Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640420 razy)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 15:22:44 »
Witek
Pycha w nas powstaje wtedy, kiedy jako dzieci jesteśmy karmieni podziwem za nasze osiągnięcia zamiast miłością za to, że w ogóle jesteśmy. Póżniej nie umiemy kochac siebie bezwarunkowo tylko uważamy, że to nasze osiągnięcia tworzą naszą wartość. I jak nie mamy osiągnięć czujemy się kompletnie bezwartościowi i tak samo oceniamy innych.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-03, 15:16:00 »
Z tą pychą a podziwem to trzeba ostrożnie, bo najczęściej osoby odrzucające podziw czy docenianie względem siebie robią to z tego że im wmówiono że to pycha i starają się walczyć w ten sposób z własną (wyimaginowaną) pychą. Bardziej na pychę może wskazywać odrzucanie podziwu i doceniania innych osób wobec samych siebie, bo działa to na zasadzie "sobie zabronię, więc innym jeszcze bardziej". W zdrowym procesie rozwoju osobowości i doceniania samego siebie, podziw nawet jeśli się pojawia to się rozpuszcza i nie trzeba działać na rzecz usuwania go.

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 15:02:32 »
Mamy tu na forum watek o hobby z galerią, to się pochwal swoimi dziełami :)

Jak się poczuję tak całkowicie bezpiecznie i odważnie to chętnie się podzielę:)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-03-03, 14:58:29 »
Grażyna Anna

Ja też czuję, że kiedy zabiorę się za tworzenie (a miałam od tego spora przerwę) i będę robić to po prostu dla przyjemności i z serca  to znajdą się ludzie, którzy docenią to co robię. Zamiast więc szukać kursów, myśleć o kolejnych studiach i spinać się, że nie mogę zaczać póki się jeszcze bardziej nie podszkole, bo nie jestem wystarczająco dobra,  po prostu zabiorę się do roboty. I właśnie jestem w trakcie zamawiania materiałów :D

Super :) Własnie, nie ma co czekać. W trakcie można zawsze się douczyć :D

Mamy tu na forum watek o hobby z galerią, to się pochwal swoimi dziełami :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 14:53:20 »
Przypomniało mi się, ze Łazariew pisze, iż osoby które sa pełne pychy dążą podświadomie do samoponiżania, jak równiez przyciągają sytuacje, że je ktoś poniża dla uleczenia ich duszy. Dalsze moje badania nad ta sprawą doprowadziły mnie do przekonania, że dzieci, które są karmione podziwem zamiast miłości łatwo popadają w pychę. Zresztą podziw jest również elementem manipulacyjnym, że łatwo możemy kogos w ten sposób od siebie uzależnić. Oczywiście często ludzie to robią nieświadomie. Potem lgniemy do ludzi, którzy nas podziwiają myląc to z miłością i uzależniamy się.

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 14:49:47 »
Grażyna Anna

Ja też czuję, że kiedy zabiorę się za tworzenie (a miałam od tego spora przerwę) i będę robić to po prostu dla przyjemności i z serca  to znajdą się ludzie, którzy docenią to co robię. Zamiast więc szukać kursów, myśleć o kolejnych studiach i spinać się, że nie mogę zaczać póki się jeszcze bardziej nie podszkole, bo nie jestem wystarczająco dobra,  po prostu zabiorę się do roboty. I właśnie jestem w trakcie zamawiania materiałów :D

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 14:42:43 »
Mateusz

Dziewczyny które ze mną teraz pracują były chyba pierwszymi w moim życiu które kpiły ze mnie i zniechęcały do tego czym chcę się zajmować. Całe życie byłam chwalona, rodzina była ze mnie dumna, byłam nawet podziwiana przez niektóre osoby. W podstawówce zainteresowała się mną polonistka, bo trzaskałam opowiadania na pół zeszytu, potem przyniosłam jej swoje „książki”, pani pokazała ja klasie, wszystkie dzieci były w  szoku kiedy trzymała w ręku ponad stu stronicową książkę z ilustracjami napisaną przez siedmiolatkę. To było miłe oczywiście, ale nie czułam się dobrze będąc w centrum uwagi, choć przecież zawsze marzyłam o tym, żeby ludzie się mną interesowali. Naprawdę mnóstwo osób już mi mówiło, że powinnam wykorzystać swoje talenty, zarabiać na tym, pokazać się światu i więcej wychodzić do ludzi. Ja jednak w swojej skorupce czułam się bezpiecznie, wśród ludzi zawsze czułam dyskomfort i sporą niechęć do nich co sprawiało, że nie chciałam się dzielić z nimi niczym pięknym (nie licząc najbliższych). Moje nastawienie zmieniło się kiedy zaczelam pracować nad bezpieczeństwem i otwierać się na boską miłość. Dopiero jakiś czas temu pierwszy raz poczułam, że mogę się poczuć bezpiecznie z tym co robię, jaka jestem, że nic mi nie grozi kiedy uśmiechnę się do kogoś bezinteresownie albo kiedy wyjdę na ulicę pełną ludzi. Wiadomo, wiele lęków jeszcze we mnie siedzi, ale czuję poprawę, skutkiem jest chociażby to, ze napisałam na forum a od prawie roku nie miałam odwagi tego zrobić:)


A jeśli chodzi o okazywanie uczuć sobie to wbrew pozorom nie jest dla mnie to wcale takie trudne. Lubię siebie lubić, lubię dawać sobie miłość, ale przez długi czas myślałam, że to nie jest mi wcale potrzebne i szukałam tej miłości na zewnątrz.

