Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69430 razy)

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-09, 15:18:43 »
No własnie z tego załozenia wychodzę , że portfel to lepszy weryfikator i dzięki temu daje sobie na luz... :)

Ekspertem finansowym jest się na tyle na ile to pokazuje konto bankowe tylko że w danym momencie, a nie w jakiejś przyszłości ;)
Zobacz sobie np. co mówił taki Rybiński który jest u nas mega expertem o euroarmageddonie , nie wiem jak to się zakonczyło z tym jego funduszem o to opartym, bo przestałem śledzić, ale marnie to wyglądało.
Możesz też zobaczyć pewność siebie innego wybitnego eksperta ekonomicznego i byłego doradce prezydenta USA:
https://www.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98
Tutaj akurat to potwierdzi twoją modłe, ale chodzi mi tylko o ukazanie że ekonomia to nauka humanistyczna a teorie można w jej obrębie mieć jakie się komu podoba.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-09, 15:00:03 »
Kopergamin,
chciałem pokazać Ci stopy zwrotu mojego funduszu emerytalnego z lat kryzysu finansowego 2008-2009, nawet najbardziej agresywnie inwestujące jednostki emerytalne (90% akcje) traciły może max. około 12%, które odbiły tak czy siak w następnych latach, więc o jakich stratach mowa? Fundusze emerytalne inwestują ostrożnie, to nie kasyno czy hedzing.

Ale w sumie, nie ma co kontynuwać tego wątku, każdy ma (lub będzie miał) to, na co sobie zasłużył, niech historia nas osądzi ;)

Medzik,
populizm to bije z Twoich wątków, obawiam się - ja Ci cały czas powtarzam, że możliwe jest takie wycenienie złota, które pozwoli pokryć obroty dowolnej ilości i wartości. I to wcale nie taki kosmos - wycena taka została zrobiona przez znanego i cenionego eksperta finansowego, który na zlecenie... Pentagonu wykonywał symulacje wojen walutowych, i jest dostępna do Internecie lub książce którą ów jegomość wydał. Wszystko w j.ang, oczywiście.

Jednakże, nie ma sensu kontynować tego wątku i również, jak powyżej, niech nas osądzi historia, jak i... inwestycyjny portfel ;)

Mirea,
imho, inwestowanie w swoją prosperującą świadomość, bez orientacji w tym, co się dzieje na świecie, to chybiona inwestycja. W pewnym momencie trzeba zacząć te rzeczy łączyć w jedną całość, inaczej się nie da.

Mirea

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-08, 21:21:44 »
Zawsze możemy inwestować w swoją własną prosperującą świadomość - bez wględu na to co się dzieje na świecie - tylko to się opłaca robić tak naprawdę, żeby zapewnić sobie bezpieczeńswo materialne.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-04-05, 15:25:21 »
Podsumowując wątek emerytalny.

Mit, że giełda/nieruchomości/złoto/ropa/wpisz-swój-fetysz może tylko rosnąć, został już obalony. Pominąwszy totalnie bulwersujące ździerskie prowizje, o których chyba już wspominałem, to obecnie OFE za połowę zebranej kasy kupują obligacje, a drugą połowę pchają na giełdę. Łatwo sobie wyobrazić taką zwałkę na giełdzie, która pożre wielokrotność zysku na obligacjach, wskutek czego per saldo będziemy mocno do tyłu, niż gdyby całość obowiązkowej składki poszła po bożemu do ZUSu.

Jeśli ktoś chce grać swoją przyszłością na giełdzie czy w innym kasynie, to niech sobie gra, ale nie kasą z systemu emerytalnego !!!1

