Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640298 razy)

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 21:19:14 »
Trudno tak mi wyjaśnić co wtedy zachodzi, ale zauważyłem jak odpuszczam sobie uczucie które czuję to zachodzi szybka poprawa.

ja też sobie odpuszczam i są spore efekty
to co było problemem przestaje nim być, bo zmienia się perspektywa patrzenia
czasem łatwiej odpuścić czasem trudniej, ja się tego uczę bo widzę że to skuteczne

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 14:04:06 »
Super, bo mi jest to zawsze trudno wyjaśnić.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-15, 14:02:37 »
wybaczam odpuszczam sobie.
fajnie ta metoda na mnie działa. Pozwala dużo energii uwolnić.

aha, rozumiem


Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 14:00:07 »
wybaczam odpuszczam sobie.
fajnie ta metoda na mnie działa. Pozwala dużo energii uwolnić.
Trudno tak mi wyjaśnić co wtedy zachodzi, ale zauważyłem jak odpuszczam sobie uczucie które czuję to zachodzi szybka poprawa.
jest w tym miłość choć nie jest to taka oczywista miłość. Miłość do siebie samego, odpuszczenie też sobie.
nic mnie nie obchodzą ci inni, a kiedy uwalniam się tych uczuć to zmienia się ten mój stosunek do tych osób.

Natchnęłaś mnie aby pochwalić siebie za dobrą zabawę tak też zrobię.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-15, 13:53:53 »
Odkrywam w sobie, że są to wydarzenia bardzo smutne dla mnie. Staram się wczuć w ten smutek aby go sobie wybaczyć.
ale dopiero do mnie dociera ten smutek. wieczorem weznę się a niego:)

Dlaczego wybaczasz sobie smutek? Ja bym raczej akceptowała.

Naturalną reakcją na takie wydarzenia jest gniew na tych co krzywdzili. Nie czujesz gniewu?
Ja w takich sytuacjach tez nie czułam gniewu bo go tłumiłam. Zamieniałam na inne emocje. 
 
« Ostatnia zmiana: 2016-02-15, 13:59:19 wysłana przez Lilliole »

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 13:51:28 »
Odkrywam w sobie, że są to wydarzenia bardzo smutne dla mnie. Staram się wczuć w ten smutek aby go sobie wybaczyć.
ale dopiero do mnie dociera ten smutek. wieczorem weznę się a niego:)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-15, 13:48:19 »

Byłem bardzo małym dzieckiem bawiłem się z dziewczynką piłką plażową. Świetnie się bawiliśmy w pewnej chwili przyszły starsze dzieci i nas obśmiały. Nigdy więcej nie spotkałem się z tą dziewczynką.
Podobne wydarzenie miałem później w szkole może 1-3 klasa.
Miałem koleżankę dużo czasu ze sobą spędzaliśmy. Wymienialiśmy do siebie liściki w klasie. jeden z nich został przechwycony przez kogoś tam w klasie dużo śmiechu z nas. Trochę czasu minęło zanim dali nam spokój. Więcej się z nią nie spotykałem.

Wiesz co?  Możesz przypomnieć sobie te sytuacje ze szczegółami i wyobrazić sobie, że wchodzisz tam jako dorosły i pogoń tych dowcipnisiów. Ale tak konkretnie. Powiedz, że jak to sie powtórzy to pogadaśz z ich rodzicami :-)))
A potem pogadaj z małym Michałkiem. Powiedz, ze sie cieszysz, że świetnie sie bawi. Albo co ci jeszcze przyjdzie do głowy...

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 13:33:56 »
Bardo dużo mi w ten weekend rożnych spraw wywalało.
Generalnie nie radzę sobie z kobietami z różnych przyczyn trochę DDA trochę karmy.
Przypomniały mi się dwa wydarzenia z mojego wczesnego dzieciństwa które mogły mieć tu również duży wpływ na to.

Byłem bardzo małym dzieckiem bawiłem się z dziewczynką piłką plażową. Świetnie się bawiliśmy w pewnej chwili przyszły starsze dzieci i nas obśmiały. Nigdy więcej nie spotkałem się z tą dziewczynką.
Podobne wydarzenie miałem później w szkole może 1-3 klasa.
Miałem koleżankę dużo czasu ze sobą spędzaliśmy. Wymienialiśmy do siebie liściki w klasie. jeden z nich został przechwycony przez kogoś tam w klasie dużo śmiechu z nas. Trochę czasu minęło zanim dali nam spokój. Więcej się z nią nie spotykałem. Choć chodziliśmy do jednej klasy przez następne lat to nigdy już więcej nie była dla mnie miła. 
Kilka dni temu zdałem sobie sprawę jak te wydarzenia mogły wpłynąć na mnie.
Trochę mi się smutno zrobiło jak teraz o tym myślę.
Pocieszam się teraz, że skoro to już wiem to mogę to uzdrowić.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2016-02-15, 12:40:42 »
Lilioe

Poproszę o te ćwiczenia.

