Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69387 razy)

Gandalf Wesoły

  • Wiadomości: 148
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-18, 13:48:21 »
Witajcie,

czy jeśli człowiek pragnie być bogaty (cokolwiek to nie oznacza), ale na przykład nie widzi siebie w żadnej dziedzinie, która owe bogactwo bądź mogłaby przynieść bądź ma ogromna niechęć do osiągnięcia tego bogactwa kosztem robienia czegoś, co nie wiąże się bezpośrednio z tym, co dla niego owo bogactwo oznacza, czy mamy do czynienia z obciążeniem karmicznym?

Na przykład: dana osoba pragnie zbierać znaczki. Ale one kosztują, a nie jest to osoba posiadająca jakieś szczególne wykształcenie, aby móc takie pieniądze zarobić a wiadomo, że filatelistyka to dość wąskie grono ludzi i nie każdy chce bądź może pozwolić sobie na zarabianie na tym (podejrzewam, że w takich środowiskach jest sporo obciążeń typu uczeń-mistrz, bo te podziały na adeptów i wtajemniczonych kojarzą mi się z magią i ogólnie jakimiś nieczystymi praktykami, gdzie rywalizacja i dostąpienie poziomu, obecności mistrza miało na celu zdyskwalifikowanie innych kandydatów).

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-18, 13:33:51 »
Jakby nie patrzeć to dobra materialne jak domy, samochody czy nawet ciuchy służą do budowania prestiżu i statusu społecznego a ich funkcjonalność jest drugorzędna.Nie ma skokowej roznicy w uzytkowaniu.
Ja gościa rozumiem.Żyje swoją pasją to najwazniejsze .Do takiego życia jeszcze przyjaźnie , fajny zwiazek i zdrowie i cuż wiecej potrzeba.

Być może tak, że troche źle go oceniam, jednak choćby ze względu na to, że człowiek czasem lubi zmiany to troche dziwne że ma ten sam dom... z resztą , pytanie czy on ma na prawde jeden dom i żadnych innych, wakacyjnych? Czy po prostu główny, bo ma blisko do pracy. Generalnie jednak coś mi nie gra z tym życiem na tym samym poziomie u niego i jednoczesnym parciem na zysk. Pieniądze są po coś, a nie dla samych pieniędzy, to chyba oczywiste, może chce być podziwiany i buduje wartość na majatku, mimo że nie kupuje rzeczy. 

Co do dóbr, generalnie dużo ludzi ma takie "konsumpcyjne" tendencje i budowanie na tym wartości / porównywania osiągnięć, ale nie wrzucałbym wszystkich do tego samego wora.
Nowe samochody są bardziej ekologiczne, wygodniejsze, bardziej bezpieczne, cichsze, bardziej komfortowe. Niektórzy wolą mieć spokoj i kupić nowy samochod, który ma gwarancje itd. niż z niesprawdzoną historią.
Ciuchy to też zmysł estetyczny, zabawa wizerunkiem, też może być pasja. Produkty materialne wszelkie typu generalnie się zużywają i to też jest powód do kupowania nowych.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-18, 13:37:12 wysłana przez dżonny »

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-18, 13:21:07 »
No tak
Kluczem jest tu umiejetnosc zarabiania w  przyjemny i rozwijajacy  sposob .Zarabianie cale zycie zaharowujac sie zeby zaszpanowac i zwiekszac komfort uzytkowania przedmiotow z mojego punktu widzenia nie ma sensu.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-07-18, 12:01:17 »
Bogactwo i cala chęć posiadania jest wynikiem karmy. Uwalniając się od karmy uwalniamy się od chęci nadmiernego bogactwa. Nieltórzy nigdy nie pozwolą sobie na zrezygnowanie z bogactwa i opływania w luksusy, bo przecież im daje to swiat.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-07-18, 11:52:48 »
Mnie nie interesuje, komu w jaki sposób służy bogactwo materialne. Z mojego punktu widzenia ono służy mnie. A po co?
Żeby mi się żyło milej, łatwiej, zdrowiej i przyjemniej.
Uwielbiam, jak mi ludzie (w ich mniemaniu rozwijający sie duchowo) zadają mi pytanie: "po co ci to? przecież do grobu tego nie zabierzesz?"
Co jest nie tak w tym pytaniu?
A to, że jeszcze się nie wybieram na tamten świat i pewnie  jeszcze latami będę korzystał z bogactwa materialnego, jakie mam i jakie w ogóle istnieje w świecie. Bo dostatek materialny jest po to,żeby z niego korzystać TU I TERAZ, a nie kiedyś tam, po śmierci. Zastanawia mnie, dlaczego tak wielu ludzi nie rozumie, że o to chodzi. To chyba kwestia przywiązania do "krwawicy", jaka jest potrzebna, by mieć.
Im bardziej żal tej pracy, tego wysiłku. który (jakim się wydaje), że trzeba włożyć, by mieć.  Na myśl o tak straszliwym wysiłku, tak ciezkiej pracy, odechciewa im się mieć. A jak jeszcze pomyślą, że po śmierci ktoś to weźmie, to zal grdykę ściska i woleliby nic nie mieć.
Ilu z tych ludzi uważa, że mają przerobioną prosperującą świadomość? :)
AL TO TYLKO ICH BŁĘDNE WYOBRAŻENIA, a nie rzeczywistość.

