Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640349 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 13:36:06 »

Potem mozesz odnosic wrazenie, ze ludzie ktorzy sa weseli, radosni, tak na codzien, cos od ciebie chca, albo ze cos jest nie tak. No tak, wychodzac poza swoje wyobrazenie nie czulabys sie komfortowo.

Ja spotkałam się z takim przekonaniem, że ci weseli, radośni to po prostu życia nie znają:))
I jeszcze jest taki głupie powiązanie zatroskanie = mądrość. Im bardziej ktoś zatroskany tym lepszy i mądrzejszy. Od jakiegoś czasu bardzo mi to przeszkadza. Martwienie się, zatroskanie, jęczenie, marudzenie. Tym się tu oddycha.
Już wiem dlaczego tak trudno mi tu zachować radość na co dzień:) Ale staram się:)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 13:23:39 »
Lilliole

Potem mozesz odnosic wrazenie, ze ludzie ktorzy sa weseli, radosni, tak na codzien, cos od ciebie chca, albo ze cos jest nie tak. No tak, wychodzac poza swoje wyobrazenie nie czulabys sie komfortowo.

Uwierz mi, roznica jest ogromna, pomiedzy niektorymi miastami. Zaskakujace, ze dopiero sie o tym dowiedzialem, ze sa np takie miasta, gdzie dzieci i nastolatkowie (w Polsce!), chodzily iles lat temu, z nożem do podstawowki i sredniej szkoly, aby sie czuc bezpiecznie!

Dopiero jak to zrozumialem, moglem zrozumiec mojego klienta, bo nie moglem zrozumiec, dlaczego on czul sie zagrozony, bez wzgledu na okolicznosci, wsrod ludzi. Pomijajac, ze ojciec policjant swoje mu dorzucil do wyobrazen o swiecie, opowiadajac o mordestwach. Uuups!
Mysle, kurcze, to moze jakies specyficzne miasto. I nie pomylilem sie :)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 13:13:51 »
MariuszEro, BlackRose

Dzięki za szczerość:) Chyba obydwoje macie racje. Trudno zaprzeczyć:) Katolicyzm, DDA, mała otwartość, upartość  - chyba to dominuje. Wiadomo, że nie wszyscy. Znam wielu fajnych ludzi.
Nie mam punktu odniesienia... Nie mieszkałam nigdzie indziej. W sumie to chyba myślałam, że tak jest w większości miast.
Daliście mi obydwoje do myślenia:) Dlaczego myślałam, że tak już musi być? Że nie może być lepiej.



poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 13:10:11 »
Mi tam najlepiej w Toruniu:)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 12:56:54 »
Lilliole
Lublin, wspolczuje tego miasta :))

Bardziej posranego miasta jeszcze nie widzialem. No moze w sumie Elbląg by byl niezly, tam patologia golym okiem widoczna  ;)

Lublin produkuje ludzi z syndromem DDA, DDTR, ofiary, katolika, niepewnego siebie, lub agresywnego napastnika w stopniu wybitnym. To jedne z miast, ktore usuwa ławki nawet na dworcu, aby zwykly obywatel nie mogl sobie usiasc.  Lublinian tego nie zauwaza, tu nie ma wogole ławek, one sa sukcesywnie usuwane, bo siada tam mlodziez, a wiadomo, ona halasuje, wiec .. zrobmy im dobrze, usunmy ławki. 

To miasto, w ktorym odezwanie sie do osoby obcej na ulicy jest uwazane za bog wie co, a powiedzenie czegos do dziecka, przy matce, odbierane jest jak molestowanie wręcz ;)

Dlugo by gadac :)
Lublin lubie za to, ze jak tam pojade, to obserwuje wariatkowo, i wplyw mechanizmow dda, i kosciola, i jak to dezorganizuje zycie. Ciekawy eksperyment.  Wiekszosc osob, ktore zajmuje sie tam rozwojem swiadomosci, praca nad soba, i nie akceptuje kosciola laduje w abramowicach, zmuszone presja rodzicow, dziadkow. 