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-05, 09:43:42 »
Populistycznie to są fajne teorie, bo dośc proste , siadają na jakieś tam emocje i Kowalski ma poczucie że oto wie już wszystko. To że w przeszłosci się coś sprawdzało nie ma żadnego znaczenia bo wartość wymiany towarów zwiększyła się kilkaset krotnie albo kilkadziesiat tys razy w stosunku do tego co było kilkadziesiat i 100 lat temu. Więc głupotą byłoby tworzenie pieniądza opartego o milionowe częsci złota bo co się stanie gdy przybędzie wciąż przybywac dóbr i ludzi? Zmiana przelicznika ? Ludzie chca pracować, ułatwiać sobie życie wynalazkami i chcą ich mieć jak najwięcej. Taki jest trend.  Z resztą kto komu broni tworzyc pieniądz oparty o złoto na wzór tego bitcoina czy paypala. To będzie się sprawdzac, dopoki mało ludzi będzie z tego korzystac. Nikt nie broni nikomu posługiwac się złotem. Kadafi nie musiał handlować złotem na comexie za dolary. Mógł sobie sprzedawać fizyczną ropę za fizyczne złoto. Wiara ze rząd powinien nakazac wszystkim (nawet tym którzy nie chcą) posługiwac się pieniadzem opartym o złoto to już własnie manipulacja. To tak na szybko na chłopski rozum, bo nie ma sensu pisac tu elaboratów i książek.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-05, 04:22:24 »
Kopergamin,
no wlasnie tutaj zasadniczo roznimy w rozumieniu owej reformy systemu emerytalnego. Co sie stalo zatem z owymi pieniedzmi: panstwo wyemitowalo dlug w postaci obligacji. Obligacje kupily OFE za Twoje wypracowane, zaoszczedzone, emerytalne pieniadze. Normalnie, obligacje placa odsetki, ta kasa miala zasilac Twoje konto emerytalne. Tymczasem, po ich transferze do ZUS, panstwo przejelo swoj wlasny dlug, stajac sie jednoczesnie dluznikiem i wierzycielem. W rezultacie, obligacje zostaly UMORZONE. Znaczy ich nie ma, tak samo, jak nie ma pieniedzy, za ktore je kupiono. Kompletne zero, nicht, nothing. Czy to jest teraz jasne? Nie masz tej kasy w ZUS.

Oczywiscie, ludzie zyja w przekonaniu, ze maja w ZUS pieniadze. Nie maja - mieli ja w OFE, ktore realnie posiadalo Twoj pieniadz. Porownanie ZUS do OFE to kompletne nieporozumienie: ZUS jest permamentnym bankrutem juz od wielu lat - nie ma zadnych oszczednosci, zadnych inwestycji ze skladek, wszystko przejadane jest na biezaco, a reszte co roku doklada budzet panstwa. Znaczy, ze biorac pod uwage obecne wskazniki demograficzne panstwa, gdzie na jednego pracujacego bedzie przypadalo coraz wiecej emerytow, przyszlosc wyglada bardzo, ale to bardzo zle. Przy ciagle rosnacym deficycie budzetowym, jaki obecnie mamy, oznacza to bardzo prawdopodobny rozwoj scenariusza ukrainskiego, czyli glodowe emerytury w przyszlosci (bo nie bedzie wystarczajacych ilosci osob placacych skladki). No, chyba ze nasz ukochany narod nagle zapala miloscia i ludzie beda sie kochac, jak Pan Bog nakazal, bez gumki, w co jakos watpie ;)

Co do zlota, na spadek ponizej $1200, IMO, nie ma co liczyc, jako ze przecietne koszty wydobycia to ok. 1000$. Obecna cena to jest tanie zloto, raczej taniej nie bedzie, moze przejsciowo co najwyzej, jak spekulanci rusza z papierowym złotem. Takze, jak Cie stac na zakup uncji co miesiac, to zdecydowanie polecam.

Medzik,
odnosnie systemu emerytalnego, na zachodzie fundusze pobieraja oplaty, niezaleznie od wypracowanego zysku - i nie ma tutaj zadnych roznic w stosunku do OFE. Zer i komunizm to jest ZUS, w zadnym rozwinietym kraju na Zachodzie nie ma tak zacofanej instytucji emerytalnej.

