Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 645212 razy)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 11:25:58 »

Starfire

  • Wiadomości: 853
  • Alien Zen Master
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-18, 11:04:03 »
BR, Clint:

System edukacji w pl generalnie opiera się właśnie na zakuwaniu. Zagraniczne Uniwerki mają już o wiele bardziej nowoczesne podejście do edukacji, Polska w tym względzie jest jeszcze 100 lat za murzynami ;)

A papierki są do wycierania d**y pracodawcom niestety.

Kurcze, w tym kraju nawet jak zrobię doktorat to i tak nigdy nie będę pracować w np. w Seti, albo ogólnie w NASA. Wybierając karierę na uczelni mogę co najwyżej dalej gnębić studentów i badać wpływ stężenia adenozynomonofosforanu na kiełkowanie siewek storczyka w warunkach zmiennego ciśnienia. Our educational system suuucks and it sucks badly.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-18, 10:56:13 »
Oj tak, trzeba było ryć na pamięć większość głupot, aby zdać. Jedynie strata energii psychicznej i radości. Tutaj odnoszę się głównie do kierunków społecznych, pomocowych. Brak twórczości, samodzielnego myślenia i własnych doświadczeń = psycholog beton.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-18, 10:50:54 »
Z tego samego powodu ja siedzę na studiach już tylko dla papierka, bo zostało mi roku i silnie poczucie, że ktoś tu marnuje mój czas na bzdury :P

MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-18, 10:36:43 »
Przypomniało mi się, jak uczyłem się hiszpanskiego, i niemieckiego. :))

Niemiecki mial te zalete, ze oni mowia tak, jak piszą, czyli wszystko w rzędzie, w mundurach, każda literka, stoi na bacznosc no i tyle ;P  Nauczycielka w ramach nauki, i poszerzenia naszych zdolnosci pojmowania jezyka mowionego, zaczela opowiadac o Szwajcarii. I . wlaczyla Szwajcarów ;)  O rany, ten sam jezyk, a brzmialo to tak, ze pojac nie moglismy, o co tam biega.   

No ale, po kilkunastu minutach dało się to przejść.

Za to na hiszpańskim był totalny pogrom.  Uczymy się tego jezyka, kobieta wrzuca dialog.
I to co sie tylko wydarzylo w naszych glowach nas rozbawiło.  Nasza predkosc odbioru dzwiekow byla niewystarczajaca na zrozumienie wodospadu słów :) Po 11 razach musielismy zrezygnowac z prob rozumienia zapierdzielajacego człowieczka z kasety ;)  Uratowani jej podpowiedzia bylismy zaskoczenie, ze powiedzial, to co powiedzial, bo to wcale tak nie brzmiało. :P Troche jak spotkanie ślimaka z sikorką, której sama głowa szybciej lata, niż dżdżownica jest w stanie lecieć z wysokości ;p ;)


muszka
Właśnie z tego powodu, że ubóstwia się niejako nauke, poprzez jej cudne, wyjątkowe definicje, ktorych skomplikowanie odcina od zrozumienia o co wogole biega, całe teoretyzowanie, bez doświadczeń - to psychologia jest aż w tak głebokiej zapaści, że na studiach maja kolokwium z tego, co czuje dziecko, z rozbitej rodziny, albo w czasie rozwodu, i tęgie głowy - najlepsi studenci, którzy nie mieli doświadczeń zastanawiają się jak brzmi odpowiedz - jak na zadaniu matematycznym, ile wynosi liczba PI,  i chcą trafić z dokładnościa do 5 miejsc po przecinku ;p

To jest banał przecież, bo to żadna filozofia zgadywać,  co przeżywa dziecko bite, czy niechciane.
Można się zdziwić, ale studenci uczą się kilku definicji słowa emocje, charakter, osobowosc.  Mijają lata nauki, i to tyle co zostało. Definicja ;)

Nie mam pojęcia kto wymyślił, żeby studenci nabijałi łeb teorią, historią, i no nie mogli podejrzeć faktycznych relacji w rodzinie, obserwować dzieci, relacji, przyczyn, skutków jakiegos postepowania.

U mnie na Politechnice, studiowałem informatykę chcąc dowiedzieć się czegoś ciekawego, musialem z profesorami gadac po wykladzie. A bo to jeden miał tik nerwowy, a to drugi był aspołeczny, i leciał długopisem po ścianie korytarza, więc  wszystko jasne. Trzeba było się nieźle spinać, aby zapamiętać stery śmieci w głowie ;))


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 23:39:55 »
carolieen
hahahahahahaha :D  wychodzi na to, że tak ;)))

carolieen

  • Wiadomości: 1 062
  • Płeć: Kobieta
    • www.openwings.pl
  • Karolina Kozielska, terapia WHH i Stanów Szczytowych, zebiegi węzłów karmicznych, www.openwings.pl,
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-01-17, 23:38:43 »
ania,
relax :) jak już potrafisz rozmawiać po francusku z Francuzami to jest nieźle, a to, że przez telefon nie rozumiałaś, to się nie ma się co dołować, o wiele trudniej w ten sposób rozmawia się w obcym języku. Nie widać ruchu warg, mowy ciała, mimiki, a to często bardzo ułatwia rozumienie. Do przyszłego roku masz jeszcze sporo czasu więc na pewno jeszcze się podszkolisz i upewnisz w swoich umiejętnościach! Ani się obejrzysz, a będziesz śmigać

Mi z reguły podchodzą Francuzi, w sumie bardziej dziewczyny, bo są w miarę otwarte, zabawne, pewne siebie i dość łatwo nawiązuje mi się z nimi kontakt. Z facetami różnie, poznałam i takich co jedyną fajną rzeczą w życiu były imprezy i popisywanie się, ale też trochę normalniejszych.

