Autor Wątek: Pozytywne myślenie  (Przeczytany 61568 razy)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-10, 10:37:57 »
tak jeszcze przy okazji tej zauważalnej dziwnej tendencji do kierowania się negatywnymi skojarzeniami powiązanymi z pozytywnymi słowami i myślami, tworzeniem i propagowaniem takich dziwacznych konstrukcji mentalnych oraz powiązanych z nimi stanów (pomieszania), fajny przykład oczyszczania znaczenia słów na pożytek pozytywnego myślenia, komunikacji i rozwoju duchowego:
https://www.naukaireligia.pl/energia-milosci-26244

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-09, 18:19:17 »
Karina jak do tond nie stosowałem afirmacji. Przyznaje, że mnie nudziło to, takie zbyt monotonne, ale to co napisałaś jest bardzo pokrzepiające.
To dobra rada. Bardzo ci dziękuje za nią.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-09, 18:16:57 »
Michał486

przede wszystkim stosuj afirmacje tak dobrane, że po ich przeczytaniu wzlatujesz 5 metrów nad ziemią i czujesz, że ci dusza śpiewa i chce się żyć. :)

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-09, 14:22:33 »
wszystko masz w tym wątku, ksiazkach i artach Leszka :)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-03-09, 13:46:12 »
Denny7.
Cieszę się z twoich sukcesów. Dają one nadzieje na lepsze jutro.
Podziel się więc swoją wiedzą na temat jak pisać afirmacje aby były dobre.

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-09, 13:41:55 »
Odnosnie Afirmacji musze dorzucic swoje 5 groszy.
Otoz zainteresowalem sie rozwojem osobistym kilka lat temu, w momencie gdzie moje zycie nie mialo kompletnie kierunku i sensu. Panowal ogromny chaos. Mialem jednak gdzies z tylu glowy wizje na siebie, jaki chcialbym byc, lub co chcialbym poprawic, oczywiscie nie wszystko bylo madre :) Przeczytalem ze 40 ksiazek z rozwoju osobistego, poswiecilem na to szmat czasu i coś tam w głowie drgnęło, ale to była kropelka w oceanie. 5% zmian to był efekt jaki mozna bylo odnotować, tak pozytywnie na to patrzac.

Pozniej trafilem na rozwoj DUCHOWY i wtedy dopiero ruszylem z miejsca... DZIEKI AFIRMACJOM I HUNIE.
Pisalem przez 3 lata niespelna afirmacje codziennie. Jedne byly w punkt, inne byly debilne, pompowaly ego... ale w koncu czlowiek nabral doswiadczenia i teraz wiem co pisac i po co pisac...lub NIE PISAC - to przy czym upiera sie Mariomar.

Czasem bylem zniechecony... Pisalem jak Kon pod gore i czulem ze afirmacja mi nie dziala - ale opornie pisalem miesiac czasu to cholerna afirmacje... Skonczylem pisac... i po jakims czasie... WOW... działa... weszło mi do głowy ;) Mimo miesiaca męki, oporów PŚ, męki emocjonalnej i  głupich sytuacji na kazdym kroku ktore mowily mi - daj sobie z tym spokoj.

Jednak bylo warto :)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-09, 08:11:04 »
Bardzo inspirujący filmik pewnej blogerki o rozwijaniu poczucia wdzięczności:
https://www.youtube.com/watch?v=EHVtUcm12V0

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-07, 15:54:53 »
największe lęki to mieli tu ci którzy postrzegają pozytywne myślenie jako wielkie zagrożenie, oraz jednocześnie przypuszczali atak na tych którzy stosują czy propagują różne formy pozytywnego myślenia (również w formie afirmacji, co jest jakimś tam wycinkiem/metodą pozytywnego myślenia),
więc co poniektórzy starali się tu pozytywne myślenie przedstawić w złym świetle zgodnie z własnymi podszytymi lękami i urazami, wyobrażeniami i objawieniami (ci przypisywali to jakimś konkretnym osobom w rodzaju Leszka, grupom, sektom, astralom itp. wymyślali coraz to nowe tego rodzaju zwiędłe mentalne kwiatki)  i pokręconymi definicjami - jedna osoba twierdziła nawet, że w ogóle nie rozumie co znaczy zwrot pozytywne myślenie, ale mimo to wie na pewno, że to jest coś szkodliwego!

