Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640556 razy)

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-19, 14:25:21 »
Ostatnio wokół mnie pojawiali się meżczyźni którzy mnie strasznie obrzydzali, albo pluli, parskali, mlaskali itp. Pojawiało się ich wiecej i wiecej, dziś uświadomiłam sobie ile obrzydzenia mam nieuświadomionego do mężczyzn, nienawiści i złości. Zrobiłam EFT i ulżyło ale pojawiło się pieczenie oczu, tak jak bym nie chciała widzieć jaką mi krzywde wyrządzili:(
Wiedziałam że wszystko przez mężczyzn:D
Tak poważnie to musze z tym pożadek zrobić, bo byc może niewinnie się jakiemuś obrywa.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-19, 14:14:43 »
Ja przed miesiaczka mam straszny pociąg do słodyczy i aromaterapii:D Robie sobie kapiel pełna piany i świeczki zapachowe, pełny spokój i relaks. Pomaga mi też medytacja, spacer, muzyka i tradycyjnie EFT. Kiedyś w ogóle miałam długie i obfite miesiaczki - teraz zmieniło mi sie i mam tylko 2 dni, nie wiem czy to ok.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-19, 13:09:28 »
Zerknęłam do zielnika - Oprócz tego co wymieniłam, W napięciu przedmiesiączkowym najbardziej pomocne będą zioła o działaniu uspokajającym, a więc między innymi kozłek lekarski, dziurawiec zwyczajny, melisa lekarska, jasnota biała ;)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-19, 13:02:58 »
Często przed miesiączką wpadam w silny płacz, wychodzą mi wzorce niekochania, ospałości. Potem mnie nic nie boli i nie ma objawów, przebieg totalnie łagodny. Gorzej przed. Super pomaga medytacja, i spokojne ćwiczenia z jogi. Dobrze jest nie robić nic obciążającego, nie wdawać się w niepotrzebne konflikty i dyskusje. Wiem, że z ziół pomaga malwa czarna, melisa, krwawnik pospolity, więcej magnezu w diecie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-19, 12:52:53 »
na ospałość dobre są lekkie, łagodne ćwiczenia fizyczne, no i spacery. Działają też na nerwowość. Na allegro chyba tez widzialam jakieś zioła na hormonalne sprawy..

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-19, 12:49:17 »
kobietki co robicie żeby złagodzić pms? są jakieś ziółka żeby nerwowość trochę i zwłaszcza ospałość zwalczyć. Wykańcza mnie to ;))
Trochę złagodziła to świadomość ,że są w moim życiu 2 osoby , które mnie faktycznie kochają- no i jeszcze  Bóg.
:)

