Autor Wątek: Pierwotne połówki  (Przeczytany 84746 razy)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 17:00:52 »
No ciekawe jak by to było. Lusterko dla mnie to dobre narzędzie pracy nad sobą i jeśli partnerka tak samo by podchodziła do obciążeń jak ja, to mielibysmy wspólne uwalnianie ;)

Tak jak pisze Kinga, bycie razem nie jest pielęgnowaniem negatywnych wzorców, żali, zranień. To możliwość uzdrowienia obciążeń i dążenie do harmonii, choć nie tylko. Ale to zależy od tego czy oboje partnerzy tak podchodzą do wywałek, bo jeśli nie, to problemy będą narastać.


Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 16:47:10 »
No to przyciągnąłbyś sobie chyba niesamowite lusterko :) Miałaby pewnie bardzo podobne lub niemal identyczne obciążenia jak Ty, zapewne by niezle po jakimś czasie zaczęło wywalać.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 16:42:12 »
Zaciekawiło mnie to co napisał dr02d2u
Cytuj
Zastanawiając się nad "idealną dla mnie partnerką", pomyślałem, że niech będzie taka jak ja, oraz że jeśli jest taka, z którą już kiedyś żyłem w poprzednich wcieleniach i było nam dobrze, to niech ją spotkam. No i spotkałem. Tęsknota którą miałem "od zawsze", zniknęła, zrozumiałem że tęskniłem za Nią.

No i okazało się skuteczne.
Zastanawiam się czy nie chodzi o taką afkę
Przyciągam do siebie kobietę, która jest taka jak ja, i z która będzie nam razem dobrze.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 15:55:19 »
A ja dziękuje za to, że ten temat wypłynął teraz.
Pomógł mi coś sobie uświadomić, a raczej zauważyć.

Po pierwsze ja nie czuje jakiejś konkretnej osoby jako mojej połówki. Być może jest ktoś bardzo ze mną harmonijny, ale ja jakoś konkretnie go nie czuję.
Za to tęsknię za harmonią, której u nas sporo brakuje. Pomimo harmonii w różnych sferach w ok. 90%. Są sfery gdzie jesteśmy jak dzień i noc, plus i minus. Gdzie nie ma niczego, co by się zazębiło.
I tak zastanawiając się nad tym olśniło mnie, że ja nie mam spełnienia w związku, że z jakiegoś powodu sobie na nie nie pozwalam.



Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 15:40:25 »
Hydrozagadka

"kiedyś namiętnie się na tą oczywistość zaślepiałam i naiwnie wierzyłam, ze to nie są żadne przeszkody, na pewno miłość i potencjalna harmonia je pokona ;-) "

Ja z takiego samego założenia wyszłam, gdy postanowiłam beztrosko wejść w związek z moim połowkiem, taka też intencja była podczas przyciągania go. Trudno mi było przetrawić, dlaczego sie nie udaje, wciąż myślałam, że widocznie ja coś jeszcze mam do uzdrowienia, jakby to tylko ode mnie zależało. A już wogole nie mieściło mi sie w glowie, ze poza obciązeniami, moze byc jakaś realna dysharmonia miedzy mna a pierwotna połowka. Bo niby z jakiej racji? Jesli jest cos nie tak, to widocznie wzorce, da sie odreagować. No i faktycznie część sie da, ale nie wszystko, no i połowek musi chciec, a nie tylko deklarować, że chce. Wszystko zwalalam na karme, wzorce, a to nie do konca tak. Trochę go krzywdziłam takim podejściem, bo nie akceptowałam jego celów i zainteresowań innych niż moje, uważałam, że moje są "na czysto", bo przeciez czuje i wiem że są moje prawdziwe, a skoro jego nie sa zgodne ze mną, to na pewno je ma, bo jakieś obciążenia, karma. No i pewnie też częściowo tak było, ale tylko częsciowo.


