Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 85282 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-04, 09:32:40 »
MariuszEro - no własnie. Teraz mi potwierdziłeś, to co czułam już dawno, te 2-3 lata temu ("czyli jednak coś takiego jest!. Miałam rację!" - wykrzyczało mi teraz w myślach;))

Mam na myśli to co napisałeś:
"Dodam jeszcze  pare zdan, ktore dotycza kreacji zwiazkow, o duzej harmonii.
Osoby, ktore posiadaja bardzo do siebie zblizona energie moga czuc sie przy sobie milo, przyjemnie, pobudzone, radosniejsze niz zazwyczaj.
Jest tez  druga strona tego zjawiska. Dolki tez bardziej sie odczuwa. Wzmacniaja sie. Rezonuje to co podobne.
Mile, przyjemne odczucia, jak i te .. niechciane dda. :)"

W związku z tym trochę gorzka (samo)refleksja: - jak się nałożą z jednej strony duże wzorce DDA, a z drugiej duże wzorce odrzucenia - to małe szanse, że coś z tej relacji na żywo wyjdzie, mimo naprawdę wysokiej harmonii, czasem realnie odczuwalnej. Wychodzą jazdy i wzajemne dowalanie.... przeplatane chwilami tego spokoju, przepływu miłości, przyjemności. Strasznie toksyczna mieszanka z tego wychodzi :/

Tak, nadal gdzieś tkwi we mnie żal, ze przez te silnie funkcjonujące wzorce po obu stronach, byto to takie bolesne, zamiast być piękne, bo mogło być piękne, gdyby ... ;-)
"Gdybu, gdybu" - chcę się do końca wyzbyć tego żalu i zaakceptować, ze było jak było - po prostu w tamtym czasie i tak działałam najlepiej, jak potrafiłam, były partner być może też.
Chcę to w  końcu całkowicie i do końca uzdrowić!

I tu z pytaniem się zwracam do Was wszystkich - macie jakieś rady? jakiś pomysł? Jak to podważyć i ugryźć, by nie trzymać w sobie tego żalu i rozgoryczenia?
Sporo go puściłam - naparwdę sporo - ale jakoś nie potrafię na razie puścić do końca...hmmmm.


MariuszEro

  • Wiadomości: 298
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz Dziemianczuk Regreser:regresing,rebirthing, praca z oddechem,pozytywne myslenie,EFT
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-04, 00:47:01 »
Jakze zabawnie brzmia slowa:  bezcenne i otepiajace studia ;))

Dodam jeszcze  pare zdan, ktore dotycza kreacji zwiazkow, o duzej harmonii.

Osoby, ktore posiadaja bardzo do siebie zblizona energie moga czuc sie przy sobie milo, przyjemnie, pobudzone, radosniejsze niz zazwyczaj.
Jest tez  druga strona tego zjawiska.  Dolki tez bardziej sie odczuwa. Wzmacniaja sie. Rezonuje to co podobne.
Mile, przyjemne odczucia, jak i te .. niechciane dda. :)

Nie ma zmiluj sie, i predzej czy pozniej dadza o sobie znac energie, ktore sa tak do siebie podobne. W przypadku gdy oboje maja na tym samym poziomie dda, np 15% .. to jest to za duzo, aby nadal logika rzadzila w momencie spotkania, jakichs emocji. Sila odrzucania bedzie zdecydowanie wieksza  niz ze zwykla osoba, bez takiej harmonii.  Trzeba zajac sie wzorcem odrzucenia, tak aby ugruntowac poczucie, ze to co robie jest ok, i ze taki jaki jestem, jestem swietny, madry, seksowny. Jak i to, ze zawsze wiem co robic z partnerem. Dopiero wtedy przy spotkaniu nie zaistnieje sytuacja, w ktorej obydwoje zaczna uciekac w dwu przeciwleglych kierunkach ;) Jedno zacznie  przyciagac, a drugie sie bedzie balo, ale... te jej odczucia, emocje zaczna sie rozpuszczac w poczuciu akceptacji, milosci, i podobienstwa ;))

