Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640555 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-12-18, 20:25:07 »
przyszło mi do głowy opanowanie mechanizmu "ja zawsze mam szczęście" :-) ciekawe co by z tego wynikło?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-18, 20:19:34 »
dziękuję:-). Jest czego:-). Srednio to do mnie dociera, ale ulga jest. Miałam  szczęście...:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-12-18, 20:17:50 »
gratulacje ! :-)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-18, 20:12:39 »
Zdalam prawo jazdy. Dziękuję wszystkim za wsparcie w moich wywaleniach w temacie:). Kamien spadł mi z serca i 100kg gwoździ...

W nagrodę kupiłam sobie nowe buty. NIgdy nie rozumiałam pasji kobiet do butów, ale ostatnio się we mnie zaczęła odzywać. i nie wiem czy to dobry objaw.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 19:06:38 »
To bardzo dobry objaw. Powinno też przyjść jakieś zrozumienie.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 19:04:33 »
Chyba trafiłaś w miękkie, bo strasznie teraz płaczę. Mam nadzieję, że przyjdzie po tym stanie refleksja i rozwiązanie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 18:44:15 »
Ciągle powtarza się sytuacja z dzieciństwa. Małe dziecko szuka miłości i jej nie znajduje.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 18:32:38 »
Ojciec demon a ty wyszukiwałaś sobie opętanych. To jest dopiero podobieństwo. W dodatku oni wiązali się z tobą po to aby cię wykorzystać. Czy twój ojciec nie zrobił tego samego w stosunku do matki?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 18:26:31 »
Na ojca musisz popatrzeć tak jak patrzyłaś na niego gdy byłaś malutka i tak jak go wtedy oceniałaś. Wtedy nie wiedziałaś że to istota demoniczna i jej celem jest samo zło.
Na pewno nie odzwierciedlał twoich uczuć i ty teraz wyszukujesz takich którzy nie dadzą ci tego czego nie dostawałaś od ojca.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 18:25:01 »
Niestety, mam silne obciążenia karmiczne egzorcysty, co wyszło w sesji regresingu z najlepszą egzorcystką, jaką znam :) Wszyscy moi eks byli początkowo opętani, a po zabiegu u tej osoby właśnie, temperatura uczuć (?!?!?!?!?!) spadała z ich strony.

Swoją drogą, dlatego też zaczęłam się udzielać na forum - mam dosyć mężczyzn, którzy mnie nabierają na miłość, bo im jest wygodniej żyć z kimś, kto im ogarnie sferę duchową i materialną (pranie gaci, zakupy w sobotę jako rozrywkowe ukoronowanie tygodnia, obiadki-sradki itp.), a nie dlatego, że chcą ze mną być i mnie kochają czy nawet, że lubią ze mną w ogole przebywać. chciałabym móc uwierzyć, że na świecie są mężczyźni świadomi duchowo i tacy, którzy są w stanie sobie sami pomóc w razie problemów. Oczywiście, zawsze chętnie podam pomocną dłoń, ale chciałabym poznać też takich przedstawicieli płci męskiej, którzy się ze mną nie zadają tylko z egoistycznych pobudek. I nie chodzi nawet o szukanie partnera, po prostu o empiryczne doświadczenie i obserwację i o zmianę opinii o facetach.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 18:15:12 »
Nigdy nie patrzyłam na niego przez pryzmat mojego ojca czy moich z nim doświadczeń... Tak bardzo się różnią... Dla mojego ojca zło jest celem samym w sobie, mój eks ma przynajmniej szansę na to, że kiedyś być może (?) po bardzo dużym wysiłku i ogromnej pracy coś w sobie uzdrowi.

Co do zaburzeń emocjonalnych i blokad, sama też na pewno nie mam pooczyszczane (no, a teraz to już mam chyba mega pokręcone) w tej kwestii tak, jakbym chciała mieć na tym etapie mojego życia.

