Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 110902 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 13:18:40 »
:)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 13:07:15 »
Cytuj
Może z duża ilością czegoś (np. gotówki) nie czujesz się bezpiecznie i tracisz, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Tak, prawda, że dziwny wzorzec. Super, że pomogłaś mi to uświadomić. Jeszcze raz dzięki.:)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 13:01:28 »
Może z duża ilością czegoś (np. gotówki) nie czujesz się bezpiecznie i tracisz, by odzyskać poczucie bezpieczeństwa.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 12:42:24 »
Jeszcze mi przyszła taka refleksja, że "bieda" to jest tylko stan umysłu, można mieć niewiele, a być szczęśliwszym niż ktoś, kto ma wiele. Dlatego w moim przypadku nazwałabym to skłonnością do minimalizmu i do potrzebowania nie wiele, aby być szczęśliwą. Po prostu nie umiem potrzebować wiele i z tym się bezpiecznie czuć. I też widzę, ze to jest jednak bardziej złożona sprawa, bo mam jednak własne spore mieszkanie w Warszawie ( i z tym się czuję bezpiecznie), gorzej jest z przepływem gotówki. Także to sprawa względna.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-15, 12:45:16 wysłana przez Karina »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 12:25:40 »
Cytuj
Te straty kojarzą mi się z jakimiś chrześcijańskimi przekonaniami, że poprzez nie uwolnisz się od materii, jakieś obrzydzenie do materii itp. I własnie z tymi słowami Jezusa.
Więc trzeba by się przekonać, że materia jest ok, że korzystanie z materii jest ok. I poczucie bezpieczeństwa w każdej sytuacji czy się ma czy się nie ma, bo źródłem dobra (wszelakiego) jest Bóg.

Mhm, może rzeczywiście chodzi o przerobienie poczucia bezpieczeństwa, jak mam i jest mi za dobrze, jak kocham i jestem kochana, jak jestem ze wszech miar szczęśliwa.

Ciekawe, może rzeczywiście temat bezpieczeństwa przerobiłam tylko połowicznie, gdy szklanka jest do połowy pusta ;))

Dzięki Wielkie Grażynka, poprzyglądam się temu.

Kiedyś kolega mi powiedział, że mam odwrotnie niż wszyscy tzn. boję się bogactwa, szczęśliwych relacji itp., a nie boję się biedy i niepowodzeń - wtedy tego nie zrozumiałam, dzisiaj mi się jakby klapeczka otworzyła. :))
« Ostatnia zmiana: 2013-10-15, 12:29:16 wysłana przez Karina »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 12:13:51 »
No może ciut :)

Ale nie wiem na ten moment jak mogłabym to przepracować inaczej.

Te straty kojarzą mi się z jakimiś chrześcijańskimi przekonaniami, że poprzez nie uwolnisz się od materii, jakieś obrzydzenie do materii itp. I własnie z tymi słowami Jezusa.
Więc trzeba by się przekonać, że materia jest ok, że korzystanie z materii jest ok. I poczucie bezpieczeństwa w każdej sytuacji czy się ma czy się nie ma, bo źródłem dobra (wszelakiego) jest Bóg.

Takie mam skojarzenia. Niekoniecznie słuszne.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-10-15, 12:10:31 »
Grażyna

To jest dobra myśl:)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 12:09:50 »
Grażyna Anna

Po prostu odpala mi się bardzo duże przywiązanie i lgnięcie do materii i fajnych związków, z tym sobie nie radzę, jak zaczynam to czuć, to od razu wchodzi gigantyczny lęk, że to stracę, no i wkrótce tracę.

To jest mój główny wzorzec w tym życiu, który mi się w kółko i w kółko odpala. Przerabiałam to na różne sposoby, teraz już widzę to wszystko coraz bardziej świadomie, uczucia, które temu towarzyszą są coraz słabsze, ale jednak nadal czuję się uwięziona w tym wzorcu.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 12:09:36 »
Laka, dużą rolę mają wyobrażenia o tym, jak się dany talent powinno przejawiać :)
Usuń te wyobrażenia i pozwól sobie na swobodę i szukanie swojego sposobu wyrazu :)


Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-10-15, 12:02:45 »
Ja mam wrażenie, że ten pan stara się mentalnie różne sprawy ogarnąć, poukładać, także przez obserwację, ale nie
ma zbyt dużej świadomości duchowej. Dlatego wychodzi co wychodzi.

Grażyna Anna

Fajnie napisałaś o tych talentach. Ostatnio zaczynam sie otwierać na moje talenty te bardziej materialne i pomimo, że wiem, że mam je 100% to tego nie widzę. Nawet jeśli zabieram sie za robienie tej rzeczy, to dla mnie samej właśnie nie mam talentu.

