IwonkaSlonce dziękuję trafnie określiłaś co się u mnie dzieje. Dziękuje za zwrócenie mojej uwagi na to.
Wilson głowa do góry. Ludzie rzadko kiedy mogą być autentyczni, noszą maski o których często mogą nawet nie wiedzieć, że kiedyś je ubrali i zapomnieli je zdjąć.
Rozwijając się duchowa zrywamy te maski z siebie w nadziei, że kiedyś ujrzymy naszą własną twarz taką jaka ona jest.
Pracujemy nad sobą czasem kosztuje nas to wiele wysiłku, czasem sprawia nam nawet to ból, więc możliwe, że nasze nieuzdrowione ego pomne o koszcie tego wysiłku zmusza nas abyśmy negatywnie spojrzeli na ludzi którzy jeszcze tego nie robią.
Pamiętajmy, że spoglądając w cudze serca odciągamy naszą uwagę od własnego serca.