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 22:30:24 »
Mi się też zdaje, że akurat obecne czasy (tak może z 6 - max 10 lat wstecz) są okupione właśnie jakimiś trudnościami w znalezieniu dobrej pracy. Moi rodzice opowiadali, że kiedyś mimo iż nie miało się doświadczenia, pracy było w brud, a jak już ktoś miał wyższe, to bez problemu był na wyższym stanowisku. To też i kwestia tego, że kiedyś studia nie były tak popularne, a obecnie większość młodych ludzi ma wyższe wykształcenie, w sumie staje się to powoli standardem. Czytałam gdzieś, że na tle Europy i świata mamy jedną z najwyższych liczb jeśli chodzi o osoby z wyższym wykształceniem.
Jednak rynek pracy zmienił się przez ostatnie lata i nadal będzie się zmieniał. Przede wszystkim automatyzacja wszystkiego, teraz większość pracy wykonują maszyny, obliczenia, prace fizyczne, sterownie. Potrzebne jest oprogramowanie do nich więc tutaj na moje oko programiści pod tym kątem będą mieli zapewnioną pracę na lata.
Coraz mniej pracy wykonują ludzie i w tym kierunku będzie to szło, bo tak oczywiście taniej. Maszyna może pracować 24/h i nie trzeba jej płacić, nie musi jeść ani nie narzeka, tym bardziej nie zacznie strajkować :P Jedynie zakup jej i utrzymanie może sporo kosztować, ale po jakimś czasie te koszty szybko się zwracają. To w sumie odnośnie przemysłu, który jest jedną z największych gałęzi gospodarki na świecie. Podobnie z rynkiem żywności, tu też już większość pracy wykonują maszyny, a i tak mamy nadmiar jedzenia na świecie. W sumie dałoby się rozpatrywać każdą z gałęzi gospodarki osobno, temat wydaje mi się dość ciekawy.
Mam jednak wrażenie już od jakiegoś czasu, że błąd w tym wszystkim tkwi w systemie jaki panuje na świecie, zupełnie nie pasującym do obecnych czasów.  Skoro świat się zmienia, system również powinien ulec zmianie.
Nadal żyjemy w świecie gdzie liczy się ciężka praca i mało tego bardzo długa pod względem ilości godzin. Po co? Skoro cały czas próbujemy to zmienić, właśnie zatrudniając maszyny i komputery do pracy.
We Francji czas pracy pełnoetatowej wynosi 35h, nie 40 jak w Polsce. Choć u nas i tak podobno zaszły zmiany, bo jak pytałam mamę, to kiedyś pracowało się i w soboty.
Nie jestem ekonomistą, ale moim zdaniem powinniśmy stopniowo zmieniać czas pracy, skracać go i jednocześnie inaczej zorganizować płatności za pracę. Ale tu chyba najpierw musiałaby zajść jakaś rewolucja, bo zbyt wiele osób mogłoby na tym stracić.

« Ostatnia zmiana: 2013-01-18, 22:32:36 wysłana przez carolieen »

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 22:18:04 »
Clint,
JA sie ofertami nie martwie bo i pracy nie szukam - tylko posrednicze i szukam innym, dlatego troche sie orientuję. Ogólnie pracodawcom jest finansowo ciezko z pensja i opłatami dlatego szukaja takiego właśnie komputerka, nie daj Boże jak się jeszcze trafi DDA, który zacznie rozpieszczac i przyzwyczajac pracodawce do takiej właśnie wizji, że jeden zrobi wszystko:)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 22:11:01 »
Ofertami pracy to się też nie ma co tak przejmować, bo one z reguły mają zawyżone wymagania, pokazują oczekiwania na taką idealną wersję pracownika. No, ale idealnych ludzi nie ma zbyt wielu, więc niespełnianie wszystkich wymagań jeszcze nie znaczy, że się danej pracy nie dostanie. Trzeba jednak przyznać, że czytanie tego wszystkiego jest demotywujące, bo człowiek nagle czuje się taki mało kompetentny.

poledwica

  • Wiadomości: 385
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 22:05:50 »
Ja sie nie zgodzę z tym, że praca po wyższym jest tylko dla pewnych kierunków. Teraz wyższe to standard, do pracy w sklepie czy sprzątania wymagaja średniego. Rynek pracy zdecydowanie zmienił się i zjawisko "pracy na całe życie" właściwie przestało funkcjonować. Pracodawcy o wiele więcej też wymagają bardzo ważna jest wręcz "demonstracja" i zapewnienie pracodawcy, że kandydat będzie pracował z entuzjazmem, pasją i oddaniem dla firmy. W tej chwili umiejętności takie jak znajomośc programów komputerowych czy języków obcych są oczywiste, pracownik powinien sprostać wszystkim oczekiwaniom pracodawcy. Jak przeglądam teraz oferty pracy to mam wrażenie, że jest oferta zatrudnie na cała firmę jednego zdolnego, który spowoduje ze moja firma będzie dobrze prosperowała przez długie  długie lata.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 21:39:42 »
Starfire
Nie jest tak tylko w Polsce, niestety. Na zachodzie jest całkiem podobnie, z tą różnicą, że tutaj się zazwyczaj płaci grube pieniądze za wyższą edukację, którą my na szczęście w Polsce mamy za darmo (a to jest ogromny plus).  Np. rok studiów na MIT kosztuje ok 60tys. $, (na innych lepszych dobrych uniwerkach te kwoty są podobne), rzadko kogo stać by wysłać dziecko na taką uczelnię, większość studentów z tego co widziałam to Japończycy czy Chińczycy, dzieci bogatych ludzi. Rozmawiałam też ostatnio z jedną Polką, która tutaj podejmowała naukę i stwierdziła, że szkoda kasy, poziom niższy od polskiego, a dodatkowo właśnie płatny. Znam też osoby, które ukończyły MIT, mają bardzo dobre doświadczenie zawodowe... i od roku nie mają pracy. To co czasem sobie myślimy o Zachodzie jest zupełnie inne niż nam się wydaje :P

