Facet daje kobiecie duże wsparcie, tylko . . . nie czuje miłości.
Cóż, wbrew pozorom, dość częsty schemat.
Czasem niektórzy zachowują się tak, jakby odhaczali dobre uczynki. Jakby chcieli zdobywać punkty w karmie - żeby "być w porządku i postepować tak, żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia".
I wiecie co ?
Wcale mi sie nie wydaje, żeby to było coś złego

Zawsze mogą trafić wszak na kogoś, kto z wdzięcznością przyjmie te miłe, było nie było, gesty. Bo ich nie zna. Bo nie zaznał ich od tatusia, czy mamusi.
I w ogóle w życiu

Podobnie z dawaniem i braniem miłości.
Nie musimy czekać aż nauczymy się kochać sami siebie, żeby byc w związku.
Można najpierw nauczyć się obdarzać miłością, nauczyć się przyjmować miłość ( co wbrew pozorom wcale nie jest takie proste ) - tym sposobem zaznajomiać się z miłością.
Można też przez te etapy przejść będąc w związku.
Oczywiście to jest jedna z opcji