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-03-03, 13:26:28 »
Arwena ja zaczęłam być doceniana dopiero jak zabrałam sie za swoje artystyczne zajęcia :)
Bo zawodowo, z docenianiem różnie bywało ....

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 13:23:14 »
Oczywiście, że przyjemnie jest być podziwianym przy okazji naszych działań, ale gonitwa za tym podziwem nie może być naszym celem, bo całkowicie to wypaczy naszą drogę i sens życia. Bo zaczynamy powtarzać określone zachowania lub stwarzac okreslone dzieła, głównie i przede wszystkim dla podziwu, a to łatwo uzależnia i odwodzi nas od prawdziwych siebie.

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 13:20:57 »
Arwena

Właśnie...
masz dużo talentów, zainteresowań, ciekawości w sobie ....  więc powinno być wspaniale.

Jak widać nie wystarczą talenty, studia, tytuły naukowe.
Potrzebna jest zdrowa samoocena.

Cytuj
Podziw dla siebie kojarzy mi się z niezdrowym zadufaniem w sobie, nachalnym wywyższaniem się nad innym

To brzmi tylko nieco podejrzanie, ale może masz inne przekonania dużo bardziej ograniczające Cię i krytyczne.
Myślę, że osoby zazdrosne musiały Ci kiedyś nawmawiać tego typu różnych tekstów. Robiły to po to, żebyś przypadkiem nie była w czymś lepsza o nich, żebyś nie przejawiała swoich talentów. Ludzie, którzy lubią dominować czują się wtedy zagrożeni, nie znoszą osób lepszych od siebie i robią wszystko, że by takie osoby poniżyć np. tekstami o wywyższaniu się, zadufaniu i egoizmie. Do tego doszły też Twoje intencje związane z zaniżaniem swojej samooceny. A ważna kwestia jaka się pojawia u Ciebie, to okazywanie sobie uczuć. Całej gamy uczuć.

Sam mam problemy z okazywaniem uczuć, kłania sie karma wojownika.

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-03-03, 13:18:02 »
w takim razie jak nazwać uczucie gdy coś stworzymy i jesteśmy z tego bardzo zadowoleni, czujemy że dzieło jest kompletne, jest całością samo w sobie i takie jakie jest jest piękne - to czują np. malarze gdy namalują obraz , ja nazywam to zachwytem i słowo zachwyt jest chyba bardziej adekwatne do podziwu.

wiem że wielu artystów wprowadza się w taki właśnie stan gdy coś tworzą tylko nie wiem jak to dokładnie nazwać

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-03-03, 12:33:59 »
Podziw może tak, ale też kwestia co człowiek widzi pod tym wyrażeniem. Bycie docenianym jak najbardziej fajne. Wg. mnie najlepiej rozwijać odczucie miłości po oczyszczeniu intencji wobec niej, ale też zaspokajać swoje (swojego wewnętrznego dziecka) potrzeby związane z byciem cenionym, kochanym, chcianym (itd.). Wtedy ono samo puści potrzeby podziwu we właściwym dla siebie czasie (ale celem raczej być powinno to by czuło się ono chciane, kochane, doceniane a puszczenie podziwu to tak przy okazji).

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 12:07:54 »
czuję, że gdy jest prawdziwa miłość to podziw jest zbędny, podziw to tylko pompowanie ego.

Podziw jest substytutem miłości, gdy serce jest zamknięte, ale wielu ludzi myli podziw z miłością.
« Ostatnia zmiana: 2014-03-03, 12:10:49 wysłana przez Karina »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-03-03, 11:23:43 »
Cytuj
Czuje ze chciałabym zarabiać jako artystka, ale nawet kiedy wiem ze mam potencjał i w jakimś tam stopniu doceniam siebie, to ciężko mi z kolei uwierzyć, ze inni mnie zauważą i docenią. A jak inni mnie doceniają i chwalą to ja nie wierzę w siebie. Nawet jeśli ktoś komplementuje moje dzieło to ja i tak wychodzę z założenia, że nie zarobię na tym sensownych pieniędzy.


Uświadomiłam sobie, że ja widzę tę drogę i widzę swoje predyspozycje, ale udaję że ich nie ma, bo boję się uwierzyć w siebie i wyjść z moimi zdolnościami do ludzi.

Znam to :)

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-03-03, 11:12:18 »
:)