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-03-07, 15:33:40 »
Moja konkluzja po tej dyskusji jest taka.
Osoby stosujące afirmacja muszą czuć sie bardzo zagrożone, bo skąd są w innym razie te wszystkie ataki energetyczne wysyłane przez osoby piszące w tym wątku?
Odesłałam takie ataki do dwu osób a potem przestałam pisać.

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2016-03-06, 17:03:27 »
Mariomar,
pytanie po co pokazujesz jakieś rzekome slabe punkty osobom ("z grupy Leszka" - czyli podzielający pewne podejście) zadowolonym z danych technik i ROZSĄDNIE z nich korzystających ? Osobiście nigdy nie byłem w grupie Leszka, a juz na pewno nie rozwojowej. Mi to wygląda że masz żal do Leszka i grupy Leszka , że cię nie wystarczająco poprowadzili , lub coś w ten deseń i wylewasz dziecko z kąpielą.
Leszek nie wymyślił afirmacji i idei pozytywnego myślenia , dzieli się doświadczeniem, bo poszedł tą metodą daleko i ma wiedzę o strukturach podświadomości, wzorcach itd Afirmacjami nikt się nie oświeci, ale jak już napisałem, mogą one wyciągnąć umysł , który utkwił w negatywnych energiach, można sobie dzięki nim zrobic lżej i wpływać na swoje życie i je pomyślnie zmieniać
 
Cytuj
Mi INTUICJA mówi, abym NIE STOSOWAŁ AFIRMACJI, Wy mówicie, abym je stosował.

Kto ci mówi, byś je stosował ? Zacytuj gdzie ci to ktoś mówi.

Polecam afirmacje z czystej życzliwości, żałuję, że nie pisałem regularnie afirmacji odkąd poznałem ten typ ich zastosowania ok 20 roku życia ... teraz widzę, że poddawałem się zwyczajnym oporom podswiadomosci i była to niechęć do zajmowania sie niekomfortowymi kwestiami emocjonalnymi, które determinowały moje życie negatywnie, no i myślałem zawsze, że wszystko "samo się ułoży".... Poniekąd przyznam że przestawałem , bo miałem zbyt małą wiedzę, nie wiedziałem jak przejść pewne kwestie , ale warto znajdować tą drogę i iść dalej, konsekwentnie. Polecam wszystkim młodym osobom, bez zaburzeń psychicznych. Owszem, jest duża ilość osob, które nie stosują afirmacji i sobie radzą, mają fajne zwiazki, zarabiaja pieniądze i idą przez życie wydawałoby się lekko , więc wiele osób może chciec je naśladować,  pukać się w głowę i wyciągnąć wnioski że one nie są potrzebne, ja jednak jkestem zdania, że jak coś do kogoś przychodzi , staje na czyjejś drodze, to jest to nie bez powodu.
« Ostatnia zmiana: 2016-03-06, 17:14:29 wysłana przez medżikowsky »

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-06, 13:50:42 »
a tu inspirująco o tym jak w łonie KK ludzie otwierają się na pozytywne myślenie, (a i stosują też terapię dźwiękiem):
DZIĘKCZYNIENIE I UWIELBIENIE – to forma modlitwy szczególnie bliska idei Wieczorów Chwały. Ten rodzaj modlitwy kieruje myśli na pozytywne tory, prowokuje do postawienia sobie pytania o to, co w moim życiu, co we mnie jest dobre.
http://wieczorchwaly.pl/nasza-inicjatywa/

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-06, 11:38:48 »
nie spotkałem nikogo komu to co pozytywne (w tym myślenie) zaszkodziło - jaka przyczyna taki skutek! to na czym się koncentrujesz wzrasta!

