Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 84857 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-08, 11:55:32 »
No wiadomo, to jest " na teraz"

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-08, 11:54:02 »
aha, czyli tak to wygląda :-P

btw to że ty możesz stać się gotowa nie oznacza, że on stanie się gotowy wystarczająco

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-08, 11:44:05 »
Badałam kilku osobników u Magdy,
Magda nie bieze pod uwagę ip, tylko połówki, ip nazywa wturnymi [ wiem bo niedawno mi to tłumaczyła bo niemogłyśmy sie dogadać;p]

Magda np mi wywróżyła chłopaka harmonizującego powyżej 95%, NA TEN CZAS, mielibyśmy się spotkać w realu najwczesniej za 1,5 roku najpuxniej za 5 lat- wg OBECNEGO stanu gotowości u obojga;) - no i ciekawe czy to prawda:) Napewno prawdą jest to, ze teraz nie jestem gotowa;)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-07, 23:54:00 »
Leszku
co myślisz o badaniu oferowanym przez Magdę Żądło dot. ew istnienia idealnie harmonizującej osoby, a także jej dostępności i otwartości na związek? Czy to jest realnie do ustalenia, że istnieje lub nie idealnie harmonizująca z kimś osoba wg ciebie?

(ps z tego co ustaliłem to badanie dotyczy nie tylko połówek pierwotnych ale połówek w ogóle)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-02, 11:33:25 »
wow:)
fajnie, jest to na pewno motywujące dla mnie:)
czy to jedna z tych co potencjalnie podejrzewałes pare miesiecy temu?

a ile macie harmoni?

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-02, 11:28:01 »
Olga,
tak mam ;)
Ładną, zgrabną o podobnych zainteresowaniach, na b. wysokim poziomie RD i ( chyba ) otwartą na miłość ;P

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-02, 11:06:45 »
Hydro

Z tego co piszesz o lekach przed harmonia i miloscia, to faktycznie, biale sie tego bardzo baly, archonioly zwlaszcza, bo byly pokodowane przez Przedwiecznych, a mi i nie tylko mi przyszlo uswiadomienie, ze to Przedwieczni chcieli sobie budowac poprzez indywidualizacje, wciaganie w to innych istot, jakies miejsce dla siebie, by znow wibracje sie nie podniosly i by ich znow nie wywalilo z tej strefy w ktorej byly. One byly tak zbuntowane przeciw Bogu, ze nie chcialy za nic z tej destrukcji zrezygnowac, duze zacietrzewienie, wiec jak sie wibracje podnosily w tym "swiecie" gdzie one byly to jej wywalalo, nie bylo dla nich tam miejsca. To powodowało jeszcze ich wieksze wkurzenie na Boga i utwierdzenie sie w swoim. Uzyly aniolki do tego by wyrwac je Bogu i zrobic z nich takie" bateryjki indywidualizacji", by zanizaly wibracje, wprowadzały pomieszanie, no i pewnie to tez mialo taki wydzwiek ze sa lepsze od Boga, maja wiecej mocy skoro potrafily mu te aniolki "wyrwac", mogly nawet uzywac takiego argumentu, gdy kodowały takiego aniolka, ze maja wieksza moc i Bog jest slaby, bo nas nie chroni, albo ze skoro dal wolna wole to jest dla nas jakies wypaczenie, niedoskonalosc w tym itp

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-02, 11:00:01 »
Leszek

Tak, ale ja jakoś na razie tego nie czuję, bo w sesji sobie przypomniałam jak to ja z moim połówkiem razem się oddzielaliśmy od Boga, to byla wspolna decyzja, tu była akurat duża chyba zgodność celow miedzy nami;)
Przeszły mi pretensje do niego, że TO ON, jego wina. Wcale nie jego.  Oboje daliśmy się nabrać i oboje świadomie ( no może nie całkiem świadomie, bo nie spodziewaliśmy się skutków, ale z pełnym przekonaniem) chcieliśmy budować indywidualizacje wobec Boga i wobec siebie na wzajem. Jednocześnie cel był taki by zawsze być razem. Dużo miłości mieliśmy wtedy jeszcze do siebie( tu mi przyszło, że chcieliśmy siebie potem wzajemnie bronić i ochraniać) i duże rozczarowanie Bogiem, bo uwierzyliśmy Przedwiecznym. Pretensje zaczęły się później, gdy zaczęło nie wychodzić bycie razem i indywidualizacja jednocześnie. Przecież nie tak miało być:)
Dlatego też powstała taka szarpanina między nami na tyle wcieleń. Az do tego. Teraz to się rozwiązuje. Ale faktycznie mam coś takiego, że uważam, że Bog źle mi życzy w związkach, ale dlaczego tak uważam?