Natomiast mowiac, ze w obecnym systemie finansowym nic nie mozna zyskac, nie mialem na mysli aktualnego, biezacego prosperowania, prowadzenia biznesu itd - bo to pewnie, jest mozliwe - lecz dlugoterminowy i znacznie szerszy aspekt funcjonowania systemu finansowego jako calosci, w ktorym gdzie pieniadz w gospodarce oparty jest o dlug: czyli, aby pieniadz byl, ktos go musi pozyczyc. Taki model jest nieuchronnie i matematycznie skazany na niepowodzenie i ciagla niestabilnosc. Po prostu, nie mozna ciagle i w nieskonczonosc pozyczac, w pewnym momencie dlug nalezy splacic albo zredukowac i wowczas zaczynaja sie problemy, za ktore zwykle placi Kowalski - bankructwa, inflacja, coraz wieksze obciazenia podatkowe (rzeczywiste obciazenie podatkowe Polaka to ponad 50%). Widzialem kiedys fajna statystyke, od czasu II wojny swiatowej bylo conajmniej kilkadziesiat bankructw rozmaitych krajow na swiecie.

Stad, jestem zwolennikiem zlota, bo w przeszlosci sprawdzalo sie doskonale jako stabilizator systemu finansowego i ucinalo manipulacje rzadow i bankow. Majac w reku pieniadz w postaci zlota masz okreslona, fizyczna wartosc, ktorej nie rusza ani inflacja, ani bankierzy, ani rzad.

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-04-04, 22:10:09 »
Gimnastyka  umysłowa  dla  wszystkich , którym  udało  się  dzisiaj  obudzić :

umieściłem  to  w  ,,islamie "  i  uważam  iż  jest  to  argument  za  tym  ,,  że  złoto  jest  najlepszym  pieniadzem " :  ,,Pułkownik Kadafi miał jeszcze jeden zbrodniczy pomysł.

Chciał rozliczać się za ropę w złotych dinarach a nie za papierowy amerykański szajs. Takiej bezczelności nikt by nie wytrzymał.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 21:46:10 »
Słuszną linię ma nasza władza. OFE w obecnej formie należy pożegnać, bo to są prywatne firmy, które nie wnosząc zupełnie nic pożytecznego, pobierają kilka procent prowizji od każdej pobranej składki, czyli po prostu pasożytują na systemie emerytalnym.

Polska jest tu chyba ewenementem wobec świata zachodniego, gdzie normalnie zarządzający funduszem pobierają prowizje od wypracowanych profitów, a nikt by chyba nawet nie wpadł na pomysł że można by to robić od składek. Także mamy tutaj zwykły żer i komunizm, tam gdzie powienien być czysty brutalny kapitalizm, gdzie jak ktoś nie zarabia to jest "do widzenia". Ale żeby się włos nie jeżył na głowie wystarczy zrozumienie, że to może taka karma biednego ludu i tyle.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 21:36:58 »
Złota jest WYSTARCZAJĄCO, aby przywrócić do do systemu finansowego, skąd pomysł że go nie wystarczy?
....
Tymczasem, nie można zyskiwać w obecnym systemie finansowym, jest to matematycznie niemożliwe. Kwestia taka, że tego nie wiesz, pisząc takie zdania jak poniżej, ba, większość Kowalskich tego nie wie.

Już napisałem skąd ten "pomysł" i to DWA razy :)
Jakie zdania? Konkrety proszę.
Żeby nie tłumaczyć wiele, jestem ciekaw jakie można osiągac rezultaty finansowe z takimi przekonaniami , że nie da się zyskiwac w obecnym systemie finansowym.
To, że 98% ludzi na nim straci nie musi być dowodem na zło systemu tylko na głupotę/ lenistwo/ naiwność ludzi i oddawanie odpowiedzialności za swoje finanse państwu/ strukturom zamiast wzięcia we własne ręce.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 14:56:03 »
Kasa, która była na moim koncie w OFE, jest teraz na moim koncie w ZUS, no i co w tym złego? Wybór pomiędzy różnymi OFE był i jest pozorny, bo wszystkie one są siebie warte. Pomimo szczytnych wolnorynkowych założeń, jakoś nie chcą ze sobą konkurować wysokością ździerskiej prowizji od każdej pobranej składki. I nie zmniejszają jej, póki nie zostaną do tego ustawowo przymuszone. Odnośnie bajecznej wizji spokojnej starości na plaży pod palmami, to mogę co miesiąc kupować jedną złotą monetę i akumulować ją w skarpecie, ale chyba chwilkę poczekam z tym pomysłem, aż złoto stanieje jeszcze bardziej, w każdym razie nie potrzebuję w tym celu OFE.

