To milo slyszec, bo ja tez uwazam, ze czasem warto popracowac nad zwiazkiem niz szukac dziury w calym.
Podpisuje się pod tym obiema rękoma

Wiadomo, że tutaj wszystko zależy indywidualnie od danego przypadku bo związek to niezwykle złożona kwestia i to co dla jednego jest dobre, dla innego może być niekorzystne. Niektórzy mogą się naczytać o bezwarunkowej miłości i innych pięknych rzeczy, a potem mieć nierealne oczekiwania co do związku. Nierealnych w sensie, że nie do osiągnięcia na ich poziomie z powodu zbyt licznych uwarunkowań w pś. Można spotkać swojego idealnego partnera, ale często przecież takie osoby jeszcze mają więcej bądź mniej obciążeń. A samo już spotkanie tak idealnej osoby może odpalić obciążenia wcześniej nieznane nawet. Dlatego w takiej sytuacji trzeba pewnej dozy dojrzałości, żeby przejść przez ten etap przejściowy wywałek i oczyszczania - zainwestować w ten związek trochę czasu, energii i cierpliwości. Jeśli osoba jest odpowiednia i gotowa do współpracy to zdecydowanie warto

Ja sam jak patrzę z perspektywy czasu to muszę przyznać, że przez pierwsze kilka miesięcy działo się naprawdę duuuużo. Momentami działy się rzeczy naprawdę trudne emocjonalnie, niektóre na swój sposób przerażające. Gdybym się kierował rozumem czy jakimiś wyobrażeniami na temat związków to mógłbym wymięknąć po drodze. Na szczęście nieustannie towarzyszyła mi ta pewność, że to jest właśnie to czego szukałem oraz wszechogarniająca miłość połączona z pewnością że wszystko będzie dobrze. I rzeczywiście wszystko w swoim czasie się układało, aż w końcu przelało się to wszystko co się miało przelać. Od tamtego czasu to jest istne wow - jakość związku poszła niesamowicie w górę (mimo że już od początku mimo wywałek było naprawdę fajnie), zrobiło się spokojnie i cudownie pod każdym względem. Od kilku tygodni delektujemy się niczym nieprzerwaną miłością, a te wszystkie rzeczy które działy się wcześniej wydają się śmieszne i abstrakcyjne

No, ale to była głównie kwestia głębszego poznania się, zburzenia różnych wyobrażeń na swój temat, które narosły po drodze przy okazji wywałek czy powierzchownych ocen, zbudowania zaufania do siebie i innych takich. Dopóki się nie jest jakoś super oczyszczonym w wielu kwestiach to zbudowanie solidnego związku wymaga jednak trochę czasu, szczególnie jak się ma jakieś lęki przed bliskością czy inne tego typu obciążenia.