Ja studiowałam jeden semestr za granicą, musiałam 2 kierunki jednocześnie, bo inaczej się nie dało i akurat tu mogę potwierdzić, że o wiele większy nacisk kładło się na praktykę, doświadczenia, niż zakuwanie, co mi się bardzo podobało, bo miałam okazję tworzyć rośliny GMO. Poziom podobny do tego jaki miałam w Polsce, jednak trudniejszy o tyle, że w obcym języku, którego prawie nijak nie rozumiałam :P
No i oczywiście studia w Portugalii są płatne.


Wyszło szydło z worka ,kto za tym GMO w Polsce stoi ;)

Moje zdanie na temat edukacji :
-Praca po wyższych studiach jest ale dla pewnych kierunków takich jak np.budownictwo czy medycyna .Te studia zresztą są najtrudniejsze.Nie na darmo czarni z biednych krajów przyjeżdżają tu studiować medycynę .Oni wiedzą jak się ustawić.
-Chwała tej Polsce za to ,że jeszcze jest darmowa edukacja.
-Najwięcej w Polsce zarabia się na edukacji ,więc tworzy się mnóstwo uczelni i niezliczonych kierunków .
-Ludzie często wybierają to co łatwiejsze .Wychodzą na tym dobrze Ci ,którzy już wiedzą ,ze mają gdzieś wejście tylko potrzeba wyższego wykształcenia reszta zostaje z niczym.
-Ludziom starszej daty się wydaje ,że jak masz wyższe wykształcenie to jesteś ktoś i masz pracę bo oni tak mieli .Nie znają sytuacji na rynku bo jak się dostali do jakiejś pracy tak siedzą tam do emerytury i boją się tylko o zwolnienia.
-W wielu dziedzinach już nie licżą się studia ,papierek tylko umiejętności np. w informatyce ,grafice komputerowej.
-Pozostaje tylko szukać niszy ,mieć wiele tzw.szczęścia i intuicję w znalezieniu tego czegoś dla siebie ,oczywiście zgodnie ze swoimi zdolnościami ,predyspozycjami i chęciami;)




ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 18:26:40 »
w dodatku-aby uciec jakos od natłoku obowiązków przyziemnej rzeczywistosci-rozmyslam o swoim byłym adoratorze lubiącym dużo wypic-czy jeszcze mu sie podobam, czy ma dziewczynę, czemu nic nie robi (bo pewnie ja własnie ma), zdając sobie sprawę że gdyby coś zrobił miałabym poważny problem no bo przecież z alkoholikiem i mięśniakiem bym się nie umówila:D. Co ja mam w tej głowie?

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 18:22:24 »
Ania, doceń siebie nie za gumę a za to że jesteś:), nie potrzebujesz uzasadnienia.

