Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 640557 razy)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-22, 18:03:45 »
dobra to ja bede bronic „głębszej prawdy” :P

Lynd, uważam że Marcin ma dużo racji, ponieważ wyczuwa energie w jakich jest Clint. Clint ma bunt w sobie, ale on jest zrywem zewnętrznym, a nie dobrym ugruntowaniem wewnętrznym. Stąd Marcin  napisał, że to jest silna prowokacja, a reszta to już zbudowana jest na tym :)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-07-22, 17:53:25 »
Napisałeś swoje - ja swoje i trzeba było mi na to pozwolić , zamiast komentowac mój komentarz i to jeszcze w taki pyskaty troche sposób. Po co go komentowałeś skoro masz swój świat i w dupie czyjeś definicje.

Skoro nie pozwoliłeś Clintowi na jego i zanegowałeś jego wizję świata, to czemu masz pretensje, że to na to nie "pozwolił"? Wygląda jakbyś mówił, że Ty możesz krytykować a Ciebie już nie.
"Ludzie są nieuczciwi, nie pozwalają mi niepozwalać im być jacy chcą!" ;)

I swoją drogą, zanegować czyjeś odczucia to jeden stopień zadufania w sobie. Ale zrobić to tylko w oparciu o kilka postów na forum... Jak najbardziej rozumiem odpowiedź Clinta. W której, nota bene, mówił o sobie a nie do osoby opętanej.

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 17:42:56 »
Taki troche atak energetyczny poczułem, ludzie wierzą że na tym gdzieś zajadą.

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 17:35:31 »
Może dla Ciebie to jest oczywiste, że Ty tak bardzo wiesz czym dokładnie jest "klątwa" i fajnie - to Twój świat, Twoje definicje i Twoje zabawki. Ja mam swój świat, ze swoimi defincjami i swoim lekki stosunkiem do tego, a jak Ci się to nie podoba, to nikt Ci nie każe w tym uczestniczyć. Ja Ci daję wolność i przestrzeń, życia, mówienia czy pisania po swojemu i Ty też możesz zaakceptować to, że ja żyje czy piszę po swojemu. Możesz, ale nie musisz :P

Możesz mówić też w taki przebojowy sposób opętanym że to tylko negatywne myśli tylko nie wiem czy na forum o tak wnikliwej tematyce to "przejdzie" ;) Ludzie mają tu świadomość róznych zjawisk, której ty możesz nie mieć.
Napisałeś swoje - ja swoje i trzeba było mi na to pozwolić , zamiast komentowac mój komentarz i to jeszcze w taki pyskaty troche sposób. Po co go komentowałeś skoro masz swój świat i w dupie czyjeś definicje.
Na temat klątw ci tyle powiem, że gdybyś miał klątwe prosiłbyś tu albo kogoś na priv o pomoc bo byś nie wiedział co ci jest, a nie pisał historyjki :) Myśle że sprostowałem to wtedy w miły sposób.

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 17:29:50 »
Dajciez Clintowi spokoj, potrzebuje teraz troche wsparcia, a nie dzielenia wlosa na czworo.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-22, 17:23:48 »
No sorry że wprowadzam w błąd i wybijam ludzi z marcinowej wizji świata :D

Serio, to nie mam nastroju do takich zabaw w "jasnowidcze" interpretacje tego co i dlaczego powiedziałem i czepiania się słówek czy definicji. Sorry, ale jest różnica między definiowaniem czegoś tak prostego i jednoznacznego jak "mama/tata", a czymś takim jak jakaś durna klątwa... Może dla Ciebie to jest oczywiste, że Ty tak bardzo wiesz czym dokładnie jest "klątwa" i fajnie - to Twój świat, Twoje definicje i Twoje zabawki. Ja mam swój świat, ze swoimi defincjami i swoim lekki stosunkiem do tego, a jak Ci się to nie podoba, to nikt Ci nie każe w tym uczestniczyć. Ja Ci daję wolność i przestrzeń, życia, mówienia czy pisania po swojemu i Ty też możesz zaakceptować to, że ja żyje czy piszę po swojemu. Możesz, ale nie musisz :P


marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 17:08:22 »
Prowokacja czy nie prowokacja, klątwa czy nie klątwa - a co to za różnica? Kwestia słów, definicji - nie przywiązuje do tego dużej wagi.

Mama czy tata, też kwestia słów, co nie ?  Może ty to masz "w dupie" (taką energie odebrałem z tego stwierdzenia), ale może inni nie muszą być wprowadzani w błąd co do klątw tym opisem i utrwalać sobie Clintowej wizji świata ;)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-22, 16:57:07 »
Matrix atakuje z samochodu :D


Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-22, 16:48:58 »
Akurat na wyprowadzkę to nie ma wpływu bo ja i tak bym to zrobił w najbliższym czasie, więc tutaj się za bardzo nic nie zmieni, może co najwyżej nieco przyspieszy.