Mnie ten temat nie frapuje aż tak bardzo, by to teraz wyszukiwać, ale mignął mi kiedyś wiarygodny link, z którego wynikało, że koszty działalności ZUSu, uwzględniwszy zakres realizowanych zadań, wypadają bardzo korzystnie, w porównaniu do OFE, które nic pożytecznego obecnie nie robią, tylko kasują prowizję, pasożyty. Zainteresowani znajdą te dane, reszta zadowoli się populistycznymi memami o zusowskich pałacach z marmuru i porównaniami do sond na Marsie.

Systemy emerytalne sypią się (chyba?) wszędzie, bo wymyślane były w czasach, gdy średnia życia była sporo niższa niż dziś. Społeczeństwa się starzeją, emerytów jest coraz więcej, w stosunku do liczby pracujących, więc kołderka robi się coraz krótsza. Kogo to dziwi? Ja też chciałbym płacić małe składki, pracować krótko, a potem żyć długo z wysoką emeryturą, ale czy to się ziści, skoro reżym Tuska i ZUS mnie okradajo?

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 06:30:56 »
Kopergamin, powiedz mi proszę, że to poniżej pisałeś tonem żartobliwym i sarkastycznym?

Pieniądze na kontach OFE to (była) Twoja kasa, którą sobie akumulowałeś na spokojną starość, a którą fundusz, który mogłeś sobie sam wybrać, miał zadanie zarządzać, obracać i pomnażać. To, że to nie lokata i kwoty owe obostrzone były odpowiednimi klauzulami wypłaty, to oczywista oczywistość, chodzi o to, aby Kowalskiego nie kusiło wypłacić zbyt wcześnie kasy i przepić na przykład, pozostawiając na starość zupełne nic.

Tymczasem, rząd uprościł sprawę, i przyszli emeryci i rencisci już teraz mają nic, no po części - to co miałeś w państwowych obligacjach, zwyczajnie zniknęło, zostało oficjalnie umorzone. Być może, jak zostaniesz emerytem, coś tam dostaniesz, ale biorąc pod uwagę trendy demograficzne w RP i fakt, że ZUS żeruje na bieżących składkach na wypłaty dla emerytów, szansa taka, że emerytury nie starczy na przeżycie do 1-szego.

Odnośnie zaś procentu za zarządzania, to normalne, że instytucje takie coś pobierają - myślisz, że ZUS działa za darmo. Wg tego źródła, i małej analizy - utrzymanie ZUS to kwota wyższa niż wysłanie sondy na Marsa, polecam: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/901705,zus-drozszy-niz-marsjanska-sonda-roczne-utrzymanie-komputerow-kosztuje-800-mln-zlotych,id,t.html?cookie=1

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 04:48:04 »
Mijasz się z prawdą, pisząc o konfiskacie, gdyż pieniądze ze składek emerytalnych są owszem księgowane na indywidualnych kontach, lecz nie są one i nigdy nie były własnością wpłacających te składki. To nie lokata, lecz (obowiązkowe) ubezpieczenie przed "ryzykiem" długiego życia. :-)

Słuszną linię ma nasza władza. OFE w obecnej formie należy pożegnać, bo to są prywatne firmy, które nie wnosząc zupełnie nic pożytecznego, pobierają kilka procent prowizji od każdej pobranej składki, czyli po prostu pasożytują na systemie emerytalnym.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 01:24:50 »
Czyli co, chcesz mi powiedzieć, że normalny człowiek, któremu złodziej wyciąga pieniądze z portfela, nie zareaguje w żaden sposób na kradzież, która odbywa się przed jego oczami? Nigdy w to nie uwierze. Gdyby społeczeństwo zdawało sobie w pełni sprawy, że ów "transfer" środków z OFE do ZUS to zwykła konfiskata ponad 153 miliardów wypracowanych w pocie czoła złociszy, owocująca umorzeniem obligacji, redukcją długu o kilka procent i obietnicami bez jakiegokolwiek pokrycia w przyszłości, wyszłoby na ulicę, ze słusznym pytaniem dlaczego ktoś kradnie moje pieniądze.