przykładowo woda jest korzystna dla organizmu ale wypicie naraz raptem  6 litrów wody okazuje się śmiertelne (LD50) więc czy wynika z tego że woda jest bardzo szkodliwa dla człowieka? a może jej nadmiar?
 więc może zamiast demonizować to co pozytywne szerząc objawienia podszyte strachem czy pochodzące z chorobliwych wizji nieoczyszczonego umysłu,  warto nauczyć się odróżniać to co pozytywne od innych czynników - szkodliwych i negatywnych - które temu czasem/często towarzyszą, gdy się tego nie potrafi to nawet przy pozytywnym myśleniu można sobie zaszkodzić... tym co negatywne i wtedy może faktycznie lepiej jest tego  nie robić , tylko czy można przestać pić wodę? a może ktoś nie ma już żadnych myśli ... oprócz tych o szkodliwości pozytywnego myślenia? :-)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-03-06, 11:16:01 »
Dzisiaj przypomniało mi się, jak przez wiele wcielen zawsze blisko trzymałam się waszej grupy Leszka , ale nie byłem nigdy w tej grupie.

Zawsze obserwowałem, co robi wasza grupa. Wymyslaliscie jakąś drogę, jakiś kierunek, jakąś technikę - często to Leszek wymyslal, i ŚLEPO tym kierunkiem podazaliscie. A jak pokazywalem wam w różnych wcieleniach SŁABE punkty waszego rozwoju, byłem zawsze obrzucany błotem.

Dlatego zawsze szedłem swoją drogą.

Kiedyś, na początku, w dawnych wcieleniach, zostałem wywalony z grupy Leszka, gdy jeszcze w niej byłem. Właśnie za to, że ŚMIAŁEM Leszkowi, w obecności grupy, pokazać słabe punkty jego idei. I idei grupy.

Dziś wiem, że skoro mimo tylu setek wcielen i waszych cudownych technik, nadal się nie oswieciliscie - mimo ze jak o tym wam mówiłem,  to ze mnie szydziliscie - to wiem, ze wasze cudowne techniki nie były wcale cudowne.

I z drugiej strony - skoro i ja się jeszcze nie oswiecilem, więc i moja droga i moje techniki nie byly do końca właściwe.

Dlatego ja mam czas, bo wiem, ze i tak zdecydowana większość z Was nie oświeci się w tym wcieleniu. Dkatego będę nadal spokojnie sobie patrzył na wasze postępy, jak to robiłem w poprzednich wcieleniach.

A jak zobaczę ja i moja ps, ze ktoś z Was jednak się oświeci, dzięki M.in. afkom, pójdę taką drogą.

I nie bierzcie tego jako mój atak, tylko moje obserwacje z wielu moich i waszych wcielen.




Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-03-06, 10:59:14 »
Poniżej napisałem takie zdanie - wygląda na to, że nikt go nie zrozumiał:

Ja wręcz teraz się cieszę, ze jednak oprzytomnialem i zacząłem słuchać swojej intuicji, a nie Twoich nauk.

Mi INTUICJA mówi, abym NIE STOSOWAŁ AFIRMACJI, Wy mówicie, abym je stosował.

Ja już za długo słuchałem "dobrych" podpowiedzi "uduchowionych" osób.

Wygląda na to, że teraz nam wybór - albo słuchać swojej intuicji i zawierzyć jej, że afki mi bardzo szkodzą, albo słuchać Waszych logicznych wypowiedzi, i zacząć pisać afki.

Dlatego teraz postępuje inaczej, bo TERAZ SŁUCHAM SWOJEJ INTUICJI.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-03-06, 06:51:51 »
co do kreacji czegoś za pomocą myśli a związanego z działaniem i  związku skutków pozytywnego myślenia oraz wyobrażania sobie z  uczuciami , odczuciami i emocjami, to czasem obserwuję u siebie że materializuje mi się nawet to czego się boję , bo jakieś  korzyści  przeważają, oczywiście dzieje się to wtedy z oporami im większy lęk tym większy opór, ale póki taki  nawet silny towarzyszący lęk nie paraliżuje mojego myślenia, moich wyborów i działań no to pojawiają się ich skutki , czyli pozytywne skutki tego co sobie wymyśliłem/uznałem za potrzebne :-)