Witam spowrotem na forum:) Musialem z powodu kryzysu wypisac sie z forum, teraz jestem odświeżony i mam nadzieję że będę pisać co jakiś czas coś wartościowego:)
Dzisiaj uzdrawiałem przekonanie, że inni nie chcą przyjmować mojej miłości, i w trakcie dotarłem do inicjacji w Kundalini Reiki, którą łapczywie wyprosiłem na jakimś forum internetowym o Reiki 10 lat temu, w wieku ok. 15 lat. Myślałem że jak przyjmę taką inicjację to będę w stanie więcej zaoferować innym ludziom i że będą chętniejsi dostawać ode mnie miłość. Zabawne, że kiedy poprosiłem w modlitwie o rozpuszczenie skutków inicjacji która przecież miała gwarantować większy przepływ boskiej energii, a także wszystkich symboli, pieczęci, to poczułem że odblokowało mi się serducho i że energia lepiej przeze mnie płynie.
Tak więc nie ma co sie bawić w inicjacje tylko stawiać na własny rozwój
