1. smutek, lęk i nienawiść wytrącają z harmonii, dotyczy to kobiet i mężczyzn
2. Łazariewa nie znam i nie czytałem, nie ciągnie mnie, ale tak ogólnie :
3. jeżeli ktoś zachwala jakiegoś autora/mistrza/nauczyciela z dużym dorobkiem (jakikolwiek by nie był), którego nauki uważa od dawna za inspirujące i nagle wyciąga jedno zdanie które przekreśla wszystko, czy jest to naturalne? na pewno jest to jakiś przełom, pytanie ile w tym harmonii, ile oderwania od przyciężkich klimatów, a ile odlotu : )