Edyta
Mnie już od jakiegoś czasu ciągnie do Londynu, ale chyba nie jest to dla mnie korzystne na teraz.
A inspirację by się uczyć angielskiego, bo będzie mi przydatny też dostałam:)
Mam nadzieję, że nie będę musiała z Polski uciekać, to by była ironia karmiczna:P Wcieliłam się tu na rozwój, nie wiem tylko czy brałam pod uwagę w drodze życia, by
się tu w Polsce spełniać materialnie, życiowo;) Mogłam mieć wtedy inne intencje. Chociaż tak sobie myślę, że mogłam uwzględniać, bo urodziłam się w takich czasach,
rodzinie że miałam wszystkiego pod dostatkiem w Polsce, na początku jeszcze jak nie było w Polsce dobrze, to dostawałam z Niemiec( mój tata tam pracował), a potem
zaczęło być dobrze jakiś czas w Polsce, to też miałam dobrze. Obym uwzględniła dobry ciąg dalszy;)
Ogólnie mam jakieś wewnętrzne przekonanie, że w Polsce będzie coraz lepiej i wszystko, mimo tego że jest teraz kocioł, zmierza w dobrym kierunku i będzie coraz lepiej
i lepiej. Nie wiem tylko kiedy.