" Miłość wszystko zwycięży" ;D

Niby prawda, choć rozumiane dość krzywo.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 15:33:17 »
Leszek

Pobudziłeś;)

"rozregulowaną przez indywidualizację Połówką "

dobre:D
my się chyba na starość zregulujemy, tak coś mi się wydaje,  bo ja już odchowam dziecko( a to jest zgrzyt), no poza biopolem, bo to już sie chyba nie da, a 85 to za mało na związek. O dziwo okazało się, że tak jak mieliśmy 2 lata temu wspólną "drogę życia" na 15%, to pół roku temu było już 90%. Tego się nie spodziewałam. Ja przestałam podtrzymywać tą indywidualizację, to mój połówek może mieć niezłe jazdy teraz. Bo to się wszystko, tak przynajmniej z moich wspomnień wynika, na naszej relacji opierało. Chyba, że jeszcze nie wiem o czymś, albo ona ma inaczej. Ale nie wydaje mi się. No chyba, że będzie szukał innych kodowanych połówek, by z nimi to dogrywać. Choć to chyba już też byłoby nie to, bo nawet kodowane partnerki, które spotykał w tym wcieleniu przede mną, były ze mną też karmicznie powiązane i z naszą relacją;)

Ale ja już czuję luz w temacie:) Jestem dobrej myśli, choć  nie spodziewam się go w najbliższym czasie. Takie mam odczucie.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-09, 15:19:15 »
Laka, na moje odczucie to dobra decyzja na teraz. Podjęłam podobną jakiś czas temu i widzę, ze była dla mnie naprawdę korzystna. Skupienie się na uzdrowieniu samooceny przede wszystkim, związanego z tym poczucia zasługiwania oraz uzdrowienie własnych wizji, wyobrażeń i przekonań na temat miłości i harmonii, możliwości ich przejawiania itp. - widzę, jak to mnie pchnęło do przodu, jak przetrzeźwiałam - choć nie uzdrowiłam jeszcze wszystkiego.

Teraz mam chyba etap uzdrawiania resztek zaślepień i doświadczeń z ostatniego karmicznego związku, oraz zachłanności na pewne doświadczenia, zachłanności wynikającej z lęku, ze jak odrzucę nie w pełni korzystne sytuacje, to znów będę doświadczać w danym temacie posuchy - a nie polepszenia.

Cieszy mnie, ze coraz trzeźwiej widzę czym jest realna harmonia w życiu, i ze w żaden sposób nie da się jej uzyskać z osobami, które mają w sobie dużo mechanizmów prowokacji, lęku przed przyjmowaniem, w wielu rzeczach próbują widzieć próby kontroli i na wszelki wypadek wolą automatycznie odrzucać różne rady czy działania, no i oczywiście mają lęk przed bliskością itp. - tym bardziej, skoro nie widzą tych mechanizmów w sobie, nie chcą ich widzieć, ani zmieniać. Nawet jak sporo rzeczy w tych osobach pasuje, to nie będzie z nimi prawdziwej miłości i harmonii, dopóki tego typu wzorce dominują w relacji.

Dla mnie to duży postęp, kiedyś namiętnie się na tą oczywistość zaślepiałam i naiwnie wierzyłam, ze to nie są żadne przeszkody, na pewno miłość i potencjalna harmonia je pokona ;-) Nawiązując do tekstu, który wrzucił Leszek - było to działanie pod wpływem karmicznych wzorców, tęsknot, braków itp. a nie z poziomu realnej miłości i harmonii.
« Ostatnia zmiana: 2012-07-09, 15:26:45 wysłana przez hydrozagadka »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-07-09, 15:01:31 »
Ja w temacie miałem sporo opisanych w tekście jezd. I jeszcze inne, o jakich autorowi pewnie nawet się nie śniło :)
Co więcej, taką tęsknotę to miałem za kilkoma "połówkami". I to z wzajemnością. A przy bliższym spojrzeniu okazywało się,że to nie połówka, tylko mamy oboje miłe wspomnienia z przeszłości. Czasami nawet bardzo miłe :) Ale to zbyt mało, żeby teraz stworzyć wysokiej jakości związek.
Są jednak w tym tekście i bardzo pozytywne stwierdzenia, jak choćby i to,że trzeba uzdrowić relację tak dalece, zeby dojśc do wniosku, ze albo jesteśmy trazem, albo nam to już nie potrzebne, bo zbyt się już róznimy.

CIESZĘ SIĘ, ŻE POBUDZIŁEM DYSKUSJĘ :)

Laka
jak podniesiesz wibracje i bedziesz sskoncentrowana na harmonii, to trafi do Ciebie ktoś harmonijny. To nie musi być karmiczna czy pierwotna połówka. Ale będzie najbardziej harmonijny, więc i związek z nim powinien być korzystniejszy niż z rozregulowaną przez indywidualizację Połówką

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 14:56:03 »
Ja postanowiłam już nie przyciągać idealnej połówki, jakiejkolwiek:)
 
Na razie wzięłam się za pracę nad uzdrawianiem indywidualizacji, nie akceptacji siebie, wszystkiego co mi wywalało, gdy byłam w związku z pierwotną połówką w tym życiu. No i przede wszystkim zasługiwanie, samoocena, temat miłości i harmonii.
Bo wiem, że to waliło mocno i będzie walić, nawet jeśli przyciągnę kogoś innego. A wtedy nie jest przyjemnie nawet w związku z połówką.

Nie wiem czy takie podejście jest najlepsze, ale takie na teraz wybrałam. Kinga jak Ty myślisz?
Żebym nie popadła w coś takiego, że będę oczyszczać i oczyszczać, by móc być w związku, a może wcale nie potrzebnie i mogłabym być wcześniej:)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 14:31:03 »
Kinga

Jak przeczytalam ten tekst jeszcze raz ZE ZROZUMIENIEM  to faktycznie taki piekny to on juz nie jest.Moja poczatkowa euforia pewnie wynikala z tego,ze jeszcze nie mam ugruntowane pewnych rzeczy,bo zaledwie kilka dni temu przechodzilam wlasnie zabieg uwalniania mnie od mojej zainicjowanej polowki:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-09, 14:24:05 »
Semira,
Tak wykorzystywałam, z tego co pamiętam podchodziłam do niego kilka razy :) I się udało.
Ale mi się przy mojej połówce nie odpalały aż takie rzeczy jak tutaj czytam.  Może to kwestia dość dobrej karmy między nami, dużego zdecydowania na związek i pozytywnego zaangazowania u obojga (że jak coś wychodzi co sabotuje harmonię to oczyszczamy to, a nie pielęgnujemy np stare żale, pretensje, DDA itp).
Za to takimi uczuciami jakie są opisane w tekście pajałam do mojej kodowanej połówki, do czasu aż sobie odreagowałam głębokie stany upojenia narkotycznego, które nazywałam "wielką, cudowną miłością" :).
« Ostatnia zmiana: 2012-07-09, 14:28:43 wysłana przez kinga roszczyniała »

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-07-09, 14:15:45 »
Kinga

Wlasnie a jak to jest u Ciebie?Czy w przyciagnieciu najbardziej harmonizujacego mezczyzny faktycznie wykorzystalas przepis na polowka Magdy Zadlo?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-07-09, 14:12:56 »
Przecież jak sama nazwa wskazuje chodzi o KARMICZNĄ MILOŚĆ, a nie o czystą i harmonię.

Ale opis tego jak się taką relację odczuwa i doświadcza, gdy nie jest odreagowana, jest jak najbardziej trafny i "prawdziwy":)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-07-09, 14:10:25 »
Dla mnie większość rzeczy które czytam w tekście jest do odreagowania, a nie do pielęgnowania :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-07-09, 14:03:59 »
Po przeczytaniu tego tekstu miałam dokładnie te same przemyślenia. Co niby jest fajnego w bólu, tęsknocie, poczuciu straty, poczuciu, że czegos brakuje, że się nie jest kompletnym? jak dla mnie to po prostu karmiczna wywalanka. Nic z tego nie jest Prawdą, bo przecież tak naprawdę jesteśmy miłością i pełnią, częścią Boga i nic nam nie brakuje.
Ja aktualnie przerabiam te wszystkie tęsknoty i żale i wiem, że to należy po prostu odpuścić, dać temu odejść. Owszem, pod spodem może kryć sie prawdziwa miłość (u mnie akurat tak jest), jednak aby ona mogła naprawdę wypełnić nasze serce dobrze byłoby po drodze uwolnić się od tych pseudoromantycznych pierdół.