Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 641406 razy)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-11-21, 13:29:59 »
Dostałam pewną propozycję. Bardzo interesującą.
Ale mam opory, bo nie wiem czy dam radę organizacyjnie, boje sie, że mnie przerośnie.
To taki sprawdzian ile jest we mnie przedsiębiorczości i zaradności ....

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:47:56 »
Inga
nawet czując miłośc mozna cierpieć, gdy do tego ma się pomieszanie z przywiązaniem, itp. Na szczęscie juz powoli to puszczam,czuję więcej spokoju. Myslę, że będzie dobrze i wkrótce bedę czuła tylko miłość i wolność w temacie. Mam taką nadzieję.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-11-16, 20:45:19 »
Indra
Gdy się ma miłość w sercu to czuje się szczęście. A ty cierpisz. Coś tu jest nie tak.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 20:43:51 »
:-)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:37:51 »
jestem po wyjezdzie intergracyjnym z pracy, całe moje biuro.
i mysle, nie jest ze mna tak zle, a jak popatrze na tych wszystkich ludzi dla których ulubiona forma rozrywki jest alkohol, czesc jest w powaznym stanie uzaleznienia nawet nie mając chęci cokolwiek z tym zrobić, a ja moge sobie tanczyc bez tego i nawet dobrze sie przy tym bawic to jestem z siebie dumna;).

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 20:22:00 »
Indra

dokladnie

lepiej  bym  o  tym  nie  napisal

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:21:08 »
no ja to widzę i czuję inaczej : ) po prostu : )

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 20:19:47 »
znaczy się, że nie jesteś świadoma tego, ze ją podtrzymujesz :-)  (nie krytykuję tego, ja to tak po prostu odczuwam. Ja czuje wyraźnie róznicę między stanem odczuwania miłości i tym skąd się to bierze i brakiem tego stanu))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:12:12 »
Mariusz
ale ja nie podtrzymuję tej miłosci, ona sama we mnie jest:) nie da się z tego zrezygnowac, usunąc.  to nie jest żaden wysiłek. wysiłkiem jest stawianie oporu rzeczywistosci. gdy przestaje się to robic, pojawia się akceptacja i problem sam się rozwiązuje, jest po prostu spokój. na szczęscie zmierzam wlasnie w tym kierunku.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-11-16, 20:09:30 »
Ja uważam, że podtrzymywanie tej miłości do niego  jest niepotrzebne. To zbędny wysiłek, który byc może w niedostrzegalny dla ciebie obecnie sposób jest przyczyną twoich problemów.

Wystarczy, że będziesz mu dobrze życzyć.

Może poafirmuj sobie przez chwilę - "nie muszę go kochać" w sensie generowac jakiejś specjalnej wibracji z serca;)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 20:04:36 »
Jest ta­ka miłość, która nie umiera, choć za­kocha­ni od siebie odejdą. 

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:04:25 »
no i swoje własne szczęscie możemy mieć zawsze, bez względu na to, czy ta osoba chce byc z nami, czy tez nie.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:03:38 »
otóż to. Dlatego jeśli kocham, daję wolność i akceptację dla wyborów tej osoby.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-11-16, 20:02:32 »
Kochać to także umieć się roz­stać. Umieć poz­wo­lić ko­muś odejść, na­wet jeśli darzy się go wiel­kim uczu­ciem. Miłość jest zap­rzecze­niem egoiz­mu, za­bor­czości, jest skiero­waniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu. 

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-11-16, 20:00:54 »
tak, nawet w takim wypadku. Miłość jest bezwarunkowa, ja tak przynajmniej to czuję. Mogę kochać kogoś z kim nie jestem związku, kogoś, kto tego nie chce. Miłość nie rani. To przywiązanie i oczekiwania sprawiają ból, a to jest do odreagowania- praca w toku.