Daniel
ale gdzie przesada w tym co napisałem? nie pisałem o liczbach ale to był przykład mówiący o tym że choć oczywiście można być szczęśliwym, wolnym i bogatym,
ale pieniądze nie dają szczęścia ani wolności czy bezpieczeństwa, ludzie sami to sobie dają , często używając przy tym pieniędzy , uniżonego sługi naszego, w odpowiedni sposób, a tracą wolność również w fizycznym sensie nadużywając pieniędzy, to jak z butami można pójść w nich w każdym kierunku ale niekoniecznie trzeba sobie wmawiać szczególną miłość do nich żeby je używać, a mówienie o sprawczej mocy butów jako dających nam wolność to szaleństwo
więc identycznie taka pokręcona mentalność, wzięta z dziwacznych kursów prosperity , na których ludzie sztucznie i w nawiedzony sposób nakręcają się na posiadanie pieniędzy, jako źródła ich szczęścia, bezpieczeństwa i wolności, których bez nich nie mają, to z duchowością nie ma za wiele wspólnego, toż to zwykła fiksacja : )
"W Polsce jest dziś 100.000 milionerów „złotówkowych” (osób, których majątek ma wartość miliona złotych) i 39.000 milionerów „dolarowych” (osób, których majątek ma wartość miliona dolarów). Ta druga liczba w ciągu kilku najbliższych lat się podwoi. Na łamach Wall Street Journal Thomas Riccardo, analityk giełdowy, uznał Polaków za nację najszybciej się bogacącą w tej części świata. 100.000 ludzi to nieprzypadkowa liczba i jest na tyle wysoka, by zdać sobie sprawę z dwóch kwestii – sukces finansowy jest w kraju możliwy oraz – jest możliwy nie tylko dla „szczęśliwych wybrańców”. "
http://www.biznesnetworking.pl/diabel-zlapal-niemca-francuza-i-polaka-i-zamknal-ich-w-wiezieniu/Prawda jednak taka,
w tym artykule buduje się pozytywny obraz bogatych ludzi, a to są po prostu bogaci materialnie ludzie, którzy mają pozytywny stosunek do materialnego bogactwa i korzystania z niego. koniec kropka
myślę, że nie pomylę się gdy stwierdzę że są wśród nich ludzie pozytywni i bardzo uduchowieni, jak i zwykli rzezimieszkowie, ludzie spod ciemnej gwiazdy, a pomiędzy nimi wielu innych , którzy choć materialnie bogaci to z duchowością nie mają wiele wspólnego - fajnie jest łączyć
u siebie to co duchowo pozytywne z materialnym bogactwem, ale patrzenie na bogatych i pieniądze przez taki wyidealizowany pryzmat to może służyć jako pomoc w procesie uwalniania się od negatywnych blokujących nas przekonań na temat bycia bogatym i blokad własnego posiadania pieniędzy, ale nie jest to prawdą, że "jedno bez drugiego nie istnieje" albo że duchowość jest od tego uzależniona czy ściśle z tym powiązana, więc np. traktowanie rozwoju bogactwa materialnego jako wyznacznika rozwoju duchowego to jest duuuże nieporozumienie