Kopergamin,
no wlasnie tutaj zasadniczo roznimy w rozumieniu owej reformy systemu emerytalnego. Co sie stalo zatem z owymi pieniedzmi: panstwo wyemitowalo dlug w postaci obligacji. Obligacje kupily OFE za Twoje wypracowane, zaoszczedzone, emerytalne pieniadze. Normalnie, obligacje placa odsetki, ta kasa miala zasilac Twoje konto emerytalne. Tymczasem, po ich transferze do ZUS, panstwo przejelo swoj wlasny dlug, stajac sie jednoczesnie dluznikiem i wierzycielem. W rezultacie, obligacje zostaly UMORZONE. Znaczy ich nie ma, tak samo, jak nie ma pieniedzy, za ktore je kupiono. Kompletne zero, nicht, nothing. Czy to jest teraz jasne? Nie masz tej kasy w ZUS.
Oczywiscie, ludzie zyja w przekonaniu, ze maja w ZUS pieniadze. Nie maja - mieli ja w OFE, ktore realnie posiadalo Twoj pieniadz. Porownanie ZUS do OFE to kompletne nieporozumienie: ZUS jest permamentnym bankrutem juz od wielu lat - nie ma zadnych oszczednosci, zadnych inwestycji ze skladek, wszystko przejadane jest na biezaco, a reszte co roku doklada budzet panstwa. Znaczy, ze biorac pod uwage obecne wskazniki demograficzne panstwa, gdzie na jednego pracujacego bedzie przypadalo coraz wiecej emerytow, przyszlosc wyglada bardzo, ale to bardzo zle. Przy ciagle rosnacym deficycie budzetowym, jaki obecnie mamy, oznacza to bardzo prawdopodobny rozwoj scenariusza ukrainskiego, czyli glodowe emerytury w przyszlosci (bo nie bedzie wystarczajacych ilosci osob placacych skladki). No, chyba ze nasz ukochany narod nagle zapala miloscia i ludzie beda sie kochac, jak Pan Bog nakazal, bez gumki, w co jakos watpie

Co do zlota, na spadek ponizej $1200, IMO, nie ma co liczyc, jako ze przecietne koszty wydobycia to ok. 1000$. Obecna cena to jest tanie zloto, raczej taniej nie bedzie, moze przejsciowo co najwyzej, jak spekulanci rusza z papierowym złotem. Takze, jak Cie stac na zakup uncji co miesiac, to zdecydowanie polecam.
Medzik,
odnosnie systemu emerytalnego, na zachodzie fundusze pobieraja oplaty, niezaleznie od wypracowanego zysku - i nie ma tutaj zadnych roznic w stosunku do OFE. Zer i komunizm to jest ZUS, w zadnym rozwinietym kraju na Zachodzie nie ma tak zacofanej instytucji emerytalnej.
Natomiast mowiac, ze w obecnym systemie finansowym nic nie mozna zyskac, nie mialem na mysli aktualnego, biezacego prosperowania, prowadzenia biznesu itd - bo to pewnie, jest mozliwe - lecz dlugoterminowy i znacznie szerszy aspekt funcjonowania systemu finansowego jako calosci, w ktorym gdzie pieniadz w gospodarce oparty jest o dlug: czyli, aby pieniadz byl, ktos go musi pozyczyc. Taki model jest nieuchronnie i matematycznie skazany na niepowodzenie i ciagla niestabilnosc. Po prostu, nie mozna ciagle i w nieskonczonosc pozyczac, w pewnym momencie dlug nalezy splacic albo zredukowac i wowczas zaczynaja sie problemy, za ktore zwykle placi Kowalski - bankructwa, inflacja, coraz wieksze obciazenia podatkowe (rzeczywiste obciazenie podatkowe Polaka to ponad 50%). Widzialem kiedys fajna statystyke, od czasu II wojny swiatowej bylo conajmniej kilkadziesiat bankructw rozmaitych krajow na swiecie.
Stad, jestem zwolennikiem zlota, bo w przeszlosci sprawdzalo sie doskonale jako stabilizator systemu finansowego i ucinalo manipulacje rzadow i bankow. Majac w reku pieniadz w postaci zlota masz okreslona, fizyczna wartosc, ktorej nie rusza ani inflacja, ani bankierzy, ani rzad.