Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640584 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-03-19, 22:20:51 »
ania - tylko pozazdrościć !

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-19, 18:37:43 »
 zęby była równowaga do moich dołujących wpisów wyznaję, że jestem we Francji na szkoleniu -na razie w szkole językowe i czuję się jak na wakacjach :)-oby jak najdłużej.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-19, 15:50:01 »
no dobra :-)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-19, 15:38:17 »
Na poziomie eterycznym jest możliwy wpływ, na poziomie atmicznym, nie. To jest ta różnica. Ciało atmiczne "wyrasta" jako owoc rozwoju duchowego ale nie ma możliwości manipulowania nim bo nie istnieje ono w takim sensie w jakim istnieje ciało fizyczne/eteryczne. Bliżej można by stwierdzić że człowiek ma jedynie zdolność obserwowania tego ciała, bycia go świadomym niż używania go w jakimś celu. Bo to "emanacja" samego istnienia i jako że nie ma na jego poziomie pragnień czy awersji (ani środków do ich realizowania), nie ma też ubytku energii (co dzieje się na ograniczonym w zasoby jakkolwiek ogromne, świecie eterycznym i fizycznym). Dlatego w świecie fizycznym bardziej przypomina to hologram niż coś co w nim realnie istnieje :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-19, 15:15:46 »
Ja nie jestem pewien czy istoty Oświecone potrzebują takiego ciała do skutecznego inspirowania osób.

Jak czytałem np książkę "Życie i nauka Mistrzów Dalekiego Wschodu" to Jezus I Budda z tej książki raczej nie byli Oświeceni.

Ale powiedzmy, że istoty bliskie Oświecenia mogą takie tworzyć jak tego potrzebują. Tylko nie wiem czy to nie jest po prostu takie gęstsze ciało eteryczne. W książce "Przebudzenie" A. Atras opisuje , że nie zeszła w materię poprzez inkarnowanie w ciało fizyczne tylko poprzez stopniowe zagęszczanie ciała eterycznego, aż stało się ono ciałem fizycznym

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-19, 14:56:46 »
Arwena
Dzięki :)

Mariusz
Moja się wzięła z mojej intuicji :) Zastanowiłem się na czym polega objawianie się (choć nie zawsze) różnych oświeconych mistrzów w fizycznym świecie i czym w takich chwilach są (no i jaka jest ich interakcja z fizycznym światem)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-19, 14:36:19 »
a w ogóle to wiadomo skąd wzięła się ta historia z ciałem atmicznym?

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-19, 14:12:41 »
Witek D

super, bardzo przyjemnie się czyta a ja mam akurat głód na fajne przemyślenia i wiedzę w temacie :)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-19, 13:34:22 »
Ruszyłem z moim blogiem, zapraszam :)
http://dotykduszy.wordpress.com/

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-03-19, 11:00:28 »
Edyta

Fajne uświadomienie:)
Też tak czuję. O to chyba chodzi gdy puszcza się ego, znika "moje" a pozwala się by pojawiło się to co najwłaściwsze, Boskość może się wtedy przejawić, a my
nie czujemy przywiązania. Bo to nie nasze, ale dobre. Wtedy znika kontrola, a zamiast tego jest zaufanie, płynie się wtedy z Boskim prądem życia.
Jest to fajnie uwalniające, nie trzeba się martwić, zastanawiać, kombinować i stresować. Wystarczy być .
Wtedy też niewiele nas dotyka, nie można nas zranić, bo to nie my. Jest się jakby obok tych nakładek.

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-19, 10:49:02 »
No tak, dystans do siebie jeszcze nikomu raczej nie zaszkodził

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-19, 10:20:43 »
Edyta,
fajne to co piszesz i bardzo inspirujące.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-03-19, 08:56:39 »
miałam fajny wgląd w temat samooceny :) pokazało mi się że chodzi tu bardziej o uwalnianie się od siebie niż budowanie sobie wyobrażeń o sobie, im mniej się sobą przejmuję (utożsamiam ze sobą )  tym jestem szczęśliwsza , im mniej mnie we mnie tym więcej miejsca dla Boga :) im mniej kontroli rzeczywistosci tym więcej cudownych niespodzianek :) im mniej wysiłków tym piękniejszy efekt :)

fajnie też pokazao mi sie na temat odpowiedzialności - im mniej brania na siebie odpowiedzialności za sytuację tym wiecej odpowiedzialnych i rzetelnych ludzi w moim środowisku

im mniej czuję się bogiem i tytanem tym więcej wpuszczam Boga Prawdziwego
to nie ja pracuję dla Boga tylko Bóg dla mnie i przeze mnie

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-19, 08:13:27 »
Świetna, i jeszcze sie rymuje

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-03-19, 07:28:12 »
Kornel
Moja afirmacja to żadna tajemnica. Jednak nie jest to afirmacja tzw. "szczególna", skrojona dla jakiegoś wąskiego aspektu życia, tylko ogólna. Brzmi ona: "Ja...rezygnuję z chorób, problemów i trudności na rzecz zdrowia, harmonii i radości".
U mnie działa bardzo oczyszczająco.