Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69429 razy)

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-03-28, 15:18:06 »
Nie umiem dokonczyc mojej poprzedniej mysli. Faktycznie nie mam w glowie jasnego konceptu wartosci pieniadza, czasem zarabiam duzo a czasem zarabiam malo I czuje sie z tym tak samo.

Bogactwem takze dla mnie jest to, ze kiedy przyjezdza do mnie z Polski moja dziewczyna na kilka dni, I dzwonia do mnie z mojej dodatkowej pracy czy chce przyjsc na nocke w niedziele ( dodatek za noc I dodatek za weekend,  razem bardzo przyzwoite pieniadze),  ja mowie grzecznie dziekuje ale chce spedzic czas z dziewczyna

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-26, 16:30:23 »
Pieniądz posiada wartość znacznie większą niż wartość zadrukowanego papieru. Tylko niektóre monety (bilon) są droższe w produkcji niż wynosi ich nominalna wartość.
Ale  zgadza się, że ta wartość jest  umowna. Tyle że ta wartość umowna jest... realna, bo można banknoty zamienić na realne przedmioty i usługi. :-) Banknotu Zimbabwe nie możesz użyć nie dlatego, że nie jest nic wart z definicji ale dlatego nikt nie ma ochoty bawić się w zawieranie z tobą umowy na nadawanie mu określonej wartości

Co do czarnego rynku złota to czytałem o tym u jakichś inwestorów, zajmujących się rynkiem złota od lat -  bodaj na stronie Stansberry Research. Ale nie umiem podać linka do tego materiału, bo to było dawno. COś mi się przypomina oni zalecali kupowanie srebra wtedy, bo ich zdaniem miało ono większy potencjał wzrostu. A istnienie wg nich nieewidencjowanego złota mogło negatywnie wpłynącna ceny.

Biały proszek odkrył David Hudson na swojej farmie. Tu są o tym artykuły.
http://wolnemedia.net/nauka/bialy-proszek-zlota-cz-1/

http://wolnemedia.net/?s=bia%C5%82y+proszek+z%C5%82ota

 On początkowo chciał z tego robić metaliczną postać i zarabiać ale po tym jak ustalił, że to służy do uzdrawiania i podnoszenia świadomości to uznał że by to była profanacja

"3.   Koszt wydobycia uncji zlota (31.1g) to okolo $1000 (+/- $200, w zaleznosci od kraju, kopalni, itd). Aby wydobyc 1g zlota, trzeba przewalic kilka ton ziemi, stad koszty. Widzialem kiedys analize calej tablicy Mendejewa, ktora pokazala, ze ze wszystkich dostepnych pierwiastkow, tylko zloto spelnia wszystkie 5 funcji, jakie ma pieniadz"

podejrzewam,  że spora część tego kosztu wydobycia to ceny energii. Pomyśl, co się stanie jak wdrożone zostaną takie technologie jak zimna fuzja. Pewnie nic o tym nie słyszałeś, tak jak o proszu złota. Niejaki A. Rossi buduje właśnie zakład produkcyjny gdzie będą wytwarzane reaktory działające na zasadach zimnej fuzji. CZy ta technologia się przebije nie mam pojęcia. Presja na uwolnienie się od dykatu węglowodorów jest coraz silniejsza więc może się uda.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-03-26, 01:55:06 »
Powaznie Mariusz, bez urazy, czytam o zlocie i inwestuje od kilku lat, ale takich... ok, zachowam ocene Twojego postu dla siebie, bo znowu dostane ostrzezenie od administracji ;)

Z nudow odpowiem.

Pieniadz nie posiada realnej wartosci (poza wartoscia zadrukowanego kawalka papieru), lecz ma wartosc umowna. Znaczy, umawiamy sie, ze to ma wartosc, i tyle a tyle za nia mozna dostac. Dla przykladu pochwale sie, jestem tryliarderem. Tak, nie milionerem, ani miliarderem (phi), lecz tryliarderem – posiadam w domu banknot o wartosci 100 trylionow dolarow... Zimbabwe. To najwiekszy nominal kiedykolwiek wydrukowany na tej planecie, i mozna kupic za niego doslownie... nic, haha

