Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 44646 razy)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 095
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2021-05-19, 20:36:35 »
Mirek
"Wszyscy, który marzą o spotkaniu pierwotnej połówki pamiętajcie że to, iż staliście się połówkami było spowodowane jakąś przyczyną. Dopóki ona istnieje trudno zaznać szczęścia. Mnie zajęło 30 lat na likwidacji przeszkód, które były przyczyną naszego rozdzielenia. Ale teraz jestem szczęśliwy i nie żałuję tej pracy."

Gratuluję, bo widać, że było warto:)

Ta pierwotna harmonia (nie nazywam tego "połówkami"), rzeczywiście pomaga w rozwoju jak czysty dopalacz duchowy i cokolwiek się zmienia na lepsze w sobie, to działa wspierająco dla obu osób jeśli potrafią przyjmować. Taka relacja wykracza poza wszelkie znane wymiary energetycznie i duchowe w relacjach. Czyni cuda. Chociaż dla mnie nie musi być związek damsko-męski w takiej relacji, wręcz niekoniecznie by to miało sens. Raczej pasuje mi przyjacielski:)




Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2021-04-10, 00:23:14 »
Po 40 latach życia z pierwotną połówką krótkie podsumowanie.
1. Kiedy spotkasz pierwotną połówkę musisz się mocno starać, żeby nie stworzyć z nią związku. Przyciąganie jest tak silne, że nie dasz rady uciec.
2. Mogą Was dzielić niesamowite różnice i wszystko co tylko można wymyślić przez tysiąclecia, a i tak zawsze będziecie wracać do siebie.
3. Możecie kłócić się całe życie, a i tak taka kłótnia nie będzie trwała dłużej niż kilka godzin. Dłuższy czas jest nie do przyjęcia, więc któraś ze stron w szybkim tempie spowoduje pogodzenie.
4. Dłuższy czas bez dotyku i przytulania jest niewymownym cierpieniem.
5. Seks może być bardzo kiepski, a i tak nie będzie to miało żadnego znaczenia dla związku.
6. Pomimo zaawansowanego wieku, kiedy zamknę oczy i ją dotykam czuję jakbyśmy mieli oboje po 17 lat.
7. Ona już tak nie odczuwa. Ostatnio zwierzyła mi się, że jak się przytulamy, to wydaje jej się, że oboje mamy po 19 lat.
8. Otoczenie dostrzega to wszystko podświadomie, chociaż nazywa po swojemu. Ostatnio pewien mężczyzna spytał mnie ile lat jesteśmy po ślubie i czy ona nadal mi się podoba. Po udzieleniu odpowiedzi powiedział: "od razu wiedziałem, ze nie jesteście taką zwykłą parą". Inni znajomi oceniając nasze zachowanie (dla nas - zwykła codzienność) stwierdzili, że chyba jesteśmy nadal kochankami, bo oni po 30 latach małżeństwa są już tylko współlokatorami.
9. Jesteśmy oboje mistrzami gry wstępnej. Potrafimy przez cały dzień podniecać się choćby dotykiem, muśnięciem czy spojrzeniem. Seks nie jest już taki super. Ale i tak nie ma to żadnego znaczenia.

A teraz krztyna dziegciu w tym wszystkim. Wszyscy, który marzą o spotkaniu pierwotnej połówki pamiętajcie że to, iż staliście się połówkami było spowodowane jakąś przyczyną. Dopóki ona istnieje trudno zaznać szczęścia. Mnie zajęło 30 lat na likwidacji przeszkód, które były przyczyną naszego rozdzielenia. Ale teraz jestem szczęśliwy i nie żałuję tej pracy.

A teraz nasza historia. Poznaliśmy się w naszym pierwszym zakładzie pracy. Kiedy ja rozpocząłem pracę po ukończeniu szkoły ona już tam była. Miała dwóch chłopaków zabiegających o jej względy. W momencie kiedy rozpocząłem pracę w tym zakładzie, obaj się wycofali, podświadomie robiąc mi przestrzeń. Ona, kiedy dowiedziała się, że do zakładu zawitał nowy chłopak poczuła niewytłumaczalną, podświadomą radość. Ponieważ ja jestem połówką "uciekającą" to nie wykonywałem żadnego ruchu w jej kierunku. Po 3 miesiącach jeden z jej niedoszłych chłopaków umówił nas na pierwszą randkę. Stało się to w następujących okolicznościach. Było to przed sylwestrem. Siedzieliśmy z R. w biurze i rozmawialiśmy o zabawie. Powiedziałem, ze jestem zaproszony na prywatkę, ale nie mam z kim pójść, więc sobie odpuszczę. Po pewnym czasie wyszliśmy na korytarz, idzie A. Chwila rozmowy o niczym i nagle R. wypalił: "M. chciałby cię zaprosić na sylwestra". A. spojrzała na mnie i powiedziała: "fajnie". Potem okazało się, ze była już zaproszona przez innego chłopaka, ale po tym wszystkim mu odmówiła i poszła ze mną. Potem to już szybko poszło. 1,5 roku i ślub.
Nie wiem ile jeszcze życia przed nami, ale cieszymy się każdą chwilą. Ostatnio z powodu zachorowania na koronawirusa byliśmy rozdzieleni przez 3 tygodnie, ale na szczęście już wszystko wróciło do normy.