Czy się zmieni po latach to się zobaczy, ale nie liczyłbym na nic, szczególnie że po wyprowadzce zamierzam urwać kontakt z rodzicami i nie zamierzam mieć cokolwiek do czynienia z tymi ludźmi. Mówię to już bez nienawiści czy niechęci do nich, po prostu ta relacja nie ma sensu, a ja się za bardzo lubię i szanuję, żeby tkwić w czymś takim.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-07-22, 16:34:54 »
Dobra decyzja Clint, jak jest ciężka karma z rodziną, dobrze to uzdrawiać na odległość. Potem po latach, choć trudno może teraz w to uwierzyć, te relacje mogą się zupełnie zmienić. A mieszaninę dramatu i komedii przerabiałam ;) Baa... Sama grałam jedną z głównych ról.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-22, 16:00:27 »
Prowokacja czy nie prowokacja, klątwa czy nie klątwa - a co to za różnica? Kwestia słów, definicji - nie przywiązuje do tego dużej wagi.

Całe życie byłem posłuszny i uległy, wszelkie bunty były tłumione w zarodku, a ja nawet jak coś próbowałem to potem dawałem się stłamsić ze strachu przed konsekwencjami. A teraz w końcu poczułem się bezpieczny, wolny i niezależny. W końcu postawiłem na swoim i twardo powiedziałem, że nie i koniec. I to jeszcze w cholernie ważnej kwestii, której oni mi nie odpuszczą. Nigdy nie byłem nawet bliski tak dużego buntu wobec nich, więc jestem z siebie cholernie dumny że w końcu wybrałem siebie i poczułem, że nie muszę być ich psychiczno-emocjonalnym niewolnikiem. A zrobiłem to w momencie dosyć trudnym - nie mam jeszcze kasy na wyprowadzkę (pensja za 2 tygodnie) i jestem poniekąd wciąż zależy finansowo od nich. No ale miałem już dość ulegania i poczułem, że to jest właściwy moment na wybranie siebie - na pierwszy rzut oka niby utrudniło mi to tylko sytuacje, ale czuję że po prostu tego potrzebowałem, aby się uwolnić od uzależnienia od tej toksycznej rodziny i otworzyć się na niezależne życie :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 15:08:24 »
Hehe, moze po prostu podswiadomosc Clinta tak sie "stara", ze prowokujac innych, budzi w nich nieodkryte dotad "talenty";)

marcin

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 14:57:44 »
Clint
a mi się wydaje z opisu że to jakaś silna prowakcja z twojej strony, bycie w jakimś stanie, klątwa to coś zupełnie , zupełnie innego.... no a to że się wyrywasz z tej struktury , to fajne i dobre na pewno skoro matka tak reaguje. Gratulacje :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-07-22, 13:50:45 »
Cilnt,

trzymaj sie cieplo, sytuacja rzeczywiscie wyglada na klasyczny "ostateczny zryw matrixa", podswiadomosc probuje wszystkiego, zeby Cie jeszcze sprobowac namowic do zostania przy "starym". Hehe, mozesz spojrzec na to z lekkim politowaniem, a moze nawet sympatia - rzeczywiscie niezle sie "malenstwo" stara!:D

Przyznam, ze mi troche "wywalilo" jak czytalem to wszystko, przypomnialy mi sie rozne sytuacje z lat mlodzienczych, kiedy probowalem zerwac ze "starym" ale czesto brakowalo mi odwagi w przelomowych momentach i odezwal sie strach przed "wywalkami" podczas zmian na lepsze.

Wyglada na to, ze z rodzicami nie masz za wiele wspolnego. Jesli oni nie maja absolutnie zadnej otwartosci zeby Cie zrozumiec, to nie ma co sie szarpac.

Zycze Ci, abys czul coraz wiecej spokoju i Milosci w czasie tych zmian.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-07-22, 13:21:15 »
Dzięki :)

Ogólnie czuję się dziwnie dobrze w tych kwestiach - powinienem teraz panikować i strasznie to przeżywać, a czuję dziwnie dużo spokoju. Co prawda humoru nie mam zbyt dobrego, bo ogólnie momentami dziwnie się czuję i w pracy dzisiaj mam też trochę nieprzyjemności pt. zmieniły się stanowiska i zamiast dwóch kolegów obok siebie, mam ich za plecami, a ja siedzę sam wciśnięty w kąt i czuje się strasznie samotny i opuszczony, ale nie ma co się dziwić, że takie rzeczy się teraz dzieją...

To co mi daje siłę i mnie napędza to działania i nie poddawania się, to miłość do mojej Ukochanej :) Akurat w tej kwestii jest cały czas cudnie i coraz cudniej, a miłością nie ma końca :)