Kinga
w sumie to ta karta przetargowa nie miałaby być po to, aby faceta zatrzymać, ale po to, żeby mu dokopać i sprawić przykrość- żeby można było rzucić mu w twarz, jakim jest egoistą wykorzystującym kobietę, a moja pś miałaby z jego smutku jakąś chorą satysfakcję. Cały czas te emocje złości się we mnie kotłują, muszę coś ze sobą zrobic i to szybko, zanim mu te pomyje wyleję na głowę- to by dopiero był szok ; D
Ja w dużej mierze jestem świadoma tego, ile mam do zaoferowania jako kobieta i jako partnerka, i gdzieś mnie w środku jednak ciśnie przekonanie, że "tanio skórę sprzedałam", w sensie, że powinnam otrzymywać w zamian więcej, biorąc pod uwagę, ile daję z siebie. Pś myśli, że mogłybyśmy trafić lepiej

)
Karina
złożony jest ten wzorzec i cholernie męczący. I jest w tym niestety sporo prawdy co napisałas.