Asiu, tak właśnie jest.
Taki zwiazek jest tak toksyczny, że bardzo trudno jest nawet poczuć , że jest to trujące !
Perska : been there - done that.
Czego on nie robił dla mnie ! Bylam jak księżniczka.
Potem ?
Niewolnice, gdziekolwiek, miały lepiej.
Ale byłam samiutka na swiecie. I do tego moje dwa maluszki.
Już. Wiecej tłumaczyć nie trzeba.
Ludzie kochani i bliscy mi mówili, że ja mówię jak on, zachowuję się jak on, wręcz patrzę na świat jego oczyma.
Mówiłam im, że są złośliwi !
Tak byłam uzależniona .
Przecież ani ja nie kochałam jego ani on mnie. To był tylko taki układ na pewien czas . . .
Byłam pewna, że dam radę.
AKURAT !
Byłam jak otumaniona, jak zatruta.
Wkrótce zachorowałam.
Długo trwał detox.