dziekuje dziewczyny:))
Jak wyszłam to byłam mega szczęśliwa jakby kamień spadł mi z serca. Bo tak w ogóle miałam 100% dobrze 74/74 punkty:).
musiałam kupić sobie wczoraj tabletki ziołowe na uspokojenie i dziś się czułam jakbym wzięła głupiego jasia, śmiac mi się ze wszystkiego chciało jakbym się naćpała albo napiła (nie piję alkoholu od dawna, ale tak się czułam jak mi się zdarzało w tym życiu).
przed egzaminem miałam słabe przeczucie, że zdam, ale juz podczas zmieniałam zdanie w części ogólnej i nie bylam pewna czy nie walnęłam jakiegoś babola. No i ręce mi się trzęsły.
Ludzie ze mna nie wszyscy pozdawali, niekótrzy mówili, ze zdają już 5 raz więc im poradziłam wejść na stronę z której się uczyłam, bo praktycznie wszystkie pytania się powtórzyły na poprzednim teście no a dziś tylko coś mnie tam trochę zaskoczyło. na szczęście nie było pytania o przyczepy, naczepy i długości zespołu pojazdów ani częstotliwości z jaką miga kierunkowskaz (!)
Potem pochwaliłam się kolegom z pracy i teraz troche zaluje, bo co to kogo obchodzi, ze zapeszyłam przed praktyką, dodatkowo we wtorek wybuchłam w temacie no i oni aż się mnie bali juz potem pytać może i dobrze bo teraz nikt nie wnikał czemu się wcześniej zwolniłam.
Ale, wezme aż 3 dni wolnego tak ze nie dojdą kiedy mam rzeczywiście tą jazdę.