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-04, 00:44:55 »
Black Rose

Jakie to bardziej zaawansowane techniki:)?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-04, 00:28:45 »
Od czego zaczynałam? Trudno powiedzieć, nie pamiętam, bo było za mocno namieszane. Trauma się ciągnęła za traumą.
Jak zaczęłam odkręcać? W wieku 14 lat zetknęłam się z regresingiem oraz technikami mniej istotnymi i maglowałam się tym kilka lat. Potem pojawiło się eft, WHH, bardziej zaawansowane techniki oraz moje bezcenne i otępiające studia psychologiczne ; p

Jasne, nie chciałam się urodzić a mamie całą ciążę zapodawano leki.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-04, 00:20:19 »
To bardzo niesamowite ze jestes osoba tak podobna do mnie :D....ale:

Tez mialem trudny porod a rodzice nie byli idealni, ojciec cos tam maczal palce w byciu niemilym i agresywnym czasami. Rowiesnicy tez dawali w szkole popalic. lascicie wszystko co opisalas minus picie ojca i przez to jego przemoc u mnie sie zgadza.

Btw, a propo fatalnego porodu-czy zmagalas sie z lekami prenatalnymi/okoloporodowymi i lekiem przed wyjciem do swiata, ludzi, samodzielnego fukjconowania, jakby ciaglej ucieczki w nieswiadomosc z powrotem, do wnetrza?

Heh ja mam 32 lata i nie moge sie ,,odkrecic". Od czego zaczynalas, jak zaczelas odkrecac, co wzielas na pierwszy rzut?

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-04, 00:18:24 »
Przy takiej mieszance wybuchowej normalne, że nie wychodziło w związkach ; )

A nie chcąc sobie namieszać, nie wchodziłam w byle jakie.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-04, 00:10:52 »
Tristen,

Co sprawiło, że miałam takie pokręcenie? Owszem mogę powiedzieć. A mianowicie w dużej mierze buddyzm. Buddyzm i wszelaka asceza oraz uciekanie od świata. Dodatkowo ogromne transy walki. Wbrew wszystkiemu to nie były tępe wcielenia, a wynikające z głębokich przemyśleń i utracenia sensu egzystencji. Tak wyszło i nie oceniam siebie za to. Urodziłam się już okaleczona i z traumami (fatalny poród), wybór rodziny, która mi dograła wszystkie wzorce, dodatkowo silne traumy pokoleniowe, biologiczne, które ruszyłam dopiero jakiś czas temu m.in dzięki WHH.

"Tez nie widze potrzeby ciagle zyc tym, skoro nie idze to po prostu pogodzic sie i znalezc sobie jakies zajecie, zyc po swojemu."
Też chciałam "normalnie" żyć. Stwierdziłam, że skoro przegrałam na polu relacji z ludźmi, związkowej to zajmę się tym co mogę. Jestem za siebie odpowiedzialna. Tak wyszło. Mogę się skupić po prostu na uzdrawianiu i na tym na w czym jestem dobra. Chciałam iść w naukę, pracę, cokolwiek, aby mieć poczucie, że nie spier****** do końca.

Wzorce z dzieciństwa? Brak miłości między rodzicami, nienawiść. Hm no i przemoc się znalazła, picie ojca, prześladowanie mnie w szkole, bo jakby inaczej, upośledzona sierota po klasztorach. Zresztą nie tylko. Dużo się na to składa. Jest wiele wzorców na duszy, które w bardzo konkretny i silny sposób działają. Zanim się poodkręcałam, zajęło mi to całe nastoletnie życie...

Najgorsze przeszłam ; ) Widać jak modlitwy działają. To na duszy trzeba podjąć decyzję. Wszystko jest do zmiany.




Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-03, 23:53:21 »
BlackRose -> no ja juz chyba jestem blisko tego etapu. Tez nie widze potrzeby ciagle zyc tym, skoro nie idze to po prostu pogodzic sie i znalezc sobie jakies zajecie, zyc po swojemu. Tak swoja droga, umiesz powiedziec - jesli to nie prywatna sprawa - co w/g Ciebie zawazylo ze ukladalo Ci sie do niedawna wlasnie tak a nie inaczej? Jakies wzorce z dziecinstwa, a moze cos z poprzednich wcielen? Masz jakies skojarzenia? Byc moze pomoze mi to samemu uporac sie z ta sfera.