Jeśli ktoś czuje, że gdzieś na niego czeka pierwotna połówka to warto poświęcić wiele z życia, żeby ją odnaleźć i usunąć przeszkody, które powodują rozdzielenie.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-11-20, 21:21:13 »
Na tą chwilę nie umiem go przerwać.

Sam bym sobie na.razie nie poradził. Ponadto wiąże nas wspólne mieszkanie, kredyt i dziecko. Ehh...

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-11-20, 21:18:13 »
To po co kontynuujesz ten związek ?

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-11-20, 21:16:16 »
Indra,

Ja tez raczej nie miałem nigdy żadnej połówki. Może dlatego tak ciężko było mi znaleźć dziewczynę.

A osoba, z która jestem obecnie, jest raczej moją karmiczna karą, a przy okazji moim strażnikiem - w sensie żebym nie miał żadnego seksu, ani z nią, ani z żadną inną osobą. :(

Straznikuje również silnie, wraz ze swoją mamą, abym nie zajmował się rozwojem duchowym. W tym swoją silną misję ma rowniez kościół katolicki, z którym obie są bardzo silnie związane.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-20, 20:56:43 »
Mirek
Hmm... Nie mam doświadczenia w temacie, więc trudno mi stwierdzić, ale dotąd wydawało mi się, że może tak być, iż niektóre UA nie mają takich połówek. Ale dziękuję :) Twoje doświadczenia z żoną-połówką są wielce inspirujące :)

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-11-20, 12:06:21 »
Indra
Myślę, że każdy UA może mieć swoją pierwotną połówkę.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-20, 09:56:24 »
Mirek
A czy każdy z nas miał tą swoją pierwotną połówkę?

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-11-19, 22:13:27 »
Jeśli kogoś interesuje temat połówek to mogę coś na ten temat powiedzieć. Żyję z prawdziwą połówką od 20-tego roku życia. Na samym początku powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego doszło do tzw."rozdzielania połówek". Mnie to zajęło 30 lat w tym życiu.
A teraz te pozytywy życia z połówką. Każde zbliżenie, każdy dotyk przynosi niewymowną przyjemność. Życie z prawdziwą połówką po odreagowaniu wzorców odrzucenia połówki to prawdziwa przyjemność. Ale odkrywanie prawdy o "rozdzieleniu połówek" może przynieść ogromny szok. Radzę wszystkim pracującym nad tym tematem przygotować się na to.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-11-19, 19:59:15 »
Typowy mechanizm - wabienie króliczka i ciag dalszy...

..... typowy mechanizm uzależniający DDA - najpierw sprowokować do zaciśnienia więzi, np.: deklaracjami potrzeby wspólnych wyjść, przyznaniem się do lęku przed samotnościa, do potrzeby bliskości, czułości itp - a gdy kobieta, zachęcona tak przez mężczyznę, zaczyna mu to dawać - to facet nagle ucieka, odpycha.
Nie ma lepszego sposobu na uzależnienie kogoś od siebie ;) - nawet jeśli jest to nieświadomie robione, a nie z wyrachowania. A tutaj pan ma Ciebie nie tylko w ten sposób uzależnioną, ale i do tego uzależnioną poprzez dziecko. Nic dziwnego, ze nie chce mu się już grać, udawać, czegoś, czego na jego obecne i realne potrzeby nie potrzebuje, jest to dla niego "za duzo", dlatego go to drażni i Ty go drażnisz.
Po prostu uległ mechanizmowi, ze tak sie "łowi" partnerów, by nie być samemu (lub z innych tam przyczyn) i tak wabił;) - ale realne potrzeby bliskosci ma sie zupęłnie inne, niz te, na które się "łowiło". I tak to później wygląda.

Taka kobieta (lub mężczyzna), co wpierw została przywiabiona, a potem odepchnięta - bedzie "gonić króliczka", bo "przeciez przez chwilę było tak fajnie", albo "bo przeciez deklarował, ze potrzebuje czułosci" - i mimo odpychania przez drugą strone, bedzie się pchać z tą swoja czułością, będzie próbowac wrócić do tych "lepszych czasów", kiedy np.; wychodziło się razem i było to inicjowane przez druga stronę.

Uzależnienie emocjonalne, myślenie o partnerze non-stop, rezygnowanie z siebei nagminnie dla partnera, rezygnowanie nagminne z własnych potrzeb - nie jest czymś normalnym; Zdrowi, pewni siebie ludzie tak nie mają. Podobnie jak zdrowi, pewni siebie ludzie nie odgrywają szopki, by kogos przywabić, a potem nie drażni ich to, ze ktos wziąl ich deklarację za "dobra kartę".

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2015-03-30, 15:32:53 »
Sebastian

:)))

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-03-30, 10:26:25 »
W nowym Nieznanym Świecie jesr artykuł o idealnych połówkach. Autorka wspomina o wielu autorach, którzy coś wnieśli w temacie. ALE NIE NAPISAŁA O LESZKU i SPÓŁCE :-) brrr coż za niedopatrzenie

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 22:09:35 »
albo takie skrzyżowanie dłoni

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-07-15, 21:19:10 »
może taki motyw że odciski są takie same ?

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-15, 17:41:35 »
sympatyczny wzorek
ale dlaczego odciski palców?