Autor Wątek: Uzdrawianie związku z Bogiem i z samym sobą  (Przeczytany 110765 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-30, 11:11:41 »
Dla mnie rozwój to przypomnienie sobie kim jestem


Niestety zbyt wiele osób mówi za kogoś kim ten ktoś jest, wchodzą przekonania, wyobrazenia, które potem trzeba odsunąć, bo samemu trzeba zobaczyć co to jest ten "bóg", to ma być bezwarunkowe doznanie, puste w poglądy, wyobrazenia, w to co zasłyszane, przejete, ustalone.



Ten moment o którym piszesz Davidia, ja nazywam wyodrębnieniem, ale wszystko się zgadza
« Ostatnia zmiana: 2013-08-30, 11:15:53 wysłana przez Olga »

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 09:21:36 »
Karina

te "manowce" to właśnie pierwotne przekonanie, że podjeliśmy "złą" decyzje, a "bóg" nic nie zrobił żeby nas uchronić ;) Trudno zdejmować "przekonania" jeżeli się nie dotknie podstaw tych przekonań .. i pewnie tu jest potrzebna "medytacja" nad sobą :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 09:16:52 »
Davvidia

tak, zaufanie miłości to jest podstawa, ale jak zaufać, jak wydaje się, że nas kieruje na manowce

kinga
Cytuj
Nasuwa mi się to, w jaki sposób Jezus opisywał swoją relacje z Bogiem, w różnych etapach swojego życia/rozwoju. Na początku mówił "Jestem sługą Bożym", później "Jestem Synem Bożym", a później "Ja i Bóg jedno jesteśmy". :)

Zauważam, że rozwojowcy chętnie by szybciutko pominęli etap: "Jestem sługą Bożym", na rzecz etapu: "Ja i Bóg jedno jesteśmy" :))

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 08:58:21 »
Karina masz racje. Mój wgląd w temacie pokazuje, że początek tego sie wziął od "wyindywidualizowania sie". Została podjęta decyzja - intencja, ze "wychodzę" i staliśmy się zmaterializowana intencją po drugiej stronie tego co było naszą miłością. I od tamtej pory szukamy utraconego, z tym, że nie widzimy posiadania wzoru w sobie, który to już zawiera. Szok "oddzielenia" był tak silny, że została zawężona świadomość i utknęliśmy w przekonaniu, ze miłość jest na zewnątrz nas. I teraz poddanie się o którym mówisz, to głębokie zaufanie do siebie, takie bezwarunkowe i tu wiadomo jak nam to idzie ;) Bardziej chyba chodzi o to nieposzukiwanie, niż poszukiwanie, bo poszukiwanie utwierdza nas w przekonaniu, że tego nie mamy. Jednak nieposzukiwanie też powinno być świadome, uważne..

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-08-30, 08:51:40 »
Nasuwa mi się to, w jaki sposób Jezus opisywał swoją relacje z Bogiem, w różnych etapach swojego życia/rozwoju. Na początku mówił "Jestem sługą Bożym", później "Jestem Synem Bożym", a później "Ja i Bóg jedno jesteśmy". :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 08:43:10 »
Wiem, że jest dana ot tak, ale trzeba jeszcze dokonać wyboru czy poddajemy się jej czy czemuś innemu np. lękowi.

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-08-30, 07:25:23 »
Karina

Wciąż wierzysz,że na miłość trzeba sobie zasłużyć,zapracować,wyżebrać ją,specjalnie się postarać,nagiąć siebie ,pokombinować w celu jej zdobycia ?(niepotrzebne skreślić)...Nie ma jej ot tak?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 07:04:28 »
Ale czy tak naprawdę nie o to chodzi w rozwoju ?

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-30, 06:43:45 »
Pragnienie miłości, pragnienie bycia zakochanym jest pragnieniem poddania się i pozwolenia, żeby miłość zarządzała Tobą i Twoim życiem. Z punktu widzenia ego i umysłu jest to najbardziej przerażająca rzecz jaka może się nam zdarzyć - Bycie sługą miłości, to jest naprawdę chyba to samo co bycie narzędziem w rękach Boga. Co o tym myślicie ?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-29, 23:52:13 »
Dokładnie, a kac minie, tylko nie zapijaj go

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-29, 23:42:06 »
Clint

mocno trzymaleś warstwe obronną i jak ona zeszła, to wchodzisz w to co było pod spodem, ale znasz życie i wiesz, że takie coś jest chwilowe :)
Nie uciekaj od tego tylko bądź w tym, to może pójdzie dalej , pokaże się skąd to się wzięło ..
Stara wyga duchowa jesteś, więc znasz zasady po nitce do kłębka :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-29, 23:34:23 »
To co się ze mną dzieje, będzie chyba najbardziej tutaj pasować. Potrzebuje się wygadać, żeby sobie poukładać pewne rzeczy.

Nie chce mi się opisywać całego tła, więc opiszę tylko uczucia, które są we mnie w tej chwili, bo to teraz ma największe znaczenie.

Uderzyło we mnie ogromne poczucie bezsensu. Przeszyło serce i ulokowało się w brzuchu. Zaczęło się od tego, że wywaliła mi jedna rzecz, potem poczułem nieakceptacje do czegoś innego w sobie i coś we mnie pękło. Wszystko stało się obojętne i bez sensu. Zdominowało mnie odczucie, że wszystko przemija, że wszystko co dobre się w końcu kończy, a ja znowu skończę cierpiąc i nie wiedząc co zrobić ze sobą.

Czuję że to zmęczenie spowodowane niemożliwością uwolnienia się od cierpienia. Poświęciłem na to tyle czasu i zawsze zawodziłem, bo mnie ciągnęło do czego innego. Nie potrafiłem zrezygnować z niekorzystnych dla mnie rzeczy i poddać się miłości. Nie potrafiłem odnaleźć właściwej drogi. I teraz czuję to samo. Zmienia mi się sposób patrzenia na rozwój, odpadają mi przekonania i wierzenia, które nabyłem przez te ostatnie 4,5 roku, a ja się boję zostać z niczym, bo mi się to kojarzy z zagubieniem, które przeżywałem przez te wszystkie wcześniejsze wcielenia.

Miałem śliczne przekonania na których zbudowałem sobie wyobrażenia o drodze do praktycznie samego oświecenia. To było takie bezpieczne i przyjemne. Teraz wiem, że muszę to zburzyć, żeby móc pójść dalej, ale coś mnie wstrzymuje, więc tkwię w zawieszeniu nic nie robiąc, co powoduje narastające poczucie bezsensu. Chyba się boję właśnie tego, że będę błądził jak to robiłem przez większą część swego istnienia, mimo że teraz mam już dużo lepsze intencje wobec siebie.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-04, 17:15:36 »
To akurat w sam raz dla mnie. Fajnie że sie podzieliłaś:-) Buziak:*

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-04, 15:56:45 »
Olga, dziekuję.

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-08-04, 13:04:16 »
Oleńka

Mocne,ekstra mocne :-)...