Zgoda ze soba to temat do ktorego dojrzewalem i teraz jest najwazniejszym celem. Teraz to jest to, inaczej daleko nie zajde.
Ja rozumiem i czuje to jako stan wewnetrznej harmonii, akceptacji siebie i wszystkich czesci siebie. Jest to stan w ktorym mozliwa jest transformacja i w ktorym latwiej doswiadczac wyzszych uczuc. Zgoda=harmonia=jednosc.
Ciekawy jestem doswiadczen innych osob.
u mnie bardziej przyziemnie

poprzez zgodę z sobą rozumiem stan w którym mieszkam gdzie chcę, żyję z kim chcę, pracuję gdzie chcę, mówię i myślę co chcę i wszystko to jest moim suwerennym wyborem bez odczuwania wpływów i nacisków od innych osób i istot.
Kiedyś pracowałam w korporacji i to był czas kiedy doświadczałam głębokiej niezgody z sobą odczuwałam to jako osobistą śmierć gdyż większość czasu przebywałam w miejscu gdzie nie chciałam przebywałam z osobami których nie chciałam znać, mówiłam, robiłam i myślałam czego nie chciałam mówić, robić ani myśleć. Gdy mnie zwolnili cieszyłam się jak dziecko

poszłam do parku i odczuwałam radość
Oczywiście teraz żyję w większej zgodzie z sobą ale nie w 100% niestety.