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 18:14:13 »
hmmm, dziś znowu ponarzekam, a co mi tam:).
czuję się przytłoczona moją pracą. Kolega najstarszy stażem wyjechał, wszystko jest na mojej głowie, jest też młodsza koleżanka, generalnie mamy roboty dla 3 a wykonujemy ją we 2 i ma tak być jeszcze do połowy kwietnia. Dzis szef wyraził swoje niezadowolenie-pierwszy raz odkąd tu pracuję-ze nie uzupełnilismy jakiegos wskaźnika (dobija mnie to ze praca w korporacjach opiera się na wskaźnikach...z jednej strony to zrozumiałe, z drugiej boli...)i skierował zapytanie o przyczyny do mnie, co ciekawe to akurat nie ja tego wskaźnika nie uzupełniłam ale właśnie ona, no ale ja niby ją szkoliłam, a ze nie zrobiłam tego widocznie zbytnio dobitnie czy z naciskiem na to-bo nie cierpię wskaźników, jej to mogło umknąć, biorę winę na siebie. generalnie nie zmartwiło mnie to jakoś strasznie ale popadłam w pewną rezygnację (aczkolwiek koleżanka lekko mnie irytuje czasami, ale to już temat na inny wywód).
i tak sobie mysle, ze w takiej korporacji to raczej marne szanse by ktoś cię docenił. wiem wiem, ze najpierw trza docenić siebie, no wiem. ale jakoś nie umiem sie docenic nawet gdy dzięki mnie wyprodukują tonę nowej gumy :D. drażni mnie ze żeby dobrze się u nas odnaleźć trzeba myslec jak facet, ze jak jestes kobietą to musisz trzymac nerwy na wodzy bo powiedzą żę masz okres, a im wolno kurwować na lewo i prawo i nikogo to nie dziwi.
mysle, ze nie zostanę tu do emerytury, mimo stabilizacji, spoko pensji i fajnej atmosfery...ech...

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 14:21:46 »
Starfire
Cytuj
System edukacji w pl generalnie opiera się właśnie na zakuwaniu. Zagraniczne Uniwerki mają już o wiele bardziej nowoczesne podejście do edukacji, Polska w tym względzie jest jeszcze 100 lat za murzynami ;)

A papierki są do wycierania d**y pracodawcom niestety.

Kurcze, w tym kraju nawet jak zrobię doktorat to i tak nigdy nie będę pracować w np. w Seti, albo ogólnie w NASA. Wybierając karierę na uczelni mogę co najwyżej dalej gnębić studentów i badać wpływ stężenia adenozynomonofosforanu na kiełkowanie siewek storczyka w warunkach zmiennego ciśnienia. Our educational system suuucks and it sucks badly.

Nie jest tak tylko w Polsce, niestety. Na zachodzie jest całkiem podobnie, z tą różnicą, że tutaj się zazwyczaj płaci grube pieniądze za wyższą edukację, którą my na szczęście w Polsce mamy za darmo (a to jest ogromny plus).  Np. rok studiów na MIT kosztuje ok 60tys. $, (na innych lepszych dobrych uniwerkach te kwoty są podobne), rzadko kogo stać by wysłać dziecko na taką uczelnię, większość studentów z tego co widziałam to Japończycy czy Chińczycy, dzieci bogatych ludzi. Rozmawiałam też ostatnio z jedną Polką, która tutaj podejmowała naukę i stwierdziła, że szkoda kasy, poziom niższy od polskiego, a dodatkowo właśnie płatny. Znam też osoby, które ukończyły MIT, mają bardzo dobre doświadczenie zawodowe... i od roku nie mają pracy. To co czasem sobie myślimy o Zachodzie jest zupełnie inne niż nam się wydaje :P

Ja studiowałam jeden semestr za granicą, musiałam 2 kierunki jednocześnie, bo inaczej się nie dało i akurat tu mogę potwierdzić, że o wiele większy nacisk kładło się na praktykę, doświadczenia, niż zakuwanie, co mi się bardzo podobało, bo miałam okazję tworzyć rośliny GMO. Poziom podobny do tego jaki miałam w Polsce, jednak trudniejszy o tyle, że w obcym języku, którego prawie nijak nie rozumiałam :P
No i oczywiście studia w Portugalii są płatne.