Ja miałam tak szeroki temat z UBA przedwiecznymi i spółką że czasu by zabrakło;)
Indra, intuicyjnie o tobie teraz, nie jest czasem tak, że twoja waga jest buntem na mamusie? Na drogę którą KAZAŁA ci iść? Jest w tobie jakaś infotrmacja o buncie przed mamą, że ona KAZAŁA ci robić to i to, tak i tak, prawiła swe mądrości i atakami toczyła ci korytko którym masz iść. Możliwe że to było i w poprzednich wcieleniach, ja bym nawet zaryzykowała mówiąc,teraz poczułam, że mama wpłynęła na formę w jaką się wcieliłaś i może dlatego tak trudno jest ci to zaakceptować. Jeśli tak by było [ to luźna hipoteza, absolutnie] to kluczem do akceptacji siebie jest przebaczenie matce i wyjście z tego koła karmy, z tego korytka mamowego.
Może to prawda, może nie, porozważać można:) A prawda w końcu wypłynie. Życzę ci swojej własnej ścieżki i realizacji swoich wizji:)