Aniu,
wiedza nie ma nic wspólnego z umiejętnością zdawania testów

Ja nie zaliczyłam ostatnio prostego egzaminu, bo nie uczyłam się historii z notatek, tylko z opasłego tomiska - chciałam zrozumieć cały kontekst wydarzeń i naprawdę wiedzieć, o co chodzi. No a babka dała durne pytania i bardzo mało ich. I co z tego, że mogłabym się rozpisać na 3 strony A4 o wojnie stuletniej, skoro ona zadała tylko pytanie o konkretne daty rozpoczęcia i zakończenia, które nieco pomyliłam?
ps. Teorii też na prawko nie zdałam, co mnie w sumie ogromnie cieszy, bo nie cierpię samochodów. A moja koleżanka, doktor medycyny i wzięty kardiolog, która ma stypendium naukowe, zdawała teorię na prawko 3 razy. I ani razu nie zdała. Wątpię, żeby to znaczyło COKOLWIEK o naszej inteligencji, Aniu.