Ja całe życie nie pije, od zawsze mnie jakoś tak odrzucało od alkoholu, jeszcze nawet jak się nie zajmowałem rozwojem i byłem bezmyślnym lemingiem :p
Jak byłem niepełnoletni to oczywiście zarzucano mi że się boję pić alkohol, ja jednak zawsze twardo stałem przy tym że nie chce i nie zamierzam nic pić. Z wiekiem podśmiechiwanie zaczęło się zmieniać w szczere zdziwienie i niedowierzanie że jak to można nie pić całe życie. Niektórzy też mi gratulowali i mówili że podziwiają albo przyznawali że picie jest złe (po czym szli po swoje piwo

)
Obecnie nie mam z tym żadnych problemów, ludzie to na ogół akceptują, ale ogólnie mocno unikam wszelkich alkoholowych imprez. Strasznie nieprzyjemne odczucia wzbudza pijane towarzystwo, dla mnie to żadna rozrywka, raczej bliżej temu do taplania się w rynsztoku. Z tego powodu firmowe imprezy omijam wszystkie jak leci, przez 2 lata byłem na trzech, takich co się zaczynały zaraz po pracy i za każdym razem zwijałem się po godzinie, dwóch, bo się tylko męczyłem.