Ostatnio byłam na zajęciach z tańca i w trakcie przyglądałam się sobie, czułam się koślawa i nieporadna w tym i zastanawiałam się, gdzie ten mój talent:P
Podobnie jest z innymi rzeczami: spiew, talent plastyczny, ostatnio się dowiedziałam, że aktorstwo.
Wielkie zdziwienie, bo ja się właśnie uważałam w tych rzeczach za beztalencie.
Wg moich pś przekonań, jeśli ktoś ma talent, to gdy zabiera się za to szybko się uczy, robi to od razu sprawnie i bardzo dobrze mu wychodzi. I to od razu widać, ze jest w czymś świetny, kocha to,
przychodzi mu to z łatwością.

Dało mi do myślenia to o czym piszesz, o predyspozycjach także typowo fizycznych. Kiedyś jedna pani od lekcji śpiewu na samym początku mi powiedziała, że ja mogę naprawdę dobrze śpiewać, bo widzi że mam dobrą fizyczność do tego. Nie wiem o co jej chodziło i szybko uciekłam stamtąd:P
Muszę się sobie przyjrzeć pod tym względem;)
Poza tym dostałam ostatnio taką inspirację, gdy zobaczyłam aniołka z mojego drzewa, który właśnie te rzeczy wszystkie w materii realizuje i jest w tym dobry, odnosi bardzo duże sukcesy zawodowe i finansowe, a ja jestem nim zachwycona, bo to "moje energie" i moje talenty, że już nie ma dla mnie odwrotu:P
Taka inspiracja "im my face";)

No i już przed sobą nie ucieknę:D




« Ostatnia zmiana: 2013-10-15, 12:10:08 wysłana przez Laka »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 12:02:38 »
Cytuj
Troch chrześcijańskimi wzorcami pachnie :) i lękiem, że przez materię oddalisz się od Boga ;)

No może ciut :)

Ale nie wiem na ten moment jak mogłabym to przepracować inaczej.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 11:59:15 »
No właśnie o poczucie bezpieczeństwa tu nie chodzi. Bo jak nie mam to jest dobrze, gorzej jest, gdy zaczynam mieć, uruchamia się przywiązanie, lgnięcie i moja dusza traci spokój.

Im dłużej żyję tym bardziej widzę, że to jest dla mnie właściwa lekcja i te straty odbieram coraz mniej z pozycji ofiary.

Troch chrześcijańskimi wzorcami pachnie :) i lękiem, że przez materię oddalisz się od Boga ;) A konkretnie przypomniały mi się słowa Jezusa, że aby za nim podążać trzeba wszystko porzucić ;)

A bezpieczeństwo jest tu ważne, bo możesz być z Bogiem również wtedy gdy dobrze powodzi ci się w materii.
Mam na myśli przeniesienie poczucia bezpieczeństwa na Boga. Wtedy czy ci się powodzi czy nie nie ma znaczenia, bo to Bóg jest gwarantem twojego bezpieczeństwa.  Z grubsza biorąc.
« Ostatnia zmiana: 2013-10-15, 12:04:56 wysłana przez Grażyna Anna »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 11:55:46 »
No właśnie o poczucie bezpieczeństwa tu nie chodzi. Bo jak nie mam to jest dobrze, gorzej jest, gdy zaczynam mieć, uruchamia się przywiązanie, lgnięcie i moja dusza traci spokój.

Im dłużej żyję tym bardziej widzę, że to jest dla mnie właściwa lekcja i te straty odbieram coraz mniej z pozycji ofiary.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-10-15, 11:38:21 »
No też mi się to wszystko niezbyt podoba, ale z drugiej strony, widzę, że przywiązanie do materii, do ludzi, do dobrego życia jest we mnie tak wielkie, że powoduje niefajne rzeczy, (chciwość, skłonność do trzymania dóbr i ludzi z któymi nam dobrze) inni raczej tez tak mają. Jak się człowiekowi dobrze wiedzie, robi się coraz szczęśliwszy to zaczyna zapominać o Bogu i duchowości, a jak trwoga to do Boga. Ja na ten moment nie widzę innych możliwości puszczania przywiązania do materii, jak tylko przez wielokrotne przeżywanie straty, dokładnie tak mam w tym wcieleniu.
A co z poczuciem bezpieczeństwa?
Czy przypadkiem te rzeczy, o których piszesz nie zapewniają ci go ?


Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-10-15, 11:34:38 »
No chyba, że ktoś mnie przekona, że można inaczej, ale na razie nikt mnie nie przekonał, że zna lepsze sposoby. :)