Muszę przemyśleć to, co powiedziałaś. Chociaż boli mnie myśl, że przyciągnęłam kogoś takiego na wzór ojca właśnie... Nie spodziewałam się, że takie mam wzorce.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 17:56:04 »
zablokowaniu serca, równie zablokowaną i przytępioną energetycznie, on już takich skrupułów nie ma. zawsze stawał okoniem lub miotał foch za fochem na każdą uwagę.

Czyli wybrałaś sobie kogoś zaburzonego emocjonalnie i niezdolnego do miłości. Jakieś podobieństwo do ojca jest.

VanillaOrchard

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 17:32:49 »
Nie jest niebezpieczny :)

To w gruncie rzeczy dobry, kochany człowiek i ma potencjał na bycie kimś przecudownym. Niestety, przy takim zablokowaniu serca i przy wychowaniu, jakie wyniósł z domu (donosicielstwo, brak lojalnoci, szukanie maminej miłości w tym, że szkaluje się "wspólnych wrogów" - czyli wszystkich poza nimi samymi i w tym, że trzeba być maminym herosem, bo ona taka biedna, niezaradna i rozkosznie pierdzielnięta) nie można z nim stworzyć związku opartego na harmonii. Może musi trafić na osobę równie zablokowaną i przytępioną energetycznie. Też nie chcę wszystkiego mówić, bo nie chcę go oczerniać czy obrzucać błotem przez wzgląd na to, że byliśmy razem, chociaż wiem, że on już takich skrupułów nie ma. Mam podejrzenia, że może tu zaglądać (pozdrawiam :/ ), więc po co ma to czytać. I tak nie zrozumie, o co chodzi, zawsze stawał okoniem lub miotał foch za fochem na każdą uwagę... :) tak więc tępota uczuciowa jak najbardziej i tu wystąpiła.

Utyłam, bo czułam się z nim jak na psychodelicznie zwolnionych obrotach, bardzo się cofnęłam w rozwoju duchowym i ogłupiałam swój umysł i ciało, żeby nie odczuwać, jak bardzo mnie takie upadanie boli. Niestety, nie dało się nie wyczuć, że ostatnie pół roku co najmniej to już myślami był przy innej. Ja, niestety, nie kochałam go (romantycznie) co najmniej rok przed zerwaniem, ale myślałam, że romantyczna faza, ten zachwyt na widok drugiej osoby czy w ogóle jakikolwiek apetyt na nią to coś, co przemija naturalnie. Więc cierpiałam i myślałam, że na tym polega dorosłość i poważne związki długodystansowe.

Ojciec został zdiagnozowany przez wszystkie możliwe osoby jako istota demoniczna (on i cała jego strona rodziny) z odrobinką schizofrenii dla pikanterii i żeby nie było za nudno.

« Ostatnia zmiana: 2013-12-18, 17:38:47 wysłana przez VanillaOrchard »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 16:42:47 »
A co aż tak bardzo cię przerażało w tym chłopaku że aż tyle przytyłaś i straciłaś uczucia? Czy on sam był aż tak niebezpieczny czy miałaś z nim tak silne skojarzenia?

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-18, 16:37:31 »
Ja też czuję się beznadziejna i widzę że najważniejszą i podstawową przyczyną tego jest to że ojciec mnie nie chciał.
Moje problemy finansowe też wynikają bezpośrednio z tego że ojciec mnie nie chciał.

Związek z mężczyznami jest odzwierciedleniem związku z ojcem. Ale duży wpływ mogą mieć również przejęte od matki przekonania i emocje, nawet w okresie łonowym.
Dobrze jest przypominać sobie jak najwięcej sytuacji z wczesnego dzieciństwa związanych z ojcem i je ponownie przeżywać, tym razem świadomie.
Mnie mój chłopak też wydawał się zupełnie niepodobny do ojca ale teraz widzę w nim wiele podobieństw np brak dojrzałości, głośność, tępota uczuciowa.
A u ciebie pojawia się motyw zdrady. W inny sposób niż to robił ojciec ale jednak jest.
Co to znaczy że ojciec jest istotą demoniczną? Robiłaś mu analizę?