Michał

Mam podobnie -- i mnie to że strachu i niskiej samooceny.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 12:03:40 »
Właśnie sobie zdałem sprawę, że mam jakąś potrzebę kontroli sytuacji czy innych. Zwykle to mi jakieś napięcia wywołuje, bo ta kontrola jest  mi zupełnie nie potrzebna.
tak się zastanawiam czy ta potrzeba kontroli nie wynika może z problemów z niską samooceną...
« Ostatnia zmiana: 2016-02-15, 12:09:40 wysłana przez Michał486 »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-15, 11:58:14 »
Ja jakiś czas temu na krótki czas w wyniku pewnej terapii duchowej wzniosłem się na wyżyny i ze zdziwieniem obserwowałem jak w "stresujących" sytuacjach kompletnie nie odczuwałem żadnego lęku a zauważałem że ciało jest napięte. To było dziwne doświadczenie, ciało było przyzwyczajone jeszcze do napięć w poszczególnych miejsach a w umyśle i sercu był już spokój. Jak w umyśle i sercu jest już spokój to wtedy z łatwością można rozluźniać ciało, w drugą stronę jest to trudne.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-02-15, 10:54:09 »
Moja terapeutka ostatnio uczyła mnie, jak rozluźnić poszczególne grupy mięśni - niestety, mimo ogromu pracy włożonej w osiągnięcie większego spokoju i uwolnienie od strachu, napięcia w ciele wciąż pozostają. Głowa i serce wchodzą już na wyższy poziom, zaczyna się kreacja pozytywów, ale napięcia w ciele ciągle dają się we znaki. 

Ja miałam tak samo przez początkowe lata rozwoju. I tak naprawdę dopiero od jakichś 2 miesięcy zaczynam na dobre uwalniac napięcia z ciała. Dużo mi dały książki Aleksandra Lowena. Najpierw czytałam "Depresja i ciało", a ostatnio "Przyjemność".

"Przyjemność" była dla mnie genialna. Uświadomołam sobie, że bez rozluźnionego ciała nie ma przyjemności. Wogóle gdy nie ma czucia ciała to nie ma przyjemności. I że przyjemność jest bardzo ważna w życiu. Jest tam opisane kilka prostych i genialnych ćwiczeń na rozluźnienie i na uwolnieni napięć. NIe mam przy sobie tej książki, ale jak wrócę do domu to moge je opisac jakby ktoś chciał.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 10:32:27 »
RD to nie jest panaceum na wszystkie problemy. Ci którzy tak uważają moim zdaniem za bardzo odlatują i brakuje im uziemienia.
mogę ci polecić medytacje na ciało. Zerknij sobie może cię zainteresują Medytacje metodą Schltza. tak zwany trening autogenny.
Dobrze działa na napięcia w ciele i jest szybki. Na efekty nie trzeba czekać na setki medytacji.

JenKa

  • Wiadomości: 287
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 10:26:12 »
Moja terapeutka ostatnio uczyła mnie, jak rozluźnić poszczególne grupy mięśni - niestety, mimo ogromu pracy włożonej w osiągnięcie większego spokoju i uwolnienie od strachu, napięcia w ciele wciąż pozostają. Głowa i serce wchodzą już na wyższy poziom, zaczyna się kreacja pozytywów, ale napięcia w ciele ciągle dają się we znaki. 

Robię te ćwiczenia od kilku dni (jestem na zwolnieniu z powodu dogrania moich intencji z walką pomiedzy dwoma innymi osobami; przy okazji widzę,  jak bardzo jeszcze przejmuję cudze problemy...) i widzę jak to działa. Dziś po raz pierwszy odczułam moje ciało w sposób,  którego nie czułam od ponad dwóch lat!

Więc trzeba próbować wszystkich dostępnych metod,  nie tylko rd. A czasami dopiero połączenie różnych dziedzin daje właściwe rezultaty ;) . Cóż,  moja pś to wciąż małe dziecko i opowiadanie o Bogu zazwyczaj tylko ją nudzi, czasem tak bardzo, że w trakcie afirmacji zaczynam ziewać :)))

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-02-15, 10:18:23 »
Też używam tego wahadła. Podobno najlepsze dla początkujących:) dlatego je nabyłem jakiś rok temu.