Odnosnie Twoich punktow
1.   Podaj zrodla tych rewelacji. Zlota wydobywa sie, szacunkowo, okolo 2700 ton rocznie. Chiny nic nie kupuja na czarnym rynku, importuja zloto leganie przez Hong Kong (ponad 1000 ton w ub. roku), dwa, nie ma takiego czegos, jak czarny rynek zlota, moze poza jakimis przemytem do Indii od czasu wprowadzenia tam podatku na zloto (przy czym jest to niewielka wartosc, gora kilka ton)
2.   Zloto jest wydobywane przez kopalnie, ktorych akcje mozesz legalnie kupic na gieldzie nowojorskiej, czy ASX (swoja droga, sa obecnie mocno przecenione i potencjalnie moga przyniesc spore zyski). Duzi gracze handluja zlotem przez COMEX, i zeby bylo ciekawiej, cena zlota jest manipulowana od dwoch ponad lat przez duze banki (JPMorgan, GS) W DOL, aby zachowywac pozory, ze z pieniadzem i rynkami finansowymi jest wszystko OK.
3.   Koszt wydobycia uncji zlota (31.1g) to okolo $1000 (+/- $200, w zaleznosci od kraju, kopalni, itd). Aby wydobyc 1g zlota, trzeba przewalic kilka ton ziemi, stad koszty. Widzialem kiedys analize calej tablicy Mendejewa, ktora pokazala, ze ze wszystkich dostepnych pierwiastkow, tylko zloto spelnia wszystkie 5 funcji, jakie ma pieniadz.
4.   Latajace spodki? Spoko, tylko, ze wowczas uncja kosztowala by $50000 a nie $1300.
5.   Zloto nie jest drogie, za $1300 za uncje jest tanie – biorac pod uwage jego relacje do puchnacych baz monetarnych praktycznie wszystkich rozwinietych krajow.
6.   Co to jest ten „bialy proszek zlota”? Poza linkami do stron o alchemii, nie znalazlem zadnych sensownych informacji na jego temat. Gdyby zas bylo tego tak duzo jak mowisz, to watpie aby setki tysiecy ludzi przewalalo tony ziemi aby je wydobyc.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-25, 09:26:22 »
pieniądze posiadają realną wartość, która jest dokładnie taka sama jak wartość towarów i usług jakie można za nie nabyć :-) Czyli są formą energii zgromadzonej, którą można wykorzystać lub trzymać w formie potencjalnej.

Złoto wcale nie jest lepsze od pieniądza. Niektórym się wydaje, że jest lepszym nośnikiem wartości, bo trudniej wydobyć dużo więcej złota i obniżyć tym samym jego cenę na rynku niż wydrukować więcej kasy i zrobić to samo ale.... wszytko to i tak jest elementem pewnej polityki/umowy.
1. Złota tak naprawde wydobywa się więcej niż się oficjalnie przyznaje, szczególnie Chiny kupują go dużo na czarnym rynku. 2 . Wydobycie jest kontrolowane prze dużych graczy, któzy pilnują żeby nie obniżyć za bardzo wartości złota - to przecież głupota, bo chodzi o to żeby ten metal był dostępny i tani i nie rzadki i drogi. Złoto powinno być od tego, żeby się nim cieszyć np złotymi ozdobami, a nie od tego żeby leżało w skarbcach pod ziemią i tam czekało nie wiadomo na co.
3. A wreszcie, gdyby niektórzy kolesie przyznali jaką mozna mieć technologię, czyli np latające spodki to wtedy gdyby taki latający spodek z łatwością dotarł do niektórych asteroid zawierających po 2X więcej złota niż zostąło do tej pory wydobyte na Ziemi jego cena runęła by w dół jak wyburzany wieżowiec
4. Ale zaraz, po c o latać po kosmosie? Złota pod postacią białego proszku złota jest do 10 tysięcy razy więcej na Ziemi niż w postaci metalicznej. A biały proszek można łatwo przekształcić w metal. Gdyby zacząc to robić szybko cena metalicznego złota wynosiłaby 1% jego obecnej wartości :-)))

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-03-25, 01:10:10 »
Sebastian,
takie pisanie to duchowy dekadentyzm. Z duchowego punktu widzenia, wszystko ma znaczenie i wartosc, tylko nasze dualne postrzeganie i ograniczona perspektywa nie pozwala tego wlasciwie dostrzec. Wszystko pochodzi z tego samego Zrodla.

Co do definicji pieniadza, przyjmuje tylko te powszechnie uznawane przez ekonomistow i finansistow na calym swiecie, jako miernika wartosci, srodka wymiany oraz narzedzia tezauryzacji, czyli gromadzenia bogactwa. Co do tego ostatniego, to mozna miec watpliwosci z powodu papierowej i watpliwej natury tego, co dzisiaj nazywamy powszechnie pieniadzem (fiat)

Z tego powodu, zloto jest jak dla mnie jedynym prawdziwym pieniadzem, spelniajacym wszystkie wymagania stawiane pieniadzu, no ale to oddzielna dyskusja :-)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-24, 23:44:24 »
a dla mnie pieniądz jest święty
a bogactwo to błogosławieństwo od samego boga/bogów...

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-03-24, 22:26:44 »
Ja bym się pokusił o stwierdzenie że pieniądz to tylko narzędzie ułatwiające wycenę konkretnych dóbr i usług oraz ułatwiający ich wymianę między ludźmi. Nie mniej, nie więcej. Myślę, że niezdrowo jest nadawać mu zbyt dużą wartość jak i zbyt małą. To jest narzędzie i jako takie powinno być postrzegane i wykorzystywane.

