Olga
Mialam tak w hipisowskim wcieleniu, w tym tez odnawialam, z ta miloscia, ze tylko na nawaleniu sie da i nacpaniu( w tym wcieleniu alkohol). Mysle ze duzo rozpaczy juz w tym bylo.
"Myślę, że połówki mają jakies takie wglądy jakby w siebie, cos w tym rodzaju, bo docieraja do mnie jego intencje wtedy i teraz. "
Tez tak czuje.
"A on patrzył na mnie juz jak na debila. Może i nadal tak patrzy. Prubowalismy wiele razy byc potem razem, ale wciąż ja odchodziłam a on wciąz rozpaczał, histopria wciąż ta sama. Kojażył mnie juz bardzo źle, jako istote która nigdy nie dawała i nie da spełnienia.Awersje do połówki. A moze Bóg tez nie daje spełnienia."
Buu no ja tak mam wobec swojego. Mhh
Możliwe, ze on tez do mnie, ale tego nie jestem pewna.