JUŻ WIEM:)
Odeszliśmy razem od Boga i potem nam nie wychodziła ta miłość, zaangażowaliśmy się w to co nam Przedwieczni podsuneli, wiele się od nich nauczyliśmy różnych mocy, ale po to by dla nich w sumie działać. Podejrzewam, że chcieliśmy być w tych mocach lepsi od Boga i czuliśmy się lepsi, w pewnym sensie nawet od Archaniołów, ktorym na nas tak bardzo zależało, z powodu tych mocy, przynajmniej na jednym z nas, bo dwóch to już niebezpiecznie.
A do Boga były pretensje, że jest tak podły, że nam rozwalił( może w zemscie za odejście?)to co dla nas było najważniejsze i jedyne co nam dawało jeszcze spełnienie: nasz związek. Obwiniliśmy za to Boga.
Ja w tym wcieleniu byłam tak fajnie otwarta na WJ, czułam, że sie poddaję Bogu, nawet ufam, medytowałam sobie i było już bardzo fajnie, przynajmniej czułam to mocno i przyciągnęłam połówka, gdy otwierałam się na najlepszego partnera, a potem gdy on się pojawił, to nagle się na moje WJ zaczęłam bardzo szybko zamykać. Jakaś nieufność i pretensję się pojawiły, właśnie o to chyba, że nie ma harmonii, tak jak oczekiwalam przyciągajac idealnego  partnera dla siebie. Że uwierzyłam Bogu, w medytacji widziałam dokładnie tego połówka i się cieszyłam, zaznaczałam w medytacjach, że ma być idealny partnera, nie koniecznie polowek i ma być harmonia, a dostałam takiego nieharmonijnego polowka i że nie ma dla mnie nikogo innego, bo to on jest ten najlepszy. Nie wiedziałam dlaczego tak sie potoczyło i obraziłam się znow na Boga, po raz kolejny, w tym wcieleniu.
Dlatego też tak się trzymałam tego zwiazku tak dlugo mimo jazd, bo w srodku czyłam, ze to dla mnie ważne i odrzucenie polowka nic mi nie da. Choc zwiazek mi sie bardzo nie podobal, a uzdrawiać też bardzo nie chciałam, miałam duże opory.
W sumie myśle, że w tym wypadku dobrze ze sie rozstalismy, bo ciezkie tematy dla nas do uzdrowienia, zobaczyliismy nasza karme w calej okazalosci, widzielismy co jest i dobrze ze kazde moglo zajac sie sobą, bo razem tylko bysmy sie wzajemnie wspierali w tej indywidualizacji i niecheci do Boga, pomieszaniu, nieprzytomnosci. O to w koncu w tych wzorcach chodziło: trzymac sie razem w indywidualizacji, przeciw złemu Bogu, ktory na dodatek chce nas rozdzielic i zle nam zyczy;)


Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2011-10-02, 10:36:55 »
Joo7, masz partnerke?

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-02, 10:31:32 »
Leszek napisał "Wielu UA wydaje się, że Bóg im źle życzy w kwestii związku. przecież nie uczyni  nic, żeby ten pierwszy związek ratować! Ale cóż mógł uczynić wbrew wolnej woli?"

Tak, jeszcze gdzieś w pś mam tą zadrę, rozczarowanie Bogiem, że nie zadziałał, ze nie uchronił przed tym potwornym cierpieniem i szokiem, tym bardziej, ze u mnie to odbywało się bardziej na poziomie pś niż świadomego wyboru. Jest już jednak w tym plus, ze coraz bardziej łapię, że skoro jednak podświadomie była wola oddzielenia się (choć z zerową świadomością, jakie tego mogą być realne konsekwencje), to był to jednak nasz wybór, choć bez wiedzy o konsekwencjach.

