Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640536 razy)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-27, 01:41:20 »
A i jeszcze zranienie istnieje tak długo jak nie ma wybaczenia...

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-27, 01:39:32 »
WJ w końcu jakościowo jest tym samym, co Bóg, więc musi być bosko mądre :)))  i może też warto dopuścić myśl, że to jesteś "Ty sama", w sensie nie jest to jakiś osobno żyjący twór oddzielony od Ciebie i mądrzejszy od Ciebie. Jego mądrość jest Twoją mądrością : )

Faktycznie ten wzorzec u mnie jakoś tam występuje, jak piszesz. Raz, że podobne przyciąga podobne. Dwa- zapewne jest to odbicie chęci pomocy i obdarzenia miłoscią tych zranionych częsci mnie. Trzy- przekonanie, że taki zraniony męzczyzna bardziej doceni to, co mam do zaoferowania.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-27, 01:26:17 »
Indra
dywagujac-moze wierzysz ze tylko tacy sa bezpieczni, bo skoro zostali zranieni to zapewne Ciebie juz nie zrania. Pokretne przyciagniecie podobieństwa

I masz racje fajnie wiedziec by sluchac madrzejszego a nie tylko "ja siama"
Niesamowite ile WJ wie:)i to z jakich dziedzin:DDD

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-27, 01:06:39 »
Iustitia
swietne uswiadomienie :)

ja tymczasem zastanawiam się, dlaczego mnie tak pociągają mężczyzni zranieni, w jakiś sposób skrzywdzeni, porzuceni przez partnerki. Od razu mam ochotę takiego przytulić do piersi i otoczyć czułością ; )
 To chyba nie do końca zdrowy odruch :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-01-26, 23:48:36 »
Zaczynam od dziś słuchać Siebie w każdym aspekcie. Niesamowite-mialam dzis pytanie na egzaminie, ktorego nie bylo nigdzie i wlasciwie nikt nie wiedzial o co chodzi. Do mnie przyszła prawidłowa odpowiedź, a ja Siebie nie posłuchałam, bo wydawalo mi sie to absurdem. I tak zdałam chocpewnie z ta odpowiedzia bylaby praca genialna a nie zwyczajna.
Niesamowite ile w takim prostym wydarzeniu informacji dla mnie.
Dzięki Ci Boże:)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 18:20:52 »
wracając dziś pociągiem z węzłów-bardzo ciekawych zresztą, czytałam wywiad z pewną piosenkarką polską, która powiedziała, że gdy się wymaluje i wypindrzy świat staje się bajkowy, ona pewna siebie a ludzie zaczynają ją inaczej-w domysle lepiej traktować. Ale generalnie nie lubi się tak wypindrzać bo jest chłopczycą.
Ja tez to u siebie zauważyłam, że wystarczy ze pomaluję rzęsy, a od razu ludzie są inni a ja bardziej pewna siebie. A jak już sobie pocieniuję oko i się wyszminkuję to  w ogóle mówią żem piękna. I nie podoba mi się to, bo wolałabym być postrzegana jako atrakcyjna bez makijażu. I byc taka pewna siebie bez niego. Kiedy byłam dzieckiem i patrzyłam na kobiety makijaż wydawał mi się oszustwem i wyczuwałam w tym cheć ukrycia siebie, jakąś sztuczność i mówiłam sobie ze nie będę się malować. Teraz życie mnie zmusiło, bo muszę ukryć blizny, ale to jedyna rzecz dla której się maluję.
Jakis czas temu dziewczyny w pracy wręcz na mnie wsiadły-tzn jedna, że się nie maluję (tzn oczy), bo wtedy bym odciągnęła uwagę od blizn i ze coś tam coś tam. A mi się nie chce i tyle zachodu potem ze zmywaniem tego...

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-26, 02:28:45 »
Lubię takie dni jak dziś- mroźne i słoneczne aż się żyć chce.

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-26, 01:57:48 »
Przez jakąś aplikację na fb postanowiłam w tym roku skupić się na 3 wartościach w życiu - szczerości, miłości i pieniądzach :)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-01-25, 13:15:15 »
Naszła mnie chęć ponownego przeczytania "Przebudzenia" A. de Mello

I znajduję tam to czego mi teraz trzeba :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-24, 01:06:52 »
Dzięki:) Takie życzenia wchłaniam jak jamochłon;) Ciepłych snów

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-24, 01:04:59 »
 Niech Ci się pięknie uzdrowią resztki z białymi i galaretkami ;)) komfortowo i na luzie :)

Ja tymczasem połozę się spać. Dobranoc i do jutra :):*

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-24, 00:58:19 »
Niech zapanuje spokój i harmonia w tym temacie:) Do jutra Słońce


Ps, jeszcze trochą mi zostało do zmiany:)Ale dziękuję:))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-24, 00:54:35 »
 mega Cię podziwiam, że wyszłaś z tego korytka UBA i przedwiecznych :)) jesteś Boska! :)

 Kinga przy okazji pewnego zabiegu zobaczyła, że w dużej mierze "zawdzięczam" wlasnie matce problem z wagą. Wcieliłam się wybierając na matkę tę konkretna osobę z powodu jakichś misji i zobowiązań wobec niej. Ona tymczasem atakowała mnie i słala bardzo mocne presje obwiniające. Ja chcąc bronić się przed nią zaczęłam otaczać się dodatkowymi warstwami ciała. No i tak powstała Tłusta Madzia. Do tego jeszcze wcisnęła mi nienawiść do mężczyzn i poczucie niegodnosci wobec nich- niegodnosci z powodu mojego wyglądu.
A bunt wobec matki na pewno u mnie występuje, to się nie da ukryc :)) pracowałam już z wybaczaniem jej, ale chyba mało puściło jeszcze.
Jutro rano mamy zabieg, może wyjdzie coś jeszcze, co zobaczysz ;))) ja tymczasem pomodlę się o najlepsze rozwiązanie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-24, 00:44:43 »
Ja miałam tak szeroki temat z UBA przedwiecznymi i spółką że czasu by zabrakło;)

Indra, intuicyjnie o tobie teraz, nie jest czasem tak, że twoja waga jest buntem na mamusie? Na drogę którą KAZAŁA ci iść? Jest w tobie jakaś infotrmacja o buncie przed mamą, że ona KAZAŁA ci robić to i to, tak i tak, prawiła swe mądrości i atakami toczyła ci korytko którym masz iść. Możliwe że to było i w poprzednich wcieleniach, ja bym nawet zaryzykowała mówiąc,teraz poczułam, że mama wpłynęła na formę w jaką się wcieliłaś i może dlatego tak trudno jest ci to zaakceptować. Jeśli tak by było [ to luźna hipoteza, absolutnie] to kluczem do akceptacji siebie jest przebaczenie matce i wyjście z tego koła karmy, z tego korytka mamowego.
Może to prawda, może nie, porozważać można:) A prawda w końcu wypłynie. Życzę ci swojej własnej ścieżki i realizacji swoich wizji:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-24, 00:31:13 »
Olga
kto wie, czy nie mam czegoś podobnego. Swoją droga niezle Cię te cholerne UBA wkręciły! emanujesz pięknie światłem i chwała Ci za to :)
nie odkryłam jeszcze genezy, skąd dokładnie wzięło się moje obrzydzenie do wyglądu ciała (poza dziecinstwem). Choć samo dziecinstwo w tym zyciu pewnie wystarczyło ;>  tak czy inaczej nie potrafię siebie zaakceptować. Nie wiem, czy bym umiała nawet gdybym schudła kolejne 20 kg