Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 74018 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 13:26:22 »
Juz to rozgryzłam, sam szkielet jest taki że:

Jestesmy sobie z W i sa inne aniołki harmonijne z nami. No i niektóre z nich zaczynaja zaniżać swoje wibracje. Takim aniołkiem jest Arek. Widział ze my z W najbardziej lubimy przebywac razem, co wprawiało Arka w zazdrość. Postanowił nas rozdzielić. Zaczoł od tego, że wmawiał mi telepatycznie ze czynię zło będąc z W. Ze powinnam być z nim anie z W. Wtedy zaniżał się i zaniżał. Dodał presję, że przezemnie on upada. I tu mnie miał! Z moją naiwnościa taki tekst szybko zatrybił we mnie. Poczułam sprzeczna intencję, bycia tam gdzie byłam, z W a jednoczesnie ratowania Arka. Oczywiście wygrał Arek bo W mnie niepresjonował, był w porządku wobec mnie nawet wtedy gdy widział, co się święci. Arka nie uratowałam, siebie juz też. Arek odszedł w sina dal a ja zostałam z poczuciem winy że przezemnie on upadł, przeciez byłam odpowiedzialna za jego życie, zamiast bawić się w miłośc i boga z W- powinnam harować na szczęście Arka- takie przekonania się we mnie ujawniły. Potem pojawił sie W i chciał mi pomuc, chciał mnie uzdrowić, ale nie zaszkodzic sobie przy tym. Zobaczył ze sie nie da. Odszedł. Myślę, że połówki mają jakies takie wglądy jakby w siebie, cos w tym rodzaju, bo docieraja do mnie jego intencje wtedy i teraz. W w samotności, z tego co pamietam, zaczoł w końcu być bardzo nieszczęsliwy w świadomości, że mnie juz nie ma i nie będzie. Był z róznymi innymi aniołkami, w tym ze swoją obecną partnerką, którą obwiniałam jeszcze w tym życiu, że nas rozwaliła. Widziałam to nieprzytomnie:( Każdą anielice z która był obwiniałam o to samo, tak mi sie wydaje, i szybko zapominałam, o poprzednich takich samych. A on patrzył na mnie juz jak na debila. Może i nadal tak patrzy. Prubowalismy wiele razy byc potem razem, ale wciąż ja odchodziłam a on wciąz rozpaczał, histopria wciąż ta sama. Kojażył mnie juz bardzo źle, jako istote która nigdy nie dawała i nie da spełnienia.Awersje do połówki. A moze Bóg tez nie daje spełnienia. No, to tyle z mojej historyi:) nareszcie zrozumiałam jak to jest

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:49:27 »
Witek, taaaaak..!
I przerabiałam to ostatnio w związku z ex, i przed ostatnim związku także. Te intencje, tworzenia takiej relacji w której jest ten bolesny haczyk i "niemożliwość" wyjścia, zakręcenie i zamotanie.

Mam szanse uzdrowić to teraz raz na zawsze, extra:)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-09-04, 12:42:00 »
Być razem nawet za cenę nieszczęścia i cierpienia, bo razem tak przyciąga i daje spełnienie (brak dyskomfortu związanego z nieobecnością tej drugiej osoby) :)
Dla podświadomości bardziej bolesne i uruchamiające cierpienie byłaby rozłąka niż to wszystko co przeżywaliście razem, mimo całego cierpienia które to przynosiło przy tych intencjach, energiach:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:32:35 »
co do mnie i W, myślę, ze nie moglismy sobie z tym poradzić oboje i coraz bardziej ćpaliśmy bo tylko to wyzwalało nas z cierpienia nt przeszłości i tylko w tym stanie mogliśmy udawać że jesteśmy szczęśliwi, być razem.Zatem moja pś nawala się bo pamieta że tylko w ten sposób moge mieć kontakt z nim, tylko wtedy jest miłość. I zapewne wtedy sie zaczeło moje DDA. :))

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:26:04 »
To jest super uwaga z tym, ze kontempluje cierpienie. Kiedyś do tego słuchałam muzyki i malowałam straszne obrazy. Własnie sie na tym przyłapałam, że niechce mi sie teraz robić na to sesji booo..? bo to jest miłość. Znowu to cholerne dda.Naszczęscie jak sobie cos uświadomie to szybko puszcza, zatem ide zrobić sesję:)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:21:41 »
No własnie:)


Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-09-04, 12:20:12 »
A czemu znieczulić i olać?