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-18, 11:28:05 »
Bogactwo materialne to w dzisiejszym swiecie (także w rozwojowych srodowiskach) wyznacznik tego , ze jest sie KIMŚ , ze osiagnelo sie sukces zyciowy.Cale zycie kreci sie dookola zarabiania, pomnazania i zabezpieczania pieniedzy.Na zarabianiu pieniedzy czlowiek spedza wiekszosc swojego zycia.Ja wewnetrznie sie na to mie godze.Nieda sie tego uniknac a najwieksze wyzwanie to nauczyc sie budowac swoja samoocene i wartosc nie polegajac na zewnetrznych sukcesach i wbrew presji spoleczenstwa , ktore wartosciuje w tych kategoriach.
Dla mnie bogactwo to umiejetnosc zaspokojenia swoich potrzeb materialnych .Bogactwo to miec czas i srodki aby realizowac wlasne pasje, odpoczywac i nigdzie sie nie spieszyc.Tych prawdziwych potrzeb-czyli do momentu gdzie zaczyna sie budowanie ego i wizerunku a pozniej wladzy , ktora jeszcze bardziej karmi ego.
Zlosci mnie postawa budowania wlasnej wartosci na swoim materialnym statusie.Szczegolnie u "rozwojowcow".Nie widza u siebie tych mechanizmow.Zlosci mnie bo sam jeszcze opieram swoja samoocene na tym choc widze tego bezsens w szerszym kontekscie.
Pewnie teraz zostane sklasyfikowany jako asceta:)

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-07-18, 10:18:42 »
Jakby nie patrzeć to dobra materialne jak domy, samochody czy nawet ciuchy służą do budowania prestiżu i statusu społecznego a ich funkcjonalność jest drugorzędna.Nie ma skokowej roznicy w uzytkowaniu.
Ja gościa rozumiem.Żyje swoją pasją to najwazniejsze .Do takiego życia jeszcze przyjaźnie , fajny zwiazek i zdrowie i cuż wiecej potrzeba.
« Ostatnia zmiana: 2017-07-18, 10:22:23 wysłana przez ontoja »

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-18, 08:30:40 »

Interesujace, bo faktycznie wyglada na to, ze styl zycia zasadniczo az tak bardzo sie nie zmienia wraz ze wzrostem finansowego bogactwa, co w sumie jest dosc zgodne z moimi wlasnymi obserwacjami.

To przecież jeden przypadek. Większość ludzi zmienia domy  i inne rzeczy,  wydaje mi się, ze on ma chyba jakaś ambicje pokazać, że jest taki niby wstrzemięźliwy po katolickiemu, czy cos w ten desen
Może też być skąpy i każdego centa laduje w swoj holding, bo wie, że to pozniej będzie 3 lub 5 centow. Wiadomo przeciez ze firma to jego obsesja.
Dla mnie to malo inspirujacy przypadek z mega bogaczy, przyklad ze jarają go tylko cyfry , zarabianie dla samych numerkow, jak gra komputerowa i konkurencja z innymi. A sam jak by nie mial czelnosci się w tym plawic, bo w to że jest nieprzywiazany niczym Budda, to na pewno nie uwierzę...

