałam się, czy uważasz, ze ludzka świadomość się rozwija? Zarówno u poszczególnych jednostek, jak i ogólnie - w obrębie ludzkości? Czy zawsze są na tym samym poziomie (samo)świadomości czy też jednak ich świadomość ewoluuje?

ok, źle zrozumiałam pytanie:
Cytuj
ok, a jak uważasz rozwijali się i rozwijają ludzie? Zawsze są na tym samym poziomie (samo)świadomości?

myślałam, że napisałaś je właśnie w kontekście ludzi jako jednej z kategorii różnych istot ;)

Teraz musiałabym się zastanowić, bo to pytanie już mi inaczej brzmi. Pomyślę i odpiszę jakoś na dniach, bo chyba nie będę miała dostępu do neta w najbliższym czasie.

Póki co, dobranoc :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-08-30, 23:02:17 »
Carolieen

"właśnie nie czuję żeby oni się jakoś inaczej rozwijali od innych, nawet nie wiem od jakich innych, bo nie czuję zupełnie tego podziału na ludzi, anioły i inne cuda"

Nic nie wspominałam w pytaniu, na które odpowiedziałaś, o aniołach czy porównaniu ludzi do innych istot ;)
 Zapytałam się, czy uważasz, ze ludzka świadomość się rozwija? Zarówno u poszczególnych jednostek, jak i ogólnie - w obrębie ludzkości? Czy zawsze są na tym samym poziomie (samo)świadomości czy też jednak ich świadomość ewoluuje?

Dzięki za Twoją definicję duszy i Ja - stąd jak widzę nasza rozbieżność w postrzeganiu pewnych szczegółów - każda z nas inaczej rozumie te określenia i dla określenia czego innego je stosuje.

"Tak jak w fizyce uznaje się, że wszystko zbudowane jest z energii, która nigdy nie ginie, jedynie zmienia swoją formę, tak podobnie postrzegam Boga - można przejawiać go w różny sposób, ale nadal będzie to tylko inna jego forma."

Widać też inaczej rozumiemy słowo rozwój :) Dla mnie zmiana formy tez jest rozwojem - tak, jak podałam na przykładzie pączka i kwiatu.
No i ok - przynajmniej ustaliłyśmy, ze pojmujemy pewne rzeczy całkiem inaczej i stąd wcześniejsze niezrozumienie :)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 22:43:43 »
o masakra, żeście tych postów natrzaskali...

hydrozagadka,
Cytuj
ok, a jak uważasz rozwijali się i rozwijają ludzie? Zawsze są na tym samym poziomie (samo)świadomości?

właśnie nie czuję żeby oni się jakoś inaczej rozwijali od innych, nawet nie wiem od jakich innych, bo nie czuję zupełnie tego podziału na ludzi, anioły i inne cuda

Cytuj
A jeszcze przy okazji mnie zastanowiło - jak Ty łączysz Ja (samoświadomosć) z duszą, skoro wymieniłaś je w jednym zdaniu?

duszę czuję jakoś coś, co ma do spełnienia pewną rolę, zadanie, jakby wytyczne wg których najlepiej będzie się danej istocie rozwijać, JA zaś czuję jako coś większego od duszy, coś co nie jest już "obciążone" pewnymi rzeczami, takie bardziej bycie, samo istnienie

Cytuj
No dobrze, ale skoro sami jestesmy boskimi istotami, z potencjalnie boskimi możliwościami, częścią Boga - to czemu mam zakładać, ze jestesmy tylko i wyłącznie odbiornikami? Im bardziej przejawiamy boskość, tym mamy więcej boskich możliwości. A boską możliwością jest również tworzenie, stwarzanie, kreacja. Tworzenie jest zwykle działaniem w jakiś nowy sposób lub w sposób umożliwiający stworzenie czegoś nowego - a powstanie czegoś nowego jest zmianą i rozwojem. Przynajmniej dla mnie i tak m.in. pojmuje rozwój w tej sferze.

wg mnie nadal będzie to po prostu inne przejawianie się przez Boga, przez boską energię.
Tak jak w fizyce uznaje się, że wszystko zbudowane jest z energii, która nigdy nie ginie, jedynie zmienia swoją formę, tak podobnie postrzegam Boga - można przejawiać go w różny sposób, ale nadal będzie to tylko inna jego forma. Można by spojrzeć na to z perspektywy ewolucji i jeśli uznać ją (tutaj odnośnie ewolucji JA czy tam czegoś innego, boskiego :P) za proces przystosowywania się do określonych warunków, w tym momencie mogłabym się zgodzić, że ewolucja zachodzi. Właśnie na takich warunkach - zmieniają się realia i jest możliwy inny sposób przejawienia boskich cech.
Jednak sam rozwój jako tako nie zachodzi moim zdaniem, bo jak energia boska może się rozwijać?

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-30, 16:15:56 »
Ano właśnie, sprytne podświadomości doskonale umieją trudne rzeczy kamuflować. Dzięki za radę odnośnie metod :) Też popróbuję oddychania i postaram się codziennie medytować. Teraz jestem mocno nastawiona na to, aby pozbyć się tych wzorców, bo jak sobie pomyślę, że miałabym sobie zafundować powtórkę z mojego ostatniego koszmaru, to mi się robi słabo.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-08-30, 16:00:26 »
Mi pomógł, tak myślę reberhing codzienny i codzienna medytacja od miesiąca. I pewne głęboko ukryte przeze mnie rzeczy się ruszyły. Bo one były tak okropne, że ja to bardzo zakamuflowałam.