Indra,
jak nie fb to forum, wszędzie cycki :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 23:31:26 »
przyszło mi właśnie miłe odczucie/myśl podczas wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych dla biustu ;)) poczułam, że mimo iż moje piersi nie są doskonałe, to nie muszę ich przecież nienawidzić. Mog je lubić i kochać i doceniać, że są ładne, właśnie takie niedoskonałe.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-01-17, 20:40:26 »
Okazuje się że w życiu ma się dokładnie to, co samemu się ustali lub na co się zgodzi a jest podsunięte przez innych. Kiedyś myślałem że można tak się znieprzytomnieć i liczyć na to że wszystko samo się poukłada ku najlepszemu. Dzisiaj uwalniam resztki tego mechanizmu :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-01-17, 19:12:49 »
:-)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 19:06:35 »
To w temacie Francji i francuskiego ja dziś znowu się pożalę:(. Miałam dziś rozmowę z panem z Francji, raz na dwa tygodnie w czwartki razem musimy gadać, ja mu mówię co zrobilismy i co zrobimy a on ...no właśnie. Nic go nie zrozumiałam prawie. Jestem załamana, bo gadać już mogę na żywo i na żywo nawet rozumiem, ale telefon mnie przeraża. Powiedziałam mu: je suis stresse, więc zaczął po angielsku, ale tak gadał, ze tez go nie rozumiałam, bo dziwacznie budował zdania:(((. Jutro napisze mu maila, ze jesliby cos ode mnie chciał po takiej rozmowie to niech pisze mi maila, bo maila jakoś zrozumiem...a tak się boję, ze cos mi kazał zrobić a ja nawet nie skapowałam co. Jedyne co go ratuje, ze jest b.sympatyczny na tle ich wszystkich. Pochwalił mnie, że pięknie powiedziałam liczbę 11, którą wymawia się "ąz"
Ma lektorka francuskojęzyczna powiedziała mi, ze widzi u mnie spadek motywacji-na samym poczatku była w szoku, ze tak dobrze mówię po tak małej ilosci godzin, troche się polepszyłam a teraz od 2 miesięcy jest stagnacja.  I to prawda. nie chce mi sie uczyć. Wkurza mnie, ze angielski myli się z francuskim, że przez to, że muszę uczyć się frencza angielski się uwstecznia...Z drugiej strony znajomość angielskiego bardzo pomaga. Oni i tak niewiele kapują po angielsku.
Jesli chodzi o Gerarda Depardieu to z moją lektorką własnie gadałysmy o nim na ostatnich 2 zajęciach i nie dziwi się ona czemu zrobił jak zrobił. Tlumaczyła mi zawiłości francuskiego systemu podatkowego. Ja zaś ponieważ staram się czasem posłuchać jakiejś osoby na youtubie wybrałam ostatnio Gerarda w celu nauki i muszę go pochwalić za wyraźny akcent i ładnie budowane zdania:). Polubiłam go;).
nie mogę jednak pojąć jak można się zachwycać Francją czy samymi Francuzami..w przyszłym roku prawdopodobnie wyślą mnie tam az na 3 miesiące i już drżę przed tą wizją...

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-17, 10:36:55 »
wykładowca dawał przykład z życia- że doświdczenia są niedoskonałe, podawał przykłady na ludziach więc tak to odebrałam. Nie mówił o metodach badawczych

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-16, 22:42:49 »
Muszko, ale teorie naukowe nie powstały w oparciu o doświadczenia!
A niedoskonałość doświadczeń/metod badawczych to inna sprawa.
Powoduje to, że w wielu miejscach nauka nie jest wiele warta.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-01-16, 22:03:52 »
Muszko, wszystkiego wspaniałego i wielu cudowności na co dzień :)

PS. Byłam dziś na Zyciu Pi i przyjemnie się oglądało :)

muszka91

  • Wiadomości: 668
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-01-16, 16:39:10 »
ostatnio doktorek gadał ,że doświadczenia są niedoskonałe i ,że trzeba się uczyć teorii. Brechałam się z tego co on plecie. Przecież teorie powstały na doświadczeniach a on takie pierdoły gadał. Ale nic nie nie odzywałam ;-) dobrze to Leszek ujął lata nauki dla takich osób jak ja są stracone ;) ja powinnam wychodzić przed szereg bo takie wciskanie w ramy nie są dla mnie ;-) ale mam interes w chodzeniu na uczelnie- zmierzam się z lękami społecznymi i sobie obserwuję. Czasami coś ktoś gada od rzeczy a ja dla siebie jakąś naukę wyciągnę, cos mnie oświeci , czegoś się nauczę, czegoś doświadczę. Jest ok.
I cieszę się jak moja afka pytają mnie z tego co umiem ładnie zaskakuje ;) nawet ostatnio Pani od ang. zapytala mnie z tego co miałam , ominęła punkty po kolei by zapytać mnie z tego co umiem ;) śmiałam się ;))