Pewnie jakbym usiadl w lotosie do medytacji, w pomaranczowym stroju, to lotny oddzial z KULu by mnie dopadl i z miejsca egzorcyzmowal. Pamietam zdziwienie kobiety, żebraczki, jak odezwalem sie do niej i kupilem zarcie w barze, czy prosta rozmowa dwu staruszek Swiadkow Jehowy. Jak one tam sa w stanie przetrwac, to nie mam pojecia ;)

Strzezcie sie zakonnicy zza rogu!

O, do grupy ludzi fajnych mozna dorzucic Ciebie, i Palikota :)


Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 12:54:38 »
Ja też pochodzę z Lublina i Mariusz się zawiódł na tym mieście ;p  Ludzie nieco się różnią od tych w Białymstoku - mniej pogodni, za to bardziej katoliccy i uparci. Da się wyczuć różnicę w kontaktach społecznych, że mniejsza otwartość.

Lilliole,

to nie odnosi się do wszystkich ;p Może nie ucierpiałaś tak jak ja i widzisz Lublin zupełnie inaczej. Mi się tu niezbyt podobało ze względu na fanatyzm religijny z którym się stykałam oraz większe dda niż w innych znanych mi miastach.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 12:44:18 »

Kurcze, druga osobe z Lublina w miare okey zauwazylem na swiecie. Rany boskie! Lublin, jaki jestes pokrecony, ten tylko sie dowie, kto cie spotkal i poznal w tej swojej ozdobie !

A o co chodzi z tym Lublinem?
Ciekawi mnie to bo ja jestem z Lublina. Może mam coś do odreagowania w związku z pochodzeniem:)

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 12:32:10 »
Clint :))

Dobrze usiasc to podstawa była. Koles jeden mial taki gest calej twarzy, co 5 slow, czy co 2 zdania. Jak sie to zauwazalo, to mozna bylo sie smiac, ale neistety tak, aby nie widzial. Niepotrzebnie kiedys siadlem na pierwszych ławkach ..  i nie moglem zdzierzyc jego tikow nerwowych ;p


Wyznaje, doswiadczylem cudu.

Kurcze, druga osobe z Lublina w miare okey zauwazylem na swiecie. Rany boskie! Lublin, jaki jestes pokrecony, ten tylko sie dowie, kto cie spotkal i poznal w tej swojej ozdobie !

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-01-18, 12:25:26 »
Mam szpital w domu ... Jedna osoba po operacji, druga chora, trzecia po zabiegu z 3 szwami na palcu.
Cud, że ja jeszcze w całości i na chodzie jestem :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 12:11:21 »
Skąd ja to znam :D Tyle, że mój kierunek był w połowie statystyczny, więc miałem mnóstwo takich przedmiotów wysysających ze mnie chęci do życia.  Poniedziałek, 8 rano, wykład z badań operacyjnych - prowadzący monotonnym głosem opisuje krok po kroku złożone algorytmy składające się z kilkunastu bądź nawet kilkudziesięciu kroków i zastanawiam się po jaką cholerę mam się uczyć na pamięć wszystkich kroków. Ten gada o iksach i sympleksach, a ja jedyne co zapamiętałem to, to tekst kolegi, który znudzonym głosem rzucił tekst "bo bez sympleksu nie ma seksu" co się stało słynnym powiedzonkiem przez resztę semestru :D

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 12:03:46 »
Haha :)

Przypomnial mi sie obraz. 8 rano siedze na wykladzie. Wstalem kolo 7, cos na szybko zjadlem, i dobieglem na wyklad. Siedze, i spiąc się budzę, i na zmiane zasypiam.
I .. pierwszy wyklad to statystyka. O 8.15 nie wiedzialem o co chodzi. 8.30, zaczalem lapac pierwsze slowa. 8.35 uslyszalem kilka zdan, ktore zlozyly sie w jedna calosc. Kolejna porcja wykladu po przerwie, i .. ze zdziwieniem stwierdzam. Tak, to musi miec jakis sens, zaczalem zauwazac jakies zarysy sensu w potoku słow, w tej calej n-wymiarowej statystyce, ktorej zdac nie moglem, majac wszelkie mozliwe ksiazki, wyklady, wzory, kalkulatory naukowe, bo czasu braklo.  30 zadan, i trzeba ze 20 zrobic. Jej, ale to byl stres. I to poczucie bezradnosci, bełkot w zadaniu, i  wojna, ja kontra bełkot. Cholera, ja to gówno jakos zdalem  :D