No chyba, że lemingi rzeczywiście popadły w skrajne otępienie, nie zdając sobie sprawy, co ich w przyszłości czeka.  A czeka scenariusz mniej więcej taki, jaki obecnych emerytów na Ukrainie: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/grabiez-ukrainy-juz-sie-zaczela-2014-03


kopergamin

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 00:55:39 »
Akurat odnośnie OFE, to większość Kowalskich wie już, że to od początku był przekręt, polegający na wyprowadzeniu kasy z systemu ubezpieczeń społecznych na prowizje dla komercyjnych funduszy. A wielbiciele i eksperci szkoły austriackiej wciąż jeszcze na to nie wpadli, pomimo swej niewątpliwej finansowej kumacji.

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-04-04, 00:14:44 »
Złota jest WYSTARCZAJĄCO, aby przywrócić do do systemu finansowego, skąd pomysł że go nie wystarczy? Jest to tylko kwestia odpowiedniej waluacji, która przez dłuższy czas następowała dość naturalnie, podążając za krzywą podaży pieniądza, dopóki duzi gracze nie zaczęli tego zbijać grając pozycjami short na COMEX. Kij, parę banków straciło parę miliardów, ale zachowano przekonanie wśród publiki, że wszystko z finansami jest OK. Co jest rzecz jasna, ogromną bzydurą. Do tego, aprecjacja w miarę realnego przyrostu PKB, i temat załatwiony. A jesli chodzi o dystrybucję, to już chyba wyjaśniałem, że złoto w systemie finansowym nie oznacza, że trzeba je nosić w kieszeni. Są inne sposoby, albo klasycznie, jak poniżej, albo nowocześniej - ostatnio pewna amerykańska spółka rozwija system płatności oparty o technologię Bitcoin i wspartą o fizyczne złoto. Da się? Pewnie.

Tymczasem, nie można zyskiwać w obecnym systemie finansowym, jest to matematycznie niemożliwe. Kwestia taka, że tego nie wiesz, pisząc takie zdania jak poniżej, ba, większość Kowalskich tego nie wie. W ogóle kumacja finansowa społeczeństwa jest jeszcze niższa, niż zrozumienie spraw duchowych, czasami takie odnoszę wrażenie - ostatnio rząd zwinął z OFE 153 miliardy, redukując sobie tym samym wskaźniki zadłużenia. Naiwnie myślałem, że ludzie wyjdą na ulice, a tymczasem poza paroma gromkimi artykułami zupełnie nic. No ale cóż, mądry Polak po szkodzie, za parę-paręnaście lat, ludzie zaczną w końcu zadawać pytania, co się stało z kasą na ZUS i skąd nagle takie cięcia emerytur i rent...

No, niektórzy co prawda powoli już teraz odczuwają konsekwencje finansowej niewydolności. Na przykład tacy Hiszpanie, z bezrobociem wśród młodych ludzi sięgającym powyżej 50% i masą młodych szukających pracy w byłych koloniach w Am. Pd. Albo Grecy, gdzie wpędzono ich w biedę i ubóstwo, i podobne co w Hiszpanii bezrobocie. Albo i amerykanie z dyplomami uczelni, pracującyc w MacDonaldsach i tego typu innych (taki mały research wpadł mi w ręce - ok. 260.000 ludzi w USA z dyplomami pracuje w fastfoodach). Albo emeryci w Norwegii... albo w Detroit... och, długo mógłbym Ci tu wymieniać. I w sumie, to jeszcze nie jest najgorsze: paru ekspertów w najbardziej ciemnych scenariuszach upadku finansowego przepowiada możliwość poważnych konfliktów zbrojnych, takich z grzybkami, rozumiesz. No to już brzmi gorzej. Oczywiście, dla publiki, wojna będzie o pokój i demokrację, jak to zwykle ostatnio bywa.

I tak kiedyś rozwijąc współczucie, pomyślałem, że jest to wszystko straszne i okropne. Ale ostatnio myślę, że może i nie. Może takie tragedie na szerszą skalę są potrzebne. Chodząc na siłownię poznałem znaczenie stwierdzenia "no pain - no gain", i poważnie myślę, że być może musi się to jakoś dosadnie przejawić, aby ludzie obudzili się z letargu.