Lynd
Ja nie odstawiam nigdy krzyków, mimo emocji staram się normalnie komunikować ; )
Ogólnie napiszę, że on chyba wyczuł podświadomie pismo nosem. bo wczoraj dołożył mi się do jedzenia. Suma co prawda mocno symboliczna w porównaniu do tego, ile wydaję na to żarcie, ale chociaż się poczuł, a to już coś. On niedawno dopiero znalazł pracę, którą rozpocznie od wtorku nadchodzącego, od jakiegoś czasu dorabia tymczasowo u znajomego znajomej odnawiając bramę/altanę, itp.
Tak czy inaczej zaczęło mnie już to cisnąć, że teraz to u mnie pomieszkuje, wczesniej tez bardzo duzo czasu u mnie spędzał i cały czas wszystko było na mój koszt. Ja sama nie mam stałej pracy, czasem coś mi wpadnie i generalnie mam po prostu swoje oszczędnosci, które zaczęły się bardzo szybko kurczyc, odkąd on jest ze mną.
Ciekawa jestem, jak sytuacja się zmieni, kiedy zacznie jakos normalnie zarabiac i się wreszcie do konca przeprowadzi na nowe mieszkanie.
U mnie mogą wychodzic pewne wzorce domowe- to mama była i jest odpowiedzialna za utrzymanie rodziny, ojciec nie dokładał się do tego, chociaż zarabiał swoje pieniądze. On uznaje, że jego pieniądze są jego, a opłata mieszkania, rachunków i żarcia to zadanie mojej mamy. Podobnież jak i wszystko inne.