Zresztą ten lęk obecny przed jakimikolwiek połówkami (kodowanymi czy pierwotną), bierze się z kolejnego pomieszania, zapodanego wielokrotnie w różnych hipnozach i kodach - przyciąganie bliskich, harmonijnych istot, poczucie ich fajnej, miłej energii - a potem odpalenie po obu stronach jazd na całego, by jak najbardziej się poranić. I tak przez wcielenia... takie akcje mogą obrzydzić miłość i harmonię - taki zresztą był ich główny cel.

Przyszło mi wczoraj, że dlatego te wszystkie kodujące istoty bały się miłości i harmonii, jaka może być między innymi wysoko harmonijnymi istotami, bo wtedy po pierwsze - nie miałyby nad nimi władzy, po drugie - w tej pełnej miłości i harmonii zniknęłyby bez śladu wszelkie zamknięcia i ograniczenia indywidualizacji, rzecz dla tych istot z jednej strony nie pojęta, z drugiej budząca zgrozę, istne zacofanie! ;) Tak to odbieram:)

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-02, 10:19:37 »
Dodam, że 90 % czasu poświęconego na szukanie kobiety spędziłem nad czyszczeniem swojego umysłu z błędnych wyobrażeń  i DDA choć zawsze miałem kobiety, które miały z 10 razy większe niż ja.
Nie było głównym powodem nieudanych zwiążków moje DDA, ale nie zaszkodziło mi pozbycie się go u mnie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-02, 10:09:46 »
No to ja znam dokładnie taką samą opcję, tylko w męskiej wersji - najpierw deklaracje, ze chce/potrzebuje miłości i czułości, a potem wielki odwrót w panice, z odpychaniem na maxa. Ale trzeba tu dodać gwoli uczciwości, że i ja miałam nieźle namieszane w kwestii związkowej (oraz akcje pt. "chcę dać, dać, oj - nie przyjmuje! to się wycofam! albo może dam jeszcze więcej:D" ha ha), więc się dograliśmy w tych powaleniach i wzorcach ;)

95% harmonii, przy dużych obciążeniach karmicznych plus bieżących wzorcach DDA i różnorakich blokadach lękowych - no cóż, nie ma szansy, by wyszło z tego coś trwałego i fajnego, w szczególności, gdy przez większą część czasu jedzie się po wzorcach i lękach w zaślepieniu po obu stronach. Jednak potwierdzam tez to co napisała Grażyna - jak nie wywala(ło), to było naprawdę super, miło, przyjemnie i błogo.

Ale uff :) chyba w końcu udaje mi się coraz bardziej wierzyć, że zasługuję na realną harmonię w bliskiej relacji, bez oporów, lęków, zaślepień, jazd karmicznych, blokad - spontaniczną, radosną, otwartą i szczerą :) I myślę, ze to niedługo przyniesie mi coś fajnego w życiu  - jak tylko się wyzbędę pełniej przywiązania i uzależnienia od cierpienia, żalu, bezsensu i niemożności ;) Nie to, ze jest to warunek, by przyszło to coś fajnego, ale myślę, ze uwolnienie się od przywiązania do tych emocji oraz mechanizmów odnawiania ich w sobie zdecydowanie ułatwi sprawę :)

Plus zdrowsza i wyższa samoocena, z każdym dniem lepiej :)

« Ostatnia zmiana: 2011-10-02, 10:18:54 wysłana przez hydrozagadka »

J007

  • Wiadomości: 273
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2011-10-02, 09:56:39 »
To ja tak ogólnie się pochwalę swoją drogą w temacie kobiety ;)

Dawno temu szukałem fajnej dziewczyny potem gdy się rozwijałem duchowo pomyslałem, że przydałaby się ta jedyna przeznaczona idealna pod kazdym względem IP.
Potem olałem czy to pierwotna, rozdzielona "ze mnie".
Spotkałem parę bliskich mi przy których działo się wiele duchowych rzeczy, ale do pewnego momentu.
Ostatnio Leszek mi to odkrył.
Deklarowały szukanie miłości ( tej energii, a nie tylko zauroczenie ), a gdy ją dostawały panikowały i zaczynały odwrót co doprowadzało do rozpadu w różnych wariantach.


Darek

  • Wiadomości: 615
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie ściemniać w tematach duchowych
  • Status: Obserwator
[#]   « 2011-10-02, 07:05:50 »
:)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2011-10-02, 02:33:01 »
Darek
Tak wiele.... A ile Ty osobiscie znasz?
Bo ja tylko 2. A reszta .... to ładnie wygląda na zewnątrz, kiedy idą do kościoła.:))