Myślę że chcesz nadal czuć te właśnie odczucia które są odpowiedzią na pierwsze pytanie i żyć jednocześnie tak żeby je zachować a nie czuć cierpienia. Te odczucia są dla Ciebie na tyle ważne, że nadal chcesz je mieć w sobie, zachować, żyć nimi. Tak naprawdę na ten moment (patrząc po skutkach) chodzi Ci jakby o to, żeby przeżywać te stany, odczucia, by móc do nich wrócić. One oczywiście powodują cierpienie związane z oczekiwaniami, ale leci się przy tym mimo tego, jak ćma do ognia i przeżywa ponowne "odbicie się" od rzeczywistości. Niestety pewne intencje zawsze będą powodowały cierpienie:) Potrzeba je zmienić, oczyścić. Uwolnić od poczucia straty jak i otworzyć się na najlepsze (które jakościowo może być równie dobre, lub lepsze niż to czego pozytywnego oczekiwałaś).

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:19:53 »
Tak. I jak teraz mi zchodzi to nawalenie to czuje jeszcze większy ból. Jeszcze większe poczucie winy. Chyba o to mi chodziło. Nawalic się, olać go, zepchnąć.

Udało mi się.


Dzięki Witek

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 12:08:14 »
Witek, myslę, że chcę sie na niego znieczulić i olać.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-09-04, 12:07:10 »
Co do tego co piszesz na końcu - czasem było tak, że ktoś już szedł drogą jakichś intencji, zapoczątkował u siebie mechanizmy obniżania wibracji, a jednocześnie wykorzystywał różne możliwości (jak np. połówek) do tego żeby doraźnie się czyścić:) No ale do czasu aż intencje zdominowały.

Jeśli masz takie reakcje na połówka prawdziwego, no to jest pytanie, Czemu reagujesz nawaleniem i sztuczną miłością na prawdziwą połówkę?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 11:56:29 »
Zaczełam sie nad tym zastanawiać oczywiście odnośnie siebie.:) To że moja połówka jest połówką to wiem i jest sprawdzone i czuje to, ale poza tym czuję, że mam taką tendencję no i właśnie, prubóję to rozgryźć, bo to na 100% wpływa na mój stosunek do X, wpływa na mnie.
Leszek mówił że mamy do uzdrowienia wspólne ćpanie-może to to? a ja zwalam to na kodowania ogólne.


Wczoraj po raz enty mi wyszło wielkie poczucie winy wobec X że go zostawiłam bo wpadłam w rozpacz z powodu że inny harmonijny aniołek- upadł. W skrócie.
A potem, nasze pierwsze zejście na Ziemię, na której topostanowilismy jakby dac sobie jeszcze jedna szansę. Samo zejście było extra bo był żar wiary w sukces, ale tepaki z nas były bo zapomnielismy o karmie wspólnej, która bardzo szybko wyszła na wierzch i znowu zaczoł sie kocioł.

Przypomniałam sobie też wczesniejsze czasy gdy byliśmy w wyrzszych światach, i mielismy wysoka bardzo świadomośc ale już zanieczyszczalismy się. Ta świadomośc jednak była na tyle fajna, ze wspieralismy swoje uzdrowienie juz wtedy, robiliśmy sobie i innym, wzajemnie, coś ala węzły, ci co byli czyśtsi. [ niewiem jak sie pisze to ostatnie słowo]


Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2011-09-04, 11:36:11 »
Jak ma się takie kodowania na "prawdziwą" kodowaną połówkę, to tak. Po prostu dostajesz tych reakcji, które miałabyś przy tej kodowanej - dostosowujesz swoje reakcje do sytuacji "aha, teraz spotkałam moją połówkę".
Potrzeba by właśnie taki wzorzec reakcji sztucznej miłości i nawalenia zlikwidować, podczyścić intencje co do kodowanej połówki, tego co ma zagwarantować i intencje co do siebie w relacji z tą kodowaną połówką.
Możesz też np. jakby się sytuacja pojawiła że wzorzec się aktywuje, zacząć właśnie się zastanawiać, "jakie są teraz moje intencje wobec siebie, szczęścia, Boga, miłości" i oczyszczać intencje w takich momentach.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-09-04, 11:17:53 »
Czy kodowania w połówki mogą być nie tyle na daną osobę, co  ogólnie? Tzn : ktoś mówi <połówka> i uruchamia się sztuczna miłość, nawalenie na tą osobę, podczas gdyby nie to, nawet by sie sobą nie zainteresowali?


edit:

 mam na mysli wzorzec, który przy każdej osobie wobec której jest takie podejrzenie- uruchamia sztuczna miłość i nawalenie
« Ostatnia zmiana: 2011-09-04, 11:22:13 wysłana przez Olga »