Hydrozagadka -> tak, teraz juz sobie przypominam :D.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-03, 23:47:19 »
Tristen,

tak, coś w tym rodzaju. Pogodziłam się, gdy cierpienie mnie przerosło. A tym samym nauczyłam się w jakiś sposób akceptować to co jest. Przymus chodziło mi o to, że jak się już pojawiła ta właściwa osoba to nie mogłam za bardzo zwiać i wszystko się kreowało w ten sposób, aby związek zaistniał.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-03, 23:43:57 »
Tristen - wydaje mi się, że sam kiedyś rzuciłeś link do fotki na forum, z tego co pamiętam. No chyba, ze coś mi się ubzdurało i pamiętam fotkę kogoś innego, nie Twoją.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-03, 23:42:01 »
BlackRose - dzięki za wszystko co napisałas :-)

I tak, to na pewno w dużej mierze kwestia dojrzałości obojga partnerów, ich otwartości, samoświadomości, kontaktu z samymi sobą. Im wieksza wewnętrzna dojrzałość, tym wywałki - jak są - są po prostu mniej męczące, a bardziej uzdrawiające.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-03, 23:37:48 »
Mateusz - "Ja bym się tak nie nastawiał, że musi wywalać na maxa. To może powodować przyciąganie kogoś do wywalanek." - nie nastawiam się, po prostu się zdziwiłam, dodatkowo przypasowując to zdanie, do sytuacji, którą sama przeżywałam kiedyś.
Zdecydowanie wolę opcję bez nadmiaru wywałek ... po prostu zaskoczyło mnie, że moze sie zacząc od wywałek i przekształcić się jednak w coś dobrego.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-04-03, 23:33:26 »
Hydrozagadka ->

,,Na marginesie - ja nie oskarżam swojej pś o te blokady, lecz podświadomie oskarżam nieudane związki (i w ogóle pierwszy pomysł wejścia w takie relacje) o te blokady na radość i tworzenie."

No ja mam to samo. Wrecz przekonanie, ze jak nie bedzie tej drugiej osoby to zycie nie a sensu, po co sie starac, dla kogo zyc itp. Moznaby wymieniac przz cala noc...Btw, czy moge skromnie zapytac, kiedy posylalem Ci moja fotke? Przepraszam jesli zabrzmialo to dziwnie ale ostatnio zauwazylem u siebie amnezje jesli idzie o kontakty z ludzmi...pewnie tez cos ma to wspolnego z tym co sie dzieje teraz u mnie.

BlackRose ->

,,Właśnie po tym zwątpieniu i pogodzeniu z życiem pojawiła się szansa na związek, a bardziej przymus związku."

Czyli po prostu zmeczylas sie do tego stopnia sytuacja, ze po prostu pogodzilas sie we wnetrzy z tym? Czytam o tym, ja u Ciebie wygladaly te sprawy i mam identycznie, bez zadnej roznicy. I rzeczywiscie bardzo przejzyste, obrazowe tlumacznie sytuacji. Bardzo fajne!

W ogole zastanawia mnie, dlaczego reaguje w sprawach uczuciowych jak..kobieta skoro jestem mezczyzna i czuje sie dobrze w meskim ciele.
« Ostatnia zmiana: 2012-04-03, 23:36:44 wysłana przez Tristen »

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-03, 23:16:18 »
BlackRose
Pięknie piszesz :)

Hydrozagadka,
"Wtedy wychodzi wszystko to, co jest sprzeczne z tą przyjemnością, czystym dopasowaniem, między osobami." - czy chodzi o to, ze wtedy pod wpływem tych odczuć, energii, wywala na maxa, i dopiero jak się oczyści, zaczyna być naprawdę fajnie?"
Nie wiem czy Ci o to chodziło?
Ja bym się tak nie nastawiał, że musi wywalać na maxa. To może powodować przyciąganie kogoś do wywalanek.
Znam związki rozwojowców u których nie mocnych jazd w sensie walki między sobą. Jeśli im wywala, to każdy zajmuje się tym co mu właśnie wywala, a nie wyżywa się na partnerze.