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-03-24, 20:44:08 »
wg mnie pieniądz to wyczuwalna, realna , także duchowa, energia a nie abstrakcja,  bo można m.in. tą energią zaciągać i spłacać długi także...karmiczne. tą energię społeczeństwo "ubrało" w waluty itp.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-24, 20:12:09 »
Nie tylko pieniądze. Ile jest warty dom, pęczek marchewek, wypieczony stek, 10 minut gry na skrzypcach, krowi placek?

Sebastian Osuch

  • Gość
[#]   « 2014-03-24, 19:56:41 »
Dzisiaj przyszla mi myśl, że z duchowego punktu widzenia pieniądze nie mają żadnej jako takiej wartości. To społeczeństwo nadaje im wartość, poprzez systemy walut. Mam ochotę pokontemplować temat, bo czuję że jest to ważny element prosperującej świadomości, związany z nieprzywiązywaniem się.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-01-25, 11:26:04 »
Cytuj
Może inaczej definiuje wolność, może mam za wysoko poprzeczkę postawioną. Bo nie czuję się  w pełni wolna, mimo że pieniądze mnie nie ograniczają.

Wolność ma różne aspekty. Nie ma raczej takiej szansy, że mając masę kasy zrealizujesz je wszystkie. Np. czując się ograniczoną w relacjach partnerskich, lub w tych z rodzicami - w tym pieniądze raczej Ci niewiele pomogą. Mając pieniądze, możesz czuć się zrealizowana finansowo, bez ograniczeń jakie mają inne osoby w nabywaniu rozmaitych dóbr i realizacji planów, które wymagają zasobów finansowych, i to tyle (albo - aż tyle) w aspekcie wolności. Innych aspektów pieniądzem się nie rozwiąże. Myślę, że to o to tutaj chodzi....

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-01-23, 15:58:55 »
Kaja,
Nieco zaskoczyla mnie taka Twoja opinia, bo dla mnie, podazajacego za stara hermetyczna zasada “jak wewnatrz tak i na zewnatrz”, wolnosc zewnetrzna ktora manifestuje sie w postaci pieniadza (i wyborow i mozliwosci z nim zwiazanych), jest w pewnym sensie odbiciem stanu wewnetrznego. W sumie, to musi byc. Moze po prostu po prostu tego nie doceniasz? Umysl latwo przyzwyczaja sie do wygod?... Zgaduje tylko. Dla mnie, jedno bez drugiego nie istnieje.

Może inaczej definiuje wolność, może mam za wysoko poprzeczkę postawioną. Bo nie czuję się  w pełni wolna, mimo że pieniądze mnie nie ograniczają. Owszem rozumiem że dla kogoś brak pieniędzy może być ograniczeniem i że pieniądze zwiększają możliwości ale jak dla mnie nie dają wolności, nawet tej wolności jak to nazwałeś zewnętrznej, może tak to wygląda z perspektywy braku?
Z zasadą się zgadzam i znalazłaby ona u mnie zastosowanie gdybym miała przekonanie pieniądze = wolność. 

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-23, 13:18:56 »
Miałam na myśli 3 tyś;) nie 2

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-01-23, 13:02:21 »
:)

No powiem CI, że moją pś trudno przekonać bym zarabiała 2 tyś:P
Chodzi o pewną przepaść, tak jak piszesz. Czy potem jest łatwiej? Myślę sobie, że może tak, bo
wtedy już ma za sobą pewne dobre doświadczenia i sukcesy:)

Ja jestem ogólnie zwolennikiem małych kroków, ale systematycznie w górę.

Choć ostatnio z dietą jest troche inaczej. Afkuje sobie też temat ciała. No i moja pś zareagowała
odwrotnie do afki, chyba w ramach buntu, że nagle jeszcze przytyłam, co mnie mocno zirytowało. Niedługo potem tata mi zaproponował czy robimy tygodniową diete oczyszczającą razem, by było
raźniej:) czyli tylko: owoce, warzywa, ryż, kasza, soki, herbata;)

No i spoko, przez 3 pierwsze dni chodziłam bardzo niezadowolona, że nie mogę jeść słodyczy;)
Czułam, że nie mam nic przyjemnego w życiu:P Ale potem ps sie przyzwyczaiła i jest ok. A jak jeszcze sobie schudłam przy okazji, to postanowiłam taką dietę kontynuować, aż do pożadanego
efektu, czyli jakieś 15 -17 kg w dół. To będzie ok 7 tygodni;) I pś nadal jest troche obrażona, ze nie
ma przyjemności z jedzenia, ale przy okazji przerabiam temat, obserwuje siebie, co mi zastepowały
te słodkości. 

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2014-01-23, 12:20:54 »
Laka,
początkowo robiłam tak jak mówisz, pisałam sobie afki, że zasługuję by zarabiać łatwo, lekko, przyjemnie .....(tu wpisywałam konkretną kwotę). Najtrudniej było na początku, bo jak nie zarabiałam prawie nic, to by zarabiać 2000zł, musiałam długo przekonywać podświadomość :). Ale im zarabiałam więcej, tym łatwiej było mi zarobić jeszcze więcej. Później już afek nie pisałam, tylko się dogadywałam z pś.