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 11:45:45 »
Ja jeszcze miałem to szczęście, idąc na specjalność związaną z nieruchomościami zacząłem mieć do czynienia z katedrą nieruchomości, która okazała się niezwykle ciekawa i odstająca od innych katedr na uczelni. W większości pracują tam praktycy, mający własne firmy lub licencje na pośredników czy innych zarządców. Dla nich ta praca na uczelni to jest bardziej takim dodatkiem, wygodną państwową posadką gdzie dostają nie najgorszą kasę i jeszcze mają dostęp do danych, które przydają się w ich biznesie. Bardzo praktyczni ludzie, choć niektórzy mają zbyt wyrąbane na prowadzenie zajęć i odwalają kichę np. przychodząc na co trzecie zajęcia i to jeszcze spóźniając się 20 minut (a trwają one 45 minut). Jest jednak kilku fajnych ludzi, którzy tak super zajęcia prowadzą, że głowa mała - zamiast nam kłaść jakieś durne teorie, to opowiadają o tym wszystkim co znają z własnej praktyki, a czego się słucha z zapartym tchem i ciekawością. Nieraz żałowałem że to już zajęcia się skończyły albo że jestem chory i nie mogę pojechać :P

Szkoda jednak że tak mało tych specjalnościowych przedmiotów miałem, ale i tak się dowiedziałem dużo ciekawych rzeczy na temat rynku nieruchomości. Na pewno przyda mi się ta wiedza choćby przy kupowania własnego mieszkania w przyszłości albo inwestowania w nieruchomości gdyby miało się okazać, że w pewnym momencie mojego życia stanę się bogaty :D

Hehe, ale przypominają mi się czasy studiowania informatyki i ekonometrii - tam to były same nieogarnięte geeki, oderwane od rzeczywistości.
« Ostatnia zmiana: 2013-01-18, 11:47:34 wysłana przez Clint »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 11:43:32 »
LOL, dobre  :D

"Społeczeństwo nie potrzebuje wolnomyślicieli i rewolucjonistów. Społeczeństwo potrzebuje siły roboczej"

No ale my duchowiacy już jesteśmy poza sytemem, no nie? ;> Albo przynajmniej udaje nam się realizować swoje pasje (jak np. oglądanie filmów bez polskiego lektora i kupowanie tofu w sklepach ze zdrową żywnością) w ramach istniejącego systemu ;>

Asia:

:) Ja też nieźle wspominam swoje, generalnie właśnie dlatego, że lubię się uczyć i zgłębiać temat :) Do zapamiętywania dużych bloków informacji mam swój sposób robienia map myśli, które układają materiał w logiczną całość wraz z uwzględnieniem wzajemnych logicznych powiązań między elementami (aspie thing, ya know ;))
Nie mniej jednak uważam, że można zdecydowanie urozmaicić sposób nauczania - kursy multimedialne, nauka poprzez grę, rozwijanie umiejętności logicznego i samodzielnego myślenia... A man can dream, a man can dream :)
« Ostatnia zmiana: 2013-01-18, 11:52:24 wysłana przez Starfire »

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 11:40:30 »
A ja wyznaję, że bardzo miło wspominam swoje studia i nie powiem złego słowa o studiowaniu archeologii, jako nauki ;) - jako że mieliśmy fajny system wyboru bloków, których chciało się uczyć, to wybierałam dokładnie to, co mnie interesowało, byłam z tym szczęśliwa i dobrze się bawiłam.

Zaliczyłam zarówno archeologię średniowieczną, obu Ameryk, ludów Azji, antropologię fizyczną i kulturową, do tego dobierałam sobie różne języki,jakie tylko mnie interesowały na dany moment (od azteckiego po nowogrecki) - za nic nie zamieniłabym czasu moich studiów z czymś innym :)

Jedynie mogłabym się doczepić do pierwszego roku, który był upierdliwy, gdyż musiałam zaliczać sztywny program, bez możliwości wyboru zajęć.

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 11:28:16 »
Hahaaha
Niezle :)))