Daniel

  • Gość
[#]   « 2017-07-18, 08:09:38 »
Jak zwykle bardzo ciekawy filmik z Warrenem Buffetem:
https://www.youtube.com/watch?v=durXZiAFkmw

Zainteresowal mnie szczegolnie moment, w ktorym Buffet mowi o tym, jaki styl zycia wiedzie i jak to wyglada od czasu kiedy zostal bardzo bogatym czlowiekiem.
Stwierdza, ze mieszka nadal w tym samym domu, ktory kupil zarabiajac 10.000USD rocznie, jezdzi tymi samymi autami, je to samo jedzenie w restauracjach.
Podkresla, ze zasadnicza roznica polega na bardziej komfortowym podrozowaniu na dalsze odleglosci – z tego co wiem lata prywatnymi samolotami.

Interesujace, bo faktycznie wyglada na to, ze styl zycia zasadniczo az tak bardzo sie nie zmienia wraz ze wzrostem finansowego bogactwa, co w sumie jest dosc zgodne z moimi wlasnymi obserwacjami.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2015-02-24, 11:35:08 »
Zamiast wrzucać wykres za ostatnie 12 miesięcy, wrzuć za 5 lat, to pogadamy ;)

medżikowsky

  • Gość
[#]   « 2015-02-24, 07:46:55 »
ostatnio pewna amerykańska spółka rozwija system płatności oparty o technologię Bitcoin i wspartą o fizyczne złoto. Da się? Pewnie.

ciekawostka w temacie wątku i wcześniejszej dyskusji
http://media.gotraffic.net/images/iC3r9.df70ls/v49/-1x-1.jpg

Daniel

  • Gość
[#]   « 2015-02-24, 06:25:16 »
Ciekawa lista 12 rzeczy skladajacych sie na bogactwo wg Napoleona Hilla:

1.   A positive mental attitude. (Observe that it heads the list.)
2.   Sound physical health
3.   Harmony in human relations
4.   Freedom from fear
5.   The hope of future achievement
6.   The capacity for applied faith
7.   Willingness to share ones blessings with others
8.   To be engaged in the labour of love
9.   An open mind on all subjects toward all people
10.   Complete self discipline
11.   Wisdom with which to understand people
12.   Financial security.

Najciekawsze - pieniadze na koncu listy

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-20, 04:52:35 »
Medżik,
to co pokazuje konto bankowe nie ma nic wspólnego z inwestowaniem. Inwestowanie to patrzenie w przyszłość, rozwój, wzrost, odkładanie bieżącej konsumpcji aby osiągać lepsze wyniki w przyszłości.
Ekonomia w pełni humanistyczną nauką również nie jest, bo w jej obrębie funkcjonują zupełnie sprawne, deterministyczne i dające powtarzalne rezultaty modele matematyczne.

No ale nie chce mi się tego dłużej ciągnąć, dzięki za dyskusję, potwierdziła mi pewne rzeczy ;)

Mirea,
"bez względu" czy "bez orientacji" - jakie to ma znaczenie. Nie można sobie funkcjonować "bez względu", w oderwaniu od rzeczywistości wokoło. Co prawda, możesz sobie robić coś we wnętrzu, ale to musi się łączyć z tym co na zewnątrz, zawsze. I w drugą stronę również - to co na zewnątrz będzie zawsze wpływało na to, co wewnęrzne. To jest system połączony, moja droga, inaczej się funcjonować nie da...

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-12, 00:26:13 »
Daniel,

nie napisałam "bez orientacji" tylko "bez względu" na to co się dzieje.
Inwestując w prosperującą świadomość pracując ze swoją podświadomością można przecież równocześnie być świadomym ("orientować się")co do rzeczywistości.

Myślę ,że jak już przekonamy swoją podświadomość, że zawsze i wszędzie jesteśmy bezpieczni finansowo (czy w każdej innej sferze) bez względu na to co jest dookoła, to już ona sama "zacznie łączyć te rzeczy w jedną całość" i poprowadzi nas bezbłędnie najlepszą drogą i do najlepszych w danym czasie i miejscu wyborów.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-09, 15:23:20 »
Dzieki za info nt książki. jak będe miał czas na literaturę to będzie jedna z pierwszych w kolejce, ale